Strony

Dzieciaki u dentysty - update

Zaradna Mama przygotowuje dzieciaki do pierwszej wizyty u dentysty. 
  • Najpierw zarezerwowała ostatnią godzinę pracy gabinetu dla swojej rodzinki. Po pierwsze, żeby dzieciaki nie zobaczyły kogoś płaczącego czy krzyczącego. Stomatolog ma im się dobrze kojarzyć a nie z bólem. Po drugie, chce żeby pani doktor pokazała dzieciakom na spokojnie całą maszynerię, pozwoliła pooglądać wszystko i zadać milion pytań, a tego się nie da zrobić z korytarzem pełnym pacjentów czekających na swoją kolej. 
  • Poza tym od kilku dni Zaradna wkręca dzieciakom, że to nagroda dla super grzecznych dzieci, że będą mogły usiąść na "kosmicznym" fotelu,  pani doktor podniesie go w górę i w dół,  pokaże "super maszynę" itp. Więc dzieciaki już przebierają nogami i nie mogą się doczekać "kosmicznej" wizyty.
  • Dzieciaki Zaradnej od dawna bawią się w "doktora", mają stetoskopy i inne narzędzia, między innymi lusterka dentystyczne. Od dwóch dni sami sobie zaglądają w paszcze i kontrolują ząbki, wiedzą już mniej więcej jak to wygląda i mają z tego ubaw :-)
  • Zaradna wybiera się na wizytę z całą rodzinką i wszyscy będą mieli oglądane ząbki a tato nawet łataną dziurkę :-) Dzieciaki zobaczą więc, że to normalna sprawa :-)
Biorąc pod uwagę to wszystko, Zaradna ma nadzieję, że wizyta będzie lekka, łatwa i przyjemna :-)

DOPISEK:
Udało się, wizyta przebiegła w wesołej i bezstresowej atmosferze :-) Dentystka, która sama jest mamą dwójki maluchów, doskonale wiedziała jak zainteresować maluchy. Była jazda na fotelu w górę i w dół, włączanie i wyłączanie lampy, psikanie wodą i sprężonym powietrzem, były darmowe próbki pasty i naklejki dla dzielnych pacjentów :-) Dzieciaki mogły nawet zostać i popatrzeć jak tato ma leczoną dziurkę (w połowie chciały wyjść znudzone do poczekalni, bo tam stał automat z wodą, ciekawszy od taty) :-) Zaradna Mama ma pierwszy ubytek od 5 lat, więc za tydzień powtórka z rozrywki. Niestety czeka ją też chirurgiczne usuwanie ósemek, ale to już zadanie dla szpitala :-(

4 komentarze:

  1. A ile mają Twoje dzieciaczki?

    OdpowiedzUsuń
  2. :) I niech się maluchom jak najdłużej dobrze kojarzy dentysta :)

    OdpowiedzUsuń
  3. :D:D Cóż ja osobiście chodziłam wczesiej do poradni prywatnej stomatologii dziecięcej. Wszystko z początku było ok tylko to wycofanie lekarza mi przeszkadzało a przeciez najwazniejsze zeby to wlasnie ON nawiazal kontakt.
    Pozniej jego uwagi typu "pewnie je za duzo słodyczy", "pewnie za mało zeby myje" nosz... a my wszysscy po 3 - 4 razy w ciagu dnia myjemy (maly dodatkowo w przedszkolu) i staramy sie dbac o uzebienie co nieskromnie mówiac moge okazać swym bielutkim uśmiechem :D:D
    Dobrze ze twoje maluchy tak pozytywnie przyjely wizyte! Pozdrawiam Zaradna!

    OdpowiedzUsuń