Jak dzieciaki planują pochówek Zaradnych :-)

Zaradna przytula dzieciaki przed snem, mówi im, że ich kocha, życzy kolorowych snów, a tu Mała pyta:
- jak umrzesz, to chcesz być pochowana w grobie z tatą, czy w grobie obok taty?
No tak, początek listopada to Święto Wszystkich Świętych, potem Zaduszki, widać, że dzieciom temat śmierci chodzi po głowie.
- Razem z tatą, w jednym grobie -odpowiada Zaradna. 
- Chcecie mieć swoje zdjęcia na nagrobku? - dopytuje Córa.
- To będzie Wasza decyzja, jak pochowacie rodziców, jeśli chcecie, to mogą być zdjęcia.
- No to damy wasze zdjęcia, tylko które? Takie ze starości, czy wcześniejsze? - dalej drąży .
- Najlepiej takie, jak byliśmy z tatą piękni i młodzi - odpowiada śmiejąc się Zaradna.
- To wy macie takie zdjęcia?!?! - odezwał się Syn znienacka....
Zaradna padła ze śmiechu :-)

A jak Wasze dzieci traktują temat śmierci / cmentarza, nagrobków?

Pracuj online - sposób na dorobienie dla mam

Wiele mam małych dzieci zastanawia się, w jaki sposób podreperować domowy budżet. Jest to szczególnie istotna kwestia, gdy mama jest na bezpłatnym urlopie wychowawczym, a ciężar utrzymania rodziny spoczywa na tacie.
Zaradni też byli w takie sytuacji, doskonale wiedzą jak to jest, gdy każdą złotówkę ogląda się dwa razy przed wydaniem.

Jest portalhttp://webep1.com/Zobacz/To?a=8033&mp=6485&r=Lw2
tam ogłoszenia zdalnej pracy są podzielone na grupy: sprzedaż, programowanie, grafika, teksty, marketing, ankiety, tłumaczenia, chałupnictwo i inne. Każda z mam może poszukać odpowiadającej jej oferty, wszystkie są dokładnie opisane, wraz z wynagrodzeniem za daną pracę.
Na chwilę obecną, portal ten oferuje 2105 aktywnych zleceń. 
Kto chętny niech zagląda i korzysta :-)

 

W szpitalu

Córę Zaradnej dopadła choroba Schonleina-Henocha. W związku z tym zamieszkały na szpitalnym oddziale. Mała znosi pobyt w nim nad wyraz dobrze. Podoba jej się łóżko na kółkach, wielgachny Kubuś Puchatek na ścianie i wstrzykiwanie leków do wenflona. 

Tuż obok sali jest świetlica, niestety Mała nie może chodzić do niej, ani na zajęcia w szpitalnej szkole, bo podczas wysiłku pękają jej naczynia krwionośne w nogach. Leży więc sobie grzecznie w łóżku, wychodzi tylko do toalety.
Ma kolorowanki, kredki, książki i ćwiczenia ze szkoły - nie ma nudy. No i tablet - przydatny gadżet w szpitalu, można pograć w warcaby, kółko i krzyżyk, szachy... a Zaradna może wyjść spokojnie na pół godziny z sali :-)

Gorzej z Zaradną - cały dzień ma do dyspozycji tylko stołeczek, na noc na szczęście dostaje rozkładany leżak do spania. Urządziła więc sobie prowizoryczne biuro w szpitalu i jakoś daje sobie radę.

Co do choroby, poczytajcie o niej, Zaradni wcześniej o niej wcześniej nie słyszeli, a w szpitalu często się z nią spotykają i traktują bardzo poważnie.

Matka Sanepid poradziła żeby robić zdjęcia szpitalnych posiłków, te jednak nie są kontrowersyjne, może dlatego że Mała ma dietę wątrobową. Na śniadanie kanapka z wędliną, na drugie herbatniczki, potem lekka zupka i banan, na kolację kanapka z dżemem. Zjadliwe i do przeżycia :-)

Genialną sprawą w szpitalu jest darmowe wifi, dzięki temu dziecko może obejrzeć cos innego niż 5 kanałów na krzyż w płatnej telewizji, a opiekun ma kontakt ze światem zewnętrznym. Na wiele rzeczy można narzekać, ale pobyt w szpitalu jest o wiele przyjemniejszy niż za czasów, kiedy Zaradna była w wieku swojej córki.

Wszystkim trzymającym kciuki za Małą Zaradna serdecznie dziękuje i prosi o jeszcze, wszak przed nimi jeszcze 10 dni na oddziale (w wersji optymistycznej, o pesymistycznej na razie nikt nie mówi).