Strony

USTAWA z dnia 15 marca 1933 r. o zbiórkach publicznych

Od paru dni blogowy świat i FB huczą od kolejnej afery, szczegóły znajdziecie tu:  http://pokochajciekubusia.pl/
Zaradna nie wie co myśleć. Kilka wpisów zniknęło z bloga z wiadomych powodów. Internet, to potężne medium, niestety w nieodpowiednich rękach, zamiast być cudownym narzędziem do łączenia ludzi, staje się bezwzględną bronią. Zaradnej jest przykro. Bardzo przykro. Dopiero co poznała tylu cudownych ludzi o wielgachnych serduchach, a tu okazuje się, że ludzka dobroć może być ostrzelana ogromem paragrafów.
Kochani, żeby uniknąć w przyszłości takich konsekwencji, jak dotykają Babcię Kubusia, Zaradna prosi o Wasze maile na adres zaradna.mama@op.pl W związku z tą paranoiczną sytuacją, do czasu zmiany obowiązującej od 1933 roku podstawy prawnej, na blogu Zaradnej nie pojawi się żadna prośba o pomoc. Gdy zajdzie taka potrzeba, Zaradna wyśle do każdego z Was imienną wiadomość, pozbawioną jakichkolwiek znamion publicznej zbiórki.
Ech... Ludzie ludziom zgotowali ten los :-(
A tu jest link do tej ustawy
http://www.msw.gov.pl/portal/pl/225/3322/USTAWA_z_dnia_15_marca_1933_r_o_zbiorkach_publicznych.html
Zaradna z całych sił trzyma kciuki za Babcię Kubusia... i za zmianę prawa!

9 komentarzy:

  1. Kiedyś obserwowałam blog babci Kubusia, i przyznam szczerze, że było to dla mnie wielkie przeżycie.
    Ale to co się teraz tam dzieje to jakas paranoja!
    Jesteśmy totalnie bezsilni wobec tych, którzy mają władzę :( Trzymam kciuki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze ze to przeczytałam:) swoją akcje zawieszam,wszystko odbędzie się po cichu.

    OdpowiedzUsuń
  3. masakra....to to samo co z tym piekarzem który rozdawał chleb który mu został...paranoja.

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam! Jeśli jest Pani zainteresowana dodatkowym zarobkiem na swoim blogu poprzez umieszczanie banerów reklamowych, to proszę o kontakt na e-mail:

    makelife.easier.blogspot@gmail.com

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie strasznie to sprawa poruszyła :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Kraj nonsensów, brak słów:(
    MonikaW

    OdpowiedzUsuń