Strony

Wspomnienia z dzieciństwa

Zaradna Mama została zaproszona przez Kruszynkę do zabawy "Wspomnienia z dzieciństwa".

Oto 5 rzeczy, które kojarzą jej się z dzieciństwem:




Fiat 126p
mieściła się w nim cała rodzina z bagażami i namiotem. Jechało się na wakacje na Mazury lub na morze (z drugiego krańca Polski) :-)


 
Mydełko Fa
to był prawdziwy zapach luksusu :-)




Lentilky
te kolorowe pastylki były lekiem na całe zło :-)


Garnek do gotowania mleka
Mimo cudu techniki, jakim było podwójne dno, zawsze się przypalało i miało paskudny kożuch. Koszmar z dzieciństwa :-/



Piosenki dziecięcego chóru Piccolo Coro dell' Antoniano
Zaradna ich nie rozumiała ale, bardzo jej się podobały :-)


A teraz Zaradna zaprasza do zabawy:

Annę - http://herbata-ze-szklanki.blogspot.com/
Justynę - http://zwariowanamama.blogspot.com/
Zuzę - http://mamozmagania.pl/
Agg - http://dwojedzieciija.blogspot.com/
Asię - http://swiatasi.blogspot.com/


Kobitki, podzielcie się swoimi wspomnieniami z dzieciństwa :-)


12 komentarzy:

  1. świetnie, ja też mam wsponienia czasów dzieciństwa :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Hihi, swietne rzeczy wybralas, jakbym czytala o swoich wspomnieniach!

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam serdecznie,
    zapraszam do mojego powitalnego CANDY.
    będzie mi niezmiernie milo jak weźmiesz w nim udział :)

    http://sweterekwserek.blogspot.com/2012/07/nowy-przyjaciel-dla-psiaka-bodo.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaradna mamo, bardzo mi miło, ze weźmiesz udział w zabawie :)

      brakuje mi tylko, cytując bloga:

      "Wystarczy, że miedzy 26 lipca a 9 sierpnia pod tym postem zostawicie wpis, w którym wyrazicie chęć udziału w zabawie i wpiszecie swój adres mail oraz polubicie nasz profil na facebooku, który znajdziecie TU.
      Będzie nam niezmiernie miło, jak powiecie o naszej zabawie swoim przyjaciołom, poprzez wklejenie zdjęcia z linkiem na swój blog."

      Jeśli to nie kłopot oczywiście :)

      Usuń
    2. Się robi, się robi - już wkleiłam na FB zaraz będzie na blogu :-)

      Usuń
  4. Lentilky a wiesz ze ostatnio kupiłam je sobie w lidlu? wspomnienia odżyły:)

    Dziękuje za zaproszenie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. ooo mam taki garnek do mleka. Kożuch faktycznie jest, ale nie udało mi się jeszcze przypalić mleka. Jedyne co mnie wkurza tak na prawdę to to, że ma ucho jak dla leworęcznych. Ja prawą ręką nie jestem w stanie z niego przelać mleka, czy budyniu do miseczek, bo wylewałabym wrzątek gwizdkiem:(

    OdpowiedzUsuń
  6. My takie garnki mamy w domu... I w końcu dowiedziałam się, do czego służą, dzięki :D

    OdpowiedzUsuń
  7. O ile pamiętam do szpary między dnami wlewało się wodę, gwizdek informował jak mleko był gotowe, a przez to całe podwójne dno mleko miało nie uciekać, ale faktycznie, przypalało się i ten kożuch... fe...

    OdpowiedzUsuń
  8. Lentilky w takich samych opakowaniach można kupić nadal w Czechach:) Czasami kupuję jak jestem w rodzinnym Cieszynie:) Uwielbiam:)))))))

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja mam taki garnek do mleka jest super:)

    OdpowiedzUsuń