Strony

Kolejna miłość Zaradnej

Zaradna wspominała kiedyś, że ma hopla na punkcie kosmetyków z pompkami. Po zrobieniu porządków, pochwali Wam się kolejną miłością:

 Łazienka:
 Kącik dzieciaków:
 Schowek:

Jak widzicie Zaradna uwielbia segregowanie i koszyki :-) Jeszcze trochę w domu będzie, jak w programach typu "Perfekcyjna Pani Domu" lub "Wielkie porządki" :-D

36 komentarzy:

  1. My mamy w jednej szafie w takich pojemnikach plastikowych po kiwi, czy brzoskwiniach posergregowane osobno długopisy, kredki, pisaki;) Fajna rzecz !

    OdpowiedzUsuń
  2. też mam sporo takich pojemników,są bardzo przydatne,ale Twoja kolekcja wymiata!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W łazience wkurzało mnie ciągłe przewracanie rzeczy na półkach. Teraz biorę odpowiedni koszyczek a reszta stoi. Mam w nich posegregowane rzeczy na kategorie: twarz, dłonie i stopy, makijaż, paznokcie, do czesania, zapachy, dzieci, mąż itp :-)

      Usuń
  3. Ja też lubię koszyki, ale to co Zaradna ma w swoim domu - wielkie wow!!! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 2 razy wracałam do sklepu dokupywać kolejne :-)

      Usuń
  4. Zaradna, jakby Ci się kiedyś nudziło w domu to zapraszam do nas :) Przydałoby mi się takie szkolenie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z tym nudzeniem to będzie ciężko, bo ledwie wszystko doprowadzę do ładu, to moja zgraja wróci i nabałagani na nowo :-)

      Usuń
  5. hihi - mi się ciągle marzy taka segregacja ale ja jestem za mało "zaradna" i ciągle brakuje mi kasy na zakup fajnych pojemników :D a jak kupić to właśnie w jednym kolorze czy stylu - fajnie wygląda u Ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi brakowało ciągle chęci, ale jak nie ma dzieciaków, to jedyna okazja, żeby wszystko na spokojnie przejrzeć i posegregować :-)

      Usuń
  6. Zaradna napadła na sklep z koszykami:-p. Ja lubię pudła z nomii ale tyle to ja ich nie mam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha, żebyś wiedziała, kupowałam je na 3 razy, aż ochroniarz śmiał się ze mnie :-)

      Usuń
    2. :) nie dziwie się:-p ja miałam jeden taki koszyczek. Trzymałam w nim spinacze do bielizny, ale mi sie połamało:(

      Usuń
  7. też mam dużo koszyków (no dobra, nie aż tyle, ale miejsca brak nawet, żeby je postawić) - tylko że ja choruje na wiklinowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam dwa duże wiklinowe na ręczniki, niestety ich cena powala. A te małe kupiłam po 1,99zł. I co najważniejsze, można je myć w zmywarce, a to mój kolejny bzik ;-)

      Usuń
    2. hi hi, oj znam to :) fakt, cena wiklinowych spora choć u nas wszystko drogie. plastikowe też. to wybieram wiklinowe i nie myje ich w zmywarce :D

      Usuń
  8. Ja planuję dużą ilość koszyków i pudełek jak się już przeprowadzimy :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. ale kolekcja...a koszyczki fajna sprawa i porządek ich ilość wprawiła mnie w zachwyt:-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihi, nieskromnie napiszę, że sama pękam z dumy :-)

      Usuń
  10. patrząc na zdjęcia wymieniłabym jeszcze jedną miłość ;) do niebieskiego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wbrew pozorom wcale nie jest tak niebiesko :-) Koszyczki w łazience są schowane za bambusową roletą, tych w schowku tez nie widać. Tylko te na dziecięcym regale są na widoku :-)

      Usuń
  11. O żesz...ale kolekcja:) I jaki porządek:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby jeszcze udało się go utrzymać zawsze :-)

      Usuń
  12. Pięknie wszystko poukładane i posegregowane. Porządek taki, że aż Ci zazdroszczę:)))

    OdpowiedzUsuń
  13. ja też lubie segregacje jedyne czego nie lubie to plastiku w domu:/u mnie by takie koszyki nie przeszły(choć ich ogromnym plusem jest łatwość w czyszczeniu)u nas jedynie wiklinowe albo coś w tym stylu, albo lniane itd:)lubie w domu mieć "ciepły" look:)
    Pozdrawiamy ze słonecznej(o dziwo) UK:*

    OdpowiedzUsuń
  14. To dopiero porządek - wszystko ma swoje miejsce :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajnie wyglądają te Twoje koszyki:) Ja muszę kupić takie większe na zabawki i książki bo już mam dość układania na półkach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi na książki to by się przydał jeszcze jeden regał, bo te meble , co mam neistety nie są już wystarczające :)

      Usuń
  16. Moje pierwsze skojarzenie - wyprzedaż na koszyki była;)ale ja też lubie, zwłaszcza w kuchni , w łazience...no i sprzątanie jest z koszykami o wiele prostsze - podnosisz, wycierasz, odkładasz:)
    wiklina i len jest bardziej efektowna, ale to też zbiorowisko kurzu, więc tylko w bardziej widocznych miejscach.

    OdpowiedzUsuń
  17. Wymiatasz. Ja mam manię na punkcie długopisów kredek flamastrów. dobre są pudełka po groszku kukurydzy, brzoskwiniach. Po ściągnięciu etykiet w rzedzie wyglądają super. Pozdrawiam.:)

    OdpowiedzUsuń
  18. ja tez uwielbiak koszyki ale u mnie w domu sa raczej z wikliny duze,male srednie a stosue je do wszystkiego;)

    OdpowiedzUsuń
  19. ja równiez lubię tego typu segregację, wszystko musi miec swoje miejsce, nawet najdrobniejsza rzecz, kosmetyk itp. a i koszyki lubię i wszelkiego rodzaju pudełeczka, w których upycham swoje drobiazgi. ale nie mam ich aż tyle! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. :) koszyczki są fajne :)

    Zaradna nie wyrabiam normalnie z czytaniem Twoich postów :) Co usiądę do czytania to jestem kilka postów do tyłu :) Nie mam pojęcia jak Ty to robisz, że masz czas tyle pisać :) Wiem, że już kiedyś na ten temat pisałaś, ale i tak ciężko mi sobie jest to wyobrazić :)

    OdpowiedzUsuń
  21. lubię koszyczki, ale wiklinowe :)

    OdpowiedzUsuń
  22. tez lubie tak sergregowac :) szczegolnie u mlodego :)

    OdpowiedzUsuń