Strony

Vanish pianka do dywanów - reklama a rzeczywistość

Zaradna jest zła. Uległa reklamie Vanisha. Tej reklamie:



Tam gdzie dzieci, tam o "zatarty brud w dywanie" nie trudno. Zaradna postanowiła odświeżyć wykładzinę przed powrotem maluchów. Tym razem nie chciało jej się szorować na kolanach z octem i sodą. Poszła na łatwiznę i kupiła reklamowana piankę. Użyła zgodnie ze wskazówkami. Oto efekt:

Przed:





 Reklamowana pianka


Popsikana wykładzina, piankę należało następnie rozprowadzić szczotka lub mopem, co Zaradna uczyniła

Efekt


 



Efekt jest mizerny. Wykładzina jest delikatnie odświeżona, ale żadne z zabrudzeń nie zeszło. Kompletna porażka, mimo zachęcających początków (umiarkowana cena, łatwość rozpylania i piękny zapach).
Zaradnej nadal nie chce się szorować jej na kolanach, jutro pojedzie wypożyczyć Karchera :-(

41 komentarzy:

  1. A widziałaś, reklamę Vanisha, gdzie wybielają plamę po tatarze ze śliniaka :D hahahah Moje dziecko jeszcze nie jadło tatara ale może muszę nadrobić? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm, ja sama nie jem tatara, ale jak ktoś go podaje dziecku, to niech używa Vanisha ;-)))))

      Usuń
    2. ta reklama mnie powala:D:D

      Usuń
    3. oszaleję, jeśli tego nie zobaczę. jest gdzieś na youtube? szukałam, nie znalazlam...

      Usuń
    4. http://www.vanish.pl/vanish-w-akcji.php?video=3 tu jest ta reklama. W momencie jak babka podaje śliniak, na spodzie jest napis "plama z tatara" :-D

      Usuń
    5. A bo to jakiś Tatar tego śliniaka używał... ;-)

      Usuń
    6. większego gówna co usuwa pieniądze z kieszeni nie widziałem, już się więcej nie nabiorę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      Usuń
  2. Ja to dywany myję na tarasie, zlewam wszystko wodą sypię proszek do prania i rozrabiam vanisch ale do dywanów no i oczywiście szoruję szczotką. Pracochłonne ale efekt super dywan jak nowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś prałam dywany na wsi, to była bajka :-) Dywan na podwórze, szlauch z wodą, masa piany, znów szlauch i suszenie na słońcu :-) Efekt mnie powalił. Teraz jednak muszę to zrobić w domu.

      Usuń
  3. Ja kupuje też vanischa ale proszek, trę szczotą, zostawiam i odkurzam - są jak nowe. Zdarza mi się to raz na pół roku, w momentach obłędu bo robota jest koszmarna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie tego tarcia chciałam sobie zaoszczędzić. Ciągle jestem spuchnięta po zabiegu i nie uśmiecha mi się szorowanie na kolanach :-(

      Usuń
  4. No efekt jakiś tam jest, trochę czystsze mi się wydaje, może trzeba kilkakrotnie to zrobić? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę tak. Niestety kilkakrotnie się nie opłaca. Na ten jeden raz zużyłam całą piankę. Za cenę 3 pianek mam pranie Karcherem.

      Usuń
  5. no niestety, mnie efekt vanisha też nie powalił

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przynajmniej widać, jak ma się reklama do rzeczywistości :-(

      Usuń
  6. niestety nie zawsze reklama jest odzwierciedleniem realności. cóż.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie. W zasadzie można by się zastanowić, ile reklam jest autentycznych

      Usuń
  7. przykre ale dla mnie ..różnica niewielka. Tak czy inaczej pewnie Karcher upora się i efekt będzie jak sobie życzysz:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karcher z pewnością da radę, to samo ocet z sodą, już tak czyściłam. Tym razem chciałam sobie zaoszczędzić pieniędzy i pracy, więc wybrałam piankę :-(

      Usuń
  8. Dobrze wiedzieć, że produkt przereklamowany ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i to bardzo. Moim zdaniem nadaje się do odświeżania mało używanych wykładzin, gdzie nie ma żadnych śladów ani plam.

      Usuń
  9. Zaoszczędziłaś mi zbędnego wydatku - chciałam wypróbować tę piankę na dywanie Mateusza...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się :-) Zawsze lepiej uczyć się na cudzych błędach niż na swoich ;-)

      Usuń
  10. ponoć vanish w proszku jest lepszy ale ja nie uzywałam wiem z poleceń koleżanek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jestem zadowolona z Vanisha jako odplamiacza do prania, ale ta pianka to zupełna porażka :-(

      Usuń
    2. ja uważam, że jest nienajlepszy w porszku, średnio dopiera

      Usuń
    3. A u mnie wszystkie plamy po tym w proszku zeszły :)

      Usuń
  11. Też chodzi mi czyszczenie dywanu po głowie, ale jeszcze nie wiem jaki sposób na to wybiorę. Z pewnością nie tę piankę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na tą chwilę z czystym sumieniem polecam wypożyczenie Karchera, wyciąga świetnie brud i pasek nawet ze świeżo odkurzonego dywanu. Ma niesamowitą moc ssania. To szybkie ale trochę drogie. Całkiem tanie jest soda + ocet, ale za to pracochłonne :-(

      Usuń
    2. soda+ ocet lekarstwem na wszystko:-p przynajmniej u mnie w domu, ale fakt trzeba się namachać przy tym.

      Usuń
  12. ja piorę dywan raz na kwartał wezyrem. 10zł kosztuje. łatwo się go stosuje bo nie trzeba szorować tylko gąbką przejechać. schnie około 8 godzin więc najczęściej myję dywan wieczorem.
    nie pachnie.
    mam biały dywan i prawie 2 letnią córkę. plama na plamie. również z marchewki. schodzi wszystko

    OdpowiedzUsuń
  13. ja miałam ten w pudełku i efekt zerowy :/

    OdpowiedzUsuń
  14. Popieramy treść artykułu "Zaradnej Mamy"!!! Pianka do dywanów nie przynosi pożądanych rezultatów, a cudowny proszek oprócz mizernych efektów zatyka odkurzacze. Pamiętajcie każda niewypłukana chemia w dywanie jest trująca w mniejszym lub większym stopniu!

    OdpowiedzUsuń
  15. Uzylam pianki , chcialam usunac plame z fotela i co ?? Efekt bardzo mizerny plama nie zeszla i fotel wyglada jak przed uzyciem pianki vanish!! Nie polecam !! Lepiej zamowic pana z profesjonalnym sprzetem karcher wydac pieniadze ale miec wszystko czyste i z efektem!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Na plamy jest dobry( niestety drogi) i sprawdzony https://www.amway.pl/product/110403,sa8-prewash-spray.

    OdpowiedzUsuń
  17. Też wypróbowałam ten vanish, i nic nie pomogło. U mnie dzieciaki tak brudzą, że w ich pokoiku w wykładzinę powciskała się plastelina, okruszki pasteli czy kredek świecowych :( Ani tego odkurzyć ani dobrze doprać, a wykładzina kremowa ;( Raz do roku zamawiam firmę, która zajmuje się praniem dywanów i mam problem z głowy. Wykładzina jak nowa - aż zal mi ich tam wpuszczać zaraz po praniu! Jeśli któraś z mam jest z Poznania, to gorąco polecam - http://sjkarcher.pl

    OdpowiedzUsuń
  18. dokładnie taki sam efekt był u nas :/

    OdpowiedzUsuń
  19. u mnie ta pianka sprawdziła się doskonale, mam duży dywan shaggy który został poplamiony kawą , plama się zdażyła zeschnąć w dodatku smierdział niesamowicie . Dobry efekt uzyskałam szorując go szczotką do szorowania na teleskopowym kiju firmy Aqua Pur ( są aktualnie w Lidlu ) . Poszła mi prawie cała pianka ale dywan dośc duży bo 260 cm * 260 cm , czas pracy 10 minut a co najważniejsze wcale się niezmęczyłam , dlatego uważam że dobra szczotka to podstawa ! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ogólnie dywany shaggy czasem ciężko jest doczyścić i u mnie Vanish tez nie pomógł. Ale za to dość dobrze sprawdził się dimer i odkurzacz piorący. Po plamie ani śladu.

    OdpowiedzUsuń
  21. My też jesteśmy mocno krytyczni co do efektów czyszczenia dywanów za pomocą proszków, pianek i płynów dostępnych w marketach z chemią gospodarczą... Jeżeli ktoś szuka pogłębionych informacji to zachęcamy do lektury artykułów i poradników publikowanych naszym blogu na temat prania dywanów i wykładzin.

    OdpowiedzUsuń