Strony

Antykoncepcja

Zaradna Mama siedzi i myśli.... o antykoncepcji :-)


Zaradna kiedyś stosowała pigułki antykoncepcyjne i plastry. Potem postanowiła założyć rodzinę, więc cała antykoncepcja poszła w kąt. Teraz Zaradna ma dwa brzdące, więcej dzieci nie planuje. Na razie używa prezerwatyw, ale rozważa też założenie spirali lub pierścienia antykoncepcyjnego. Środki hormonalne (tabletki, plastry, zastrzyki) odpadają ze względu na stan zdrowia Zaradnej. I tu pytanie do Czytelniczek bloga, jaki rodzaj antykoncepcji stosujecie / polecacie? Czy mimo stosowania któregoś ze środków, zaszłyście w ciążę?

27 komentarzy:

  1. My kiedyś stosowaliśmy prezerwatywy, ale są zawodne:-p:), teraz preferuje NPR i od 3 lat jestem zadowolona z tej metody.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za opinię :-) Ja NPR uważam za metodę wspomagającą zapłodnienie, nie ufam jej jeśli chodzi o antykoncepcję. Chcę żeby seks był przyjemnością sam w sobie, nie chcę się stresować jeśli okres mi się spóźni. No i częste zarywanie nocy, dużo nerwów to rozregulowuje cykl, więc ta metoda jest u mnie spalona.

      Usuń
    2. Każdy, wybiera co dla niego wygodne:). Ja np nie mogłabym stosować tabletek, bo zapominałabym o nich. Jedyne co by mnie ratowało to wkładka, lub spirala, ale po nich miesiączki są podobno bardziej bolesne, ale to ze słyszenia wiedza, wiec wiesz...

      Usuń
    3. Ja tabletek już też nie mogę :-( Ale kiedy byłam piękna i młoda, to bardzo je sobie chwaliłam :-) Może jakaś babeczka skrobnie komentarz o spirali, bo jestem ciekawa :-)

      Usuń
  2. A widzisz a ja nie stosuję żadnego środka, nigdy nie brałam tabletek ani innych środków hormonalnych, a i tak jakoś nie mogę zajść w ciąże i tak:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bywa i tak :-( Co dla jednych jest błogosławieństwem, dla innych staje się przekleństwem...

      Usuń
  3. Biorę tabsy...i raczej tak zostanie, bo innym metodom nie wierzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też je bardzo sobie chwaliłam, ale niestety organizm się zbuntował i mam zakaz wszelkiej antykoncepcji hormonalnej forever :-/ Dlatego szukam jakiejś alternatywy, bo szklanka wody zamiast mnie nie urządza ;-)

      Usuń
  4. a ja mam wkładke mirena i nie zaminilabym jej na nic.spokoj na 5 lat:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie wygooglałam Mirenę i ona jest hormonalna, więc u mnie odpada, ale dzięki typ :-)

      Usuń
  5. Witaj Zaradna Mamo, śledzę twojego bloga od jakiegoś czasu i bardzo go lubię :) Mam dwójkę dzieci (córka 5 lat a syn 2). Więcej dzieci nie planuję, nie chcę i nie mogę ze względu na komplikacje po porodzie :(. Przerabiałam różne metody anty, ale nic nie było pewne na 100%. Od ponad roku mam wkładkę Mirenę. Wydatek spory ale moim zdaniem warto. Mniej więcej co miesiąc mam delikatne plamienie ale nie jest ono tak obfite jak moje wcześniejsze miesiączki. Przytyłam ale to przez to że dużo jadłam, nie wiąże tego z mireną. Ogólnie czuję się z nią dobrze :) Jeśli masz jakieś pytania co do tej wkładki to chętnie podzielę się tym co wiem z mojego doświadczenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety Mirena u mnie odpada ze względu na hormony, ja to musiałabym mieć taką starego typu, miedziankę ;-)

      Usuń
  6. Nie używam antykoncepcji, więc nic nie poradzę :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak dziękuję za komentarz, wiem że nie jestem sama ze swoimi myślami :-0

      Usuń
  7. ja myślę nad spiralką, dlatego będę śledzić komentarze na ten temat :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zaradna, aleś sobie temat wybrała do przemyśleń na Wielki Tydzień :P
    Ja stosuję antykoncepcję hormonalną, i ze względów zdrowotnych i jako zabezpieczenie przed ciążą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Temat dobry jak każdy inny ;-) Stawiam na świadome rodzicielstwo :-)

      Usuń
  9. Dziękuję bardzo serdecznie za cudowne słowa, gratulacje i za wstawienie linka u siebie. :)
    Na pewno będę tutaj zaglądać.
    pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja napiszę przewrotnie,że "mimo" stosowania NPR nie zaszłam w nieplanowaną ciążę. Cykle długie i nieregularne, nie było problemu. znajomość cyklu pomogła też w drugą stronę - przy poczęciu. Skoro nie masz nic do prezerwatyw, to co szkodzi stosować je pomocniczo w niepewne dni, a w pewne po co cokolwiek? :-)Dla mnie wkładka jest ciałem obcym w najdelikatniejszym zakątku ciała...Permanentnie podrażnia śluzówkę, bo tak ma działać. Jak nie "sparaliżuje" miedzią plemników i dojdzie do zapłodnienia, zarodek się nie zagnieździ, bo nie ma za bardzo w czym, a działanie wczesnoporonne to juz nie antykoncepcja...A jak się cudem wczepi, to jego zycie jest zagrożone. Czy to też nie stres, choć innego rodzaju?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz dużo racji, dlatego chcę poznać opinie i doświadczenia innych kobiet. Jak na razie wychodzi, że każda forma zabezpieczenia jest stresogenna ;-)

      Usuń
  11. Ja poza tabletkami nie mam innych doświadczeń w kwestii antykoncepcji, więc nie poradzę Ci niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo to dziękuję za komentarz, wiem że moje rozterki nie są olane ;-)

      Usuń
  12. A ja jestem ciekawa co wybierzesz - napisz bo ja jadę na pigułkach, a chętnie bym zmieniła na coś lepszego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy wybiorę coś lepszego od pigułek, bo ich nie mogę stosować. Mam jednak nadzieję że znajdę coś równie dobrego lub prawie tak samo dobrego (skutecznego). Pozdrawiam :-)

      Usuń
  13. Zaradna, ja wiem ze to post sprzed 100 lat, ale odkąd Cię znalazłam czytam codziennie posty do tyłu ;)
    http://dziendobry.tvn.pl/video/pigulka-antykoncepcyjna-odchodzi-do-lamusa,1,newest,63863.html
    Wczoraj w tv śniadaniowej było ;)

    OdpowiedzUsuń