Strony

Scenka rodzajowa

 Scenka rodzajowa:

Miejsce akcji, punkt A: parking bez skrawka cienia.
Rekwizyt odgrywający główną rolę w tej scence: samochód bez klimy.
Samochód bez radia, które odwróciłoby uwagę od braku klimy.

Akt I - poruszanie się z punktu A do punktu B - stanie w korku w nagrzanym aucie, bez klimy i radia.

Akt II
Zbliżenie na Zaradną. Nawiew ustawiony centralnie na twarz, o maksymalnej mocy, bawił się z kroplami potu na czole Zaradnej. Kto wygra? On wysuszając pot czy kropla wpadając do oka.
Kropla potu w oku szczypie i ma za nic to, że Zaradna prowadzi auto. Jedzie i zaciska jedno oko, jednocześnie płacząc drugim. Jedzie pod słońce. W rozgrzanej do miliona stopni, metalowej puszce.

Akt III
Samochód (tak ten nagrzany, bez klimy i radia) gaśnie na środku skrzyżowania. Kein stress, przecież i tak klima nie działa, radio też nie, żadna strata.
A jednak, bez nawiewu, zmasowany atak potu zalewa oczy Zaradnej.

Akt IV
Nie wiedząc jak (z przegrzania, złości i bezsilności Zaradnej włączył się tryb automatycznego pilota),  dociera do punktu B. Pytanie za 100 pkt. Na mecie Zaradna się poci czy płacze?


Epilog - nie zostawiajcie, dzieci, psów, kotów ani teściowych w samochodzie w taki upał. Można umrzeć w 3 minuty.










Odpowiedź: Zaradna jest wszechstronnie uzdolniona i robi obie rzeczy na raz, jednocześnie ma głęboko w poważaniu szorowanie wykładziny na kolanach.

The end

10 komentarzy:

  1. Zaradna, wybacz, ale prawie płakałam ze śmiechu :) No ja też właśnie ,,uwielbiam" jeździć samochodem w 30-stopniowym upale. Ale w L-ce to nawiew dwuoknowy ;) Jedziesz sobie powiedzmy z 70-80 km/h, oba okna otwarte, a Ciebie aż przewiewa, niezapomniane ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do mnie docierał co najwyżej podmuch z rury wydechowej auta obok :-/

      Usuń
    2. To złe miejsce sobie wybrałaś ;)

      Usuń
  2. Lato jest, to musi być ciepło, Pani Kierowniczko:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Normalnie wypociłam chyba 3 litry z siebie. Porażka, nie znoszę auta bez klimy. W lecie nie chłodzi a w zimie nie grzeje, ot taki patent ;-) Pełnoletni w dodatku :-/

      Usuń
  3. Czyli zły dzień ;) Ja w ogóle nie znoszę upałów - chyba że siedzę na plaży... Ogólnie wolę jednak gdy jest chłodniej i przynajmniej można spokojnie wyjść z dziećmi na spacer - nawet jeżeli trzeba zabrać ze soba bluzę z długim rękawem...

    OdpowiedzUsuń
  4. Uff to ja mam chociaż radio hehehe

    P.S. Jeśli Zaradna ma ochotę to u mnie jest Candy, znajdzie się coś dla Zaradnej i dla jej szkrabów :) http://oszyciu.blogspot.com/2012/07/niespodzianka.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie mam samochodu, i ogólnie rzadko samochodami jeżdżę, ale fakt, upał w samochodzie jest prze okrutny, a bez klimy to już w ogóle. Musiałabym chyba jeździć 150tką by chłodu trochę wleciało.

    OdpowiedzUsuń
  6. ufff mój samochód bez klimy, ale z radiem, nawiew zdarza się, że wysiada, ale na szczęście samochód nie gaśnie - to chyba i tak lepiej mam

    OdpowiedzUsuń