Strony

Zaradna Mama, dzieciaki i puzzle

Zaradna Mama wprost nie posiada się z radości :-) Jej maluchy wreszcie są na tyle duże, że można je posadzić nad puzzlami i nie martwić się, że poobgryzają boki, że będą się dźgać nimi nawzajem lub wyrzucać je przez okno. Mało tego, maluchy siedzą grzecznie, każdy nad swoim ulubionym bohaterem i dzielnie składają obrazki. Zaradna zamiast wykorzystać tę cudowną chwilę wolności, patrzyła na nich jak sroka w gnat, popstrykała im zdjęcia a na koniec wysmarowała tę pochwalną notkę :-)

Ech, Zaradna pochwaliła dzień przed zachodem słońca :-( W trakcie pisania tej notki, młodsze dziecię obgryzło kilka puzzli :-( Jeśli ktoś ma namiary na zęboodporne układanki, proszony jest o inf.

2 komentarze:

  1. Nikodem kiedyś układał puzzle pasjami (dziadek nie nadążał kupować), teraz jakoś Mu przeszło. Lenka jakoś nigdy się do tego nie garnęła, może Jej się odmieni:)

    OdpowiedzUsuń
  2. te puchatkowe mamy, pół roku temu to był szał, przeszło, teraz stosowane sporadycznie :(

    OdpowiedzUsuń