Strony

Bob Budowniczy

Zaradna Mama pyta syna (4 latka), kim chcesz zostać, kiedy dorośniesz?
Bobem (Budowniczym) - pada odpowiedź. 
Będę budował wieże, mosty i pociągi.

Niech będzie Bobem. Byle był szczęśliwy :-)

18 komentarzy:

  1. najważniejsze ,żeby robić to co się lubi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :-) Nie mamy parcia na prawnika, lekarza czy inny, "jedynie słuszny" zawód :-)

      Usuń
  2. Całkiem niezły zawód sobie wybrał:), praktyczny i przyszłościowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jakie szerokie spektrum zainteresowań ma - od wież po pociągi :-)

      Usuń
  3. W zasadzie bardzo rozsądnie:) Bob ma do pomocy tyle inteligentnych sprzętów, że wszystko robi się samo, a on może sobie leżeć do góry brzuchem.

    OdpowiedzUsuń
  4. W sumie całkiem dobre zajęcie sobie wymyślił - taki mały a taki mądry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ta miłość do Boba i budowania trzyma go już ponad rok :-)

      Usuń
  5. kiedy jesteśmy mali, dobrze wiemy, kim chcemy być, nie opieramy się na opiniach innych. a potem... presja, problem z wyborem... fajnie być dzieckiem :) ja chciałam być stolarzem, jak mój dziadek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak, dorosłe życie jest skomplikowane...

      Usuń
    2. zupelnie niepotrzebnie... dużo o tym myślę, odkąd mam dziecko.
      kiedy wyciągałam wczoraj chleb z piekarnika, moje dziecię skakało w ekstazie, tupiąc nóżkami i krzycząc w wysokim rejestrze "cheb, cheb, cheb, cheb, cheb!!!!!!!!!" - wtedy ja zaczęłam cieszyć się z nim. Bo przeciez to jest super, zmajstrować coś pysznego z kilku składników, tylko my już tych cudów nie zauważamy.
      I o to chodzi w życiu!
      Wolność wyboru też w życiu ważna, a dzieci dysponują całym jej wagonem :)
      (jak filozoficznie) :)

      Usuń
  6. Zajęcie całkiem dochodowe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciekawe jak będzie w tej branży gdy on dorośnie?

      Usuń
  7. a co jest złego w byciu inżynierem budownictwa - nic :), projektuje i buduje mosty, drogi i domy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie, że nie ma nic złego :-) Życzę mu, żeby wykonywał swój zawód z pasją a jednocześnie miał godziwe wynagrodzenie. Jak dla mnie może być murarzem, fryzjerem, cieślą czy kucharzem, byle byłby szczęśliwy :-)

      Usuń
  8. czyli mały inżynier zaradnej mamie rośnie. i dobrze, i słusznie. niech pcha się w zaparte w ten zawód przynajmniej nie będzie się martwił o to czy nie zabraknie mu pieniążków do końca miesiąca ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bob budowniczy bardzo potrzebny :) w Toruniu mostów brakuje :)

    OdpowiedzUsuń