Strony

Podpisywanie ubranek do żłobka/przedszkola

Zaradna Mama ma dzieci w wieku żłobkowo/przedszkolnym. Zwyczajowo dzieci mają podpisane ubranka. Ułatwia to pracę opiekunkom oraz w razie pomyłki (tatusiowie często nie kojarzą, która koszulka, bluza czy czapka jest ich dziecka), zwiększa szansę, że ubranko wróci do właściciela.

 
(zdjęcie znalezione dzięki uprzejmości wujka Google)
Zaradna początkowo podpisywała ciuszki niezmywalnym markerem (było brzydko). Potem zamówiła na Allegro naszywki z wydrukowanym imieniem i nazwiskiem (ładnie, ale wszywanie wkurzało Zaradną i męża, szczególnie jeśli tuż przed wyjściem dziecko poplamiło bluzę i trzeba włożyć inną). Hitem natomiast okazały się naprasowanki z wydrukowanymi danymi dziecka. Oprócz imienia można umieścić postać ulubionego bohatera na naprasowance. Jeśli na szybko musimy włożyć ubranko bez podpisu, wystarczy przez 10 sekund przytrzymać żelazko i gotowe. Mają też kolejną zaletę - po kilku praniach odklejają się jak naklejki, więc ubranko można spokojnie wystawić na Allegro i nie ma żadnych śladów po poprzednim właścicielu :-)
A teraz kwestia finansowa: najtańszy jest wiadomo marker. Następne w kolejności wszywki i najdroższe naprasowanki. Ale Zaradna nie byłaby Zaradną gdyby nie wymyśliła tańszej wersji. Zamiast zamawiać to cudo na Allegro, płacić komuś za materiał, robociznę i przesyłkę, porównała ceny papieru termotransferowego. Kupienie paczki to cena ok.50-70zł + przesyłka. Zaradnej wyszło to za drogo. Potuptała do sklepu papierniczego i okazało się, że można ten papier kupić na sztuki. Kupiła 1 arkusz A4, siadła do komputera, wysmarowała imiona potomków i wydrukowała sobie zapas naszywek na cały rok.  Potem wystarczyło wziąć nożyczki, żelazko i gotowe :-) Za szaloną cenę 9zł :-)
Naprasowanki można drukować zarówno na laserówce jak i atramentówce. Wytrzymują kilka prań, potem albo robi się ją na nowo, albo nie ma problemu bo dziecko zdążyło wyrosnąć z ubranka :-)

18 komentarzy:

  1. Serdecznie dziękuję:). Mój Syn zacznie przygodę z przedszkole od września i juz teraz zaczęłam sie zastanawiać jak ja a te rzeczy podpisać:) Bo marker nie za bardzo mi odpowiadał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co :-) Metodą prób i błędów doszłam do kilku "odkryć" i postanowiłam się nimi podzielić :-) Sama też się ciągle uczę od innych mam - to jest potęga internetu :-)

      Usuń
  2. O, a jako przedszkolanka powiem, że całkiem niezłe jest naszywanie takich materiałowych wizytówek na metkach od ubrań, tam można napisać markerem imię i nazwisko;) Jak dobry marker, nie ma prawa się zmyć, chybaże po wielu wielu praniach (przetestowane w żłobku państwowym na pidżamach). A ze starych pomysłów, ja pamiętam, że mama wyszywała nam inicjały na workach, kapciach itd.:D

    Bardzo fajny blog, moje dzisiejsze odkrycie, dzięki fb:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja używam plastra na szpulce. Nie jest tak stylowy jak wprasowanki, ale i koszt minimalny ;)

      Usuń
  3. Zaradna dzięki za ten wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  4. zaradna w jak zrobilas lustrzane odbicie do wydruku?

    OdpowiedzUsuń
  5. cudny pomysł. Na zachodzie od dawna już są te naprasowanki

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj bardzo to przydatne :)
    Ja jednak wybrałam opcję dla suuuper leniwych ! Mianowicie specjalne pinezki do tych tasiemek z imieniem. Lada dzień do mnie dotrą, wówczas z leniwą przyjemnością je przetestuję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja swojemu wyhaftowałam imię i nazwisko na pościeli i piżamkach ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. super dziękuję za pomoc

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja kupiłam naklejki ze Stickerkid i wytrzymały już kilka prań oraz mycie w zmywarce. W łatwiej znaleźć rzeczy mojej Julki :) Oznaczanie rzeczy to podstawa :) Jakbyście były zainteresowane, podaję linka: http://www.stickerkid.pl/ ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja duzo haftuje dlatego swojemu synkowi na worku na kapcie wyhaftowalam jego imie i nazwisko na reczniku do twarzy tez, kurtki i inne przybory szkolne maja w zamykanych podpisanych szafkach wiec luzik :)

    OdpowiedzUsuń
  11. dziękuję CI za inspirację :) Tego było mi trzeba :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem Twoją wielką fanką :) Życie mi uratowałaś! Lada moment moje dziecko idzie do żłobka, Nie mamy żadnych znajomych z dziećmi w porównywalnym wieku - nie mam skąd czerpać pomysłów. Od kilku dni zastanawiam się jak oznaczyć rzeczy. Nienawidzę szyć, a nie chce myśleć nawet o wyszywaniu z moim brakiem talentu byłoby wkurzająco i w efekcie żenująco.... Drukarka to co innego...)))

    OdpowiedzUsuń
  13. Kurcze, nie jestem pewna, czy dobrze zrozumiałam - po naprasowaniu tego papieru masz jakby nakleję na odzieży? Pytam, bo w innym tutorialu znalezionym w necie wygąda jakby papier termotransferowy tylko przenosił napis na tkaninę... (http://www.irminastyle.com/2010/07/domowy-sposob-na-wasne-metki-odziezowe.html) Możesz pokazać, jak to wygląda u Ciebie?
    Pozdrawiam, Ania

    OdpowiedzUsuń
  14. Moim zdaniem warto podpisywać ubrania, bo zawsze się coś w szkole gubi. A za granicą jest nawet taki obowiązek i wtedy nie ma żadnych problemów

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja wiem, ze sa fajne naklejki na ciuszki dla dzieci zeby oznakowac na labelyourself.com, wysylaja zamowienia z Danii (to dunska firma) i o ile wiem to za miesiac czy 2 beda mieli tez polska strone z obsluga w jezyku polskim :)

    OdpowiedzUsuń