Strony

Dobry plan to połowa sukcesu :-)

Zaradna Mama wita serdecznie wszystkich czytelników w ten piękny, słoneczny poniedziałek :-)  Zaradna właśnie siedzi nad tygodniowym planerem i  tak ustawia terminy, żeby wszystko grało. Zwykle robi to w niedzielę, żeby od poniedziałku ruszyć z robotą z kopyta, ale w ten weekend się nie wyrobiła.
Ten tydzień nie będzie należał do najłatwiejszych, ale takie właśnie Zaradna lubi najbardziej. Zorganizowanie wszystkiego jest dla niej jak zabawa puzzlami Najpierw rozpisuje najważniejsze i "nieruchome" terminy. Potem dopisuje do nich te sprawy, które można załatwić przy okazji, po drodze. A na koniec uzupełnia "okienka" najprostszymi zadaniami. Mając przed sobą obraz całego tygodnia, Zaradna widzi, który dzień jest najtrudniejszy a w którym ma więcej luzu. Kiedy nie da się załatwić wszystkiego zgodnie z planem, Zaradna stara się nadgonić w kolejnym dniu, najważniejsze jest, żeby w rozliczeniu tygodniowym wyjść na zero :-)
Dobry plan to połowa sukcesu :-)

6 komentarzy:

  1. Przyznaję szczerze i bez bicia. Czarna magia dla mnie :). Znacznie lepsza w tym wszystkim jest moja małżonka. Ona ma nawet - o zgrozo - segregatory!
    Ojciec PL

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to kłaniam się w stronę Twojej Małżonki - moje domowe biuro mieści się w segregatorach i tematycznych szufladkach :-) Wszystkie papiery mam uporządkowane i podpisane, tak żeby "w razie czego" mąż się nie pogubił :-)

      Usuń
  2. Zdecydowanie dobry plan to 80% sukcesu. Bez planu zupełnie nie funkcjonuje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jak działałam bez planu, to zaczynałam od najdrobniejszych rzeczy, niby tak na rozgrzewkę, a potem nagle okazywało się, że nie mam czasu na "grube" sprawy

      Usuń
  3. Rany to tak jak u mnie! I ten magiczny kalendarzyk... co tydzień łudzę się żeby nie trzeba było aż tyle w nim pisać...

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiem jak to się stało, ale byłam przekonana, że mowa w poście o terminarzu dwutygodniowym! Zrobiłam sobie nawet w Excelu tabelkę do wydrukowania, coby mój plan porządnie rzucał się w oczy (w kuchni na lodówce).


    Taki mały kalendarzyk mam, ale czasem zostaje w innej torebce, gdzieś się położy, schowa... Dzięki Twojemu postowi będę bardziej zorganizowana;)

    OdpowiedzUsuń