Strony

Kąpiel w sodzie oczyszczonej

Zaradna Mama lubi ocet, kwasek cytrynowy i sodę oczyszczoną - bo tanio a przede wszystkim efektywnie pomagają w sprzątaniu. Gdzieś obiło się jej o uszy, że sodę można także wykorzystać do kąpieli. Kto czyta Zaradną, ten wie, że ona nie uwierzy, póki sama nie spróbuje. No i wczoraj spróbowała. Torebka sody wsypana do ciepłej wody w wannie. Efekt? Skóra miła w dotyku i nie trzeba balsamować jej po kąpieli. 
 
 
Poklikała Zaradna w internecie i oto jakie jeszcze ciekawostki znalazła na temat sody:
  • usuwanie z dłoni zapachu czosnku i cebuli – na lekko wilgotne dłonie nasypać sody i dokładnie pocierać skórę, a następnie spłukać
  • usuwanie zapachu stóp – regularnie moczyć stopy w roztworze sody
  • zapobieganie poceniu – natrzeć kłopotliwe miejsca pastą z sody i zostawić na jakiś czas
  • wygładzanie skóry na łokciach – masować skórę pastą z sody
  • zastępowanie płynu do ust – pół łyżeczki sody wsypać do szklanki wody i wypłukać usta; można też przygotować płyn do płukania łącząc łyżeczkę sody i łyżeczkę soli z litrem wody
  • odtykanie nosa – ćwierć łyżeczki sody zalać łyżką wody, wymieszać i wpuścić 1-2 krople do każdej dziurki
  • zastępowanie pastylek na ból gardła – aspirynę rozpuszczoną w dwóch łyżeczkach gorącej wody zmieszać z łyżeczką sody, dolać pół szklanki ciepłej wody, wymieszać i wypłukać gardło
  • usuwanie swędzenia po ukąszeniach owadów – swędzące miejsce posmarować pastą z sody i pozostawić do wyschnięcia
  • usuwanie ciemieniuchy u niemowląt – posmarować główkę pastą z sody i spłukać
  • leczenie aft – zmienione miejsca smarować wodą z odrobiną sody co najmniej cztery razy dziennie przy użyciu czystego wacika
A Wy macie jeszcze jakieś sugestie, jak wykorzystać sodę oczyszczoną w łazience? Kuchnię i sprzątanie zostawiamy na inną okazję :-)

P.S. W kwestii odchudzania - wczoraj Zaradna zrobiła 20 brzuszków, dzisiaj już 25 (liczba nie jest oszałamiająca, ale proszę wziąć pod uwagę, że Zaradna ma 3 razy cięty brzuch i kondycję przejechanej żaby). Woda mineralna też idzie u niej... jak woda. Codziennie dodatkowe 1,5L ląduje w jej brzuchu.

8 komentarzy:

  1. Ja zawsze mam w lodówce pojemnik z sodą - soda wchłania lodówkowy zapach :)
    Dorzucam sodę do białego prania, bo nie podrażnia tak skóry jak wybielacze, a jest tak samo skuteczna.
    Wsypuję do odpływu i zalewam octem - w celu udrożnienia rur :)))

    A za Twoje odchudzanie trzymam kciuki - ja na razie rosnę w siłę w drugiej ciąży, więc za czas jakiś jak się "wypakuję" ;) będę się z Tobą solidaryzować. Poza tym pomyśl, że zaraz będzie wiosna - więcej czasu będziesz spędzać z dziećmi na powietrzu - i kalorie same będą uciekały od Ciebie :))))) POWODZENIA!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozmarzyłam się nad widokiem uciekających kalorii :-)))

      Usuń
    2. Mamozmagania mam pytanie: ile do prania tej sody wsypujesz?

      Gratuluję i tak trochę na zaś życzę szczęśliwego rozwiązania :)

      Usuń
  2. Muszę sprawdzić patent na ciemieniuchę i na szorstkie łokcie :) Akurat borykamy się z tymi problemami - ja z łokciami a Młody z ciemieniuchą :)

    OdpowiedzUsuń
  3. wow - faktycznie ma ogromne zastosowanie!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. tanio i... eko! P.S. Zapraszam na giveaway do siebie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja używałam octu do usuwania kamienia w łazience i działa świetnie - tylko ten zapach potem jest nie do zniesienia:( Spróbuję z sodą, bo słyszałam, że pasta z sody oczyszczonej jest świetna

    OdpowiedzUsuń
  6. Najpierw głupie pytanie: pastę z sody to się robi samemu czy jest gotowa do kupienia?

    A teraz mała nadzieja: skoro soda ma takie szerokie zastosowanie, i na ciemieniuchę i na łokcie dobra to może i na moją łuszczycę pomoże? Spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń