Strony

Zaradna Mama i okres - kalendarzyk

Zaradna Mama, mimo że jest kobietą i miesiączki nie są jej obce od jakiś 15 lat, do tej pory za nic nie potrafi zapamiętać daty ostatniego okresu. Zupełnie jakby miała w mózgu wyłączoną taką funkcję. A może po prostu jej głowa jest przeładowana różnymi numerami,  PINami, PUKami i innymi hasłami wszelkiej maści? W każdym razie na tę datę nie ma już miejsca. W związku z tym, Zaradna często myliła jajeczkowanie z PMSem a PMS z końcem świata. 
Przyszła więc pora jakoś to uregulować. Ze względów zdrowotnych tabletki nie wchodzą u Zaradnej w grę (a szkoda, bo taki listek z tabletkami, to niezły kalendarzyk :-)). Posiedziała więc kobita w necie, postukała w klawisze i znalazła ustrojstwo, które będzie za nią o tym pamiętać - program Kalendarzyk
Polski, darmowy, można go pobrać ze strony Dobreprogramy.
Instalacja trwa kilka sekund. Jest to prosta i przejrzysta aplikacja, która na podstawie danych z kilku cykli przewiduje kolejny okres, zaznacza dni płodne i niepłodne (potencjalnie!) i PMS. Oprócz tego program oblicza BMI, pokazuje biorytm i ma jeszcze kilka ciekawych funkcji. Szału nie ma, ale jeśli chodzi o pilnowanie miesiączki i spraw z nią związanych, Zaradna Mama nie znalazła nic lepszego. Jeśli znacie inny program w tym klimacie, zostawcie linka w komentarzu :-)

3 komentarze:

  1. Kiedyś korzystałam ze strony 28dni.pl, ale tam po pierwszym bezpłatnym miesiącu trzeba wykupić abonament. No i póki co wolę jednak tradycyjny kalendarz książkowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam ten sam problem. Nie potrafię nawet zapamiętać, żeby w pierwszym dniu zaznaczyć, że już się zaczęło. Eh... :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też nie pamiętam i zawsze zapominam zapisać...:/

    OdpowiedzUsuń