Strony

Stulejka, przyklejony napletek, Diprolene

Zaradna Mama boryka się z problemem, jakim jest przyklejony napletek Młodego. Lekarz przepisał maść sterydową Diprolene, kazał codziennie smarować i naciągać skórkę. Jednocześnie wypisał skierowanie do chirurga. Jak przez tydzień nie będzie efektu, to Młody ma iść na zabieg. Zaradna przeczytała internet i wszelkie możliwe fora i ta maść rzeczywiście pomaga, ale na efekt trzeba czekać kilka tygodni do dwóch miesięcy. Drogie mamy małych chłopców, miałyście podobny problem? Wcześniej napletek schodził normalnie, więc to nie wada budowy siusiaka. Zaradna chce oszczędzić Młodemu zabiegu.


DOPISEK:
Zaradna dostała linka do świetnego wykładu, warto go obejrzeć!
http://www.mp.pl/wideo01/?id=453&l=1019&u=23230057 

Dopisek II:
Maść i ćwiczenie napletka w kąpieli pomogły! Młodego ominęła wizyta u chirurga :-)

29 komentarzy:

  1. Zaradna, wczoraj o tym pisałam u siebie.

    OdpowiedzUsuń
  2. No wiadomo, po co zabieg dla takiego Malucha, niepotrzebny stres tylko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, dlatego chcę tego uniknąć. Siusiak to wrażliwa strefa, lepiej żeby nie kojarzył tego z bólem

      Usuń
    2. Zaradna popieram, lepiej żeby się nie kojarzył z bólem, ale chyba nawet nie o to chodzi dla urologów. Gorsze po zabiegu sa zrosty.
      Co do bólu, to z tym jest różnie, mam dwójke chłopaków w rodzinie, którzy mieli nacinaną stulejke przy zastosowaniu maści znieczulającej i podobno byli zaskoczeni, że nic nie czuć. Chociaż ja jestem za tym, aby interwencję chirurgiczną odkładać do końca, na korzyść maści sterydowych pod okiem lekarza .
      Teoretycznie skierowanie powinnaś dostac do poradni urologicznej dziecięcej, a nie do chirurgicznej dziecięcej. Ale wiem jak jest, bo sami też dostalismy do skierowanie do chirurga.

      Tydzień to stanowczo za krótko.

      Usuń
  3. Mój mały miał zabieg jest on robiony na maść znieczulającą elma,nie powiem bo był płacz,ale teraz jest dobrze. Ma 5 lat i sam sobie myje bez większych problemów,to że miał zabieg wie tylko z opowiadań.

    OdpowiedzUsuń
  4. Idź do dobrego chirurga-urologa, w tydzien to można sobie samrować... Na to potrzeba czasu. ja nie mam takiego problemu bo młody jest od malenkosci nekany przez lekarke i przez nas jesli chodzi o napletek. Ale wiem własnie od naszej pani doktor ze zabieg to ostateczność u tak małych dzieci, to trzeba ćwiczyc a nie od razu pod skalpel brać. A są jakies stany zapapalne czy cos?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma żadnych zakażeń ani problemów z sikaniem, tylko wcześniej schodził a teraz nie :-(

      Usuń
    2. Idź do innego lekarza i smaruj ta maścią. Skonsultuj czy faktycznie jest konieczny zabieg po tygodniu stosowania masci bo mnie sie cos to zupełnie nie widzi... Mój młody zanim mu sie zaczą ściagać napletek " ćwiczył się " z pół roku, ale był malutki, nie wiem jak to dokładnie jest ale po 3 roku zycia powinien on normalnie odchodzić a jesli tak nie jest to " kuracja " maścią powinna potrwac chwile a nie tydzien... Ja lekarzem nie jestem, moge Ci źle ddoradzić, no ale jak kuzyn miał problemy w wieku 14 lat to nie wzieli go od razu pod skalpel tylko przez ileś tam miał smarować, ćwiczyc napletek i to nie był miesiąc a z pół roku co najmniej... Co prawda zakonczyło sie i tak operacją, ale czasu miał wiecej.

      Usuń
  5. u nas jak narzie problemu nie ma ale lakarz mowi ze musimy troszbe bardziej naciagać bo ma skłonnośc do sklajania sie .. wiec tata bacznie czuwa nad siusiakiem synka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moim zdaniem trzeba regularnie ściągać napletek. Nawet jak na początku idzie opornie to po kilku dniach widać poprawę. Mój syn ma 2,5 roku i przyznaję się bez bicia, że często zapominam o tej czynności :( i niestety potem widać efekty :( zresztą młody jest bardzo oporny na takie zabiegi.
    A co do chirurga to znajomi poszli z synem bo miał stulejkę a ten na siłę ściągnął małemu napletek aż polała się krew, najwyraźniej facet nie znał się na tym. Uważam, że chirurg to ostateczność.

    OdpowiedzUsuń
  7. Lucy nie u każdego da się ściągnąc napletek, także kilka dni nie pomoże, ale maść juz może pomóc. Za to regularnie trzeba ściągać napletek po zabiegu chirurgicznym czy po maści. Kiedys słuchałam tego wykładu i pamiętam, że u małych dzieci stulejka to stan fizjologiczny.

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja się z Wami nie zgodzę i radzę Zaradnej, aby jak najszybciej udała się na zabieg. U synka było tak samo, na początku wszystko ok, dopiero tak ok. 1,5 roku temu zaczął być problem, tak jakby zupełnie zarastał - nie można było w ogóle odciągnąć (dodam, że syn nie miał żadnych infekcji itp.) zaczęliśmy chodzić do chirurga dziecięcego, najpierw samo odciąganie codzienne - nie nie dało, później maść Kuterid + odciąganie (2 m-ce) - nic nie dało. Kolejna wizyta - skierowanie na zabieg - 28.06.2012 (udało się w końcu dotrzeć m.in. ospa itp.)syn miał zabieg w narkozie (wszystkie dzieci tak mają) -25 minut. Po zabiegu zostaliśmy na drugi dzień, ponieważ wymiotował po narkozie, oczywiście pierwsze siusianie to tragedia ale po 2 dniach już było lepiej. Także ze swojej strony polecam jak najszybciej, im dziecko starsze tym gorzej - to nie jest ostateczność tylko potrzeba i należy zabieg zrobić.
    Pozdrawiam
    Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli lekarz stwierdził by że to wyższa konieczność i faktycznie nic nie pomoże tylko zabieg to po co zapisywałby maść na tydzień? W takim wypadku ja rozumiem, trzeba i sie idzie, ale skoro widzi jakieś tam światełko w tunelu i przepisuje maśc to chyba po cos to jest.

      Usuń
    2. Po coś na pewno...
      Standardowe procedury - najpierw maść, później zabieg, a czas leci i dziecko starsze i wszystko trudniej zrobić!
      Beata

      Usuń
    3. czas leci to raz a wraz z czasem kasa, kaska kasiorrka to się dla nich liczy i dlatego te wszystkie zabiegi, które skutecznie prowadzi chirurg wprost pod swój skalpel Przecież oni mają profity za wystawienie recepty na dany lek u dystrybutorów jakieś "żelazko" (tak było dawniej), a teraz wycieczki za granicę I nie wierzę, że trudniej jest im później, bo to ta sama procedura tylko ptak większy, a jak większy to i łatwiej dostrzec szczegóły podczas takiej operacji - myśląc logicznie

      Usuń
  9. tylko że nie kazdy zabieg ma plusy ,mój synek tez miał robiony zabieg na stulejke i teraz dziecko ma ptaszka jak obrzezanego,zpierdzielili robote i tyle,bo zabiegu kazali naciągac żeby sie nie zrosło z powrotem ale nie mielismy co naciagać,bo to co nie trzeba jest odryte:(:(:(

    OdpowiedzUsuń
  10. Tak bardzo mnie pocieszył ten filmik i tak strasznie zdołowały powyższe komentarze :( Coś zupełnie odwrotnego! I komu teraz wierzyć?
    Obstawiam, że lekarz z filmiku ma rację, obojętnie w jakim wieku są chłopcy, należy naciągać, ćwiczyć, ewentualnie smarować maścią. Dopóki się nic nie dzieje, unikać zabiegu jak ognia bo to stres i ryzyko! Kiedyś mamy nawet nie wiedziały, że trzeba tak robić, nie sądzę żeby u naszych ojców, dziadków było to tak pielęgnowane jak dziś, i żyją faceci jak dęby ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja w ogóle się nie zgodzę z Wami :) Mój synek ma 5 lat i lekko sklejony napletek. Nigdy mu go nie odciągałam. Sam pięknie się odkleja tylko na to trzeba czasu. Jeżeli nie ma żadnych stanów zapalnych, problemów z siusianiem nie trzeba poganiać. Kiedyś w internecie oglądałam bardzo ciekawy wykład na ten temat. Nie odklejać! Poza tym z tego co słyszałam, to tylko w Polsce "odciągać, odciągać". Moja znajoma która mieszka w Anglii usłyszała "nie ruszać!".

    OdpowiedzUsuń
  12. Mojemu synkowi jak mial 2 latka lekarz na sile zciagna napletek az sie krwew polala,teraz nie ma stulejki ale zoladz jeszcze nie jest odkryta tak jak powinna byc,na szczescie zaczyna sie ten napletek sam troche odklejac.Wedlug porady lekarza biegne po hydrocortison i naciaganie codziennie w kapieli.PozdrawiamPs.synek nie panieta juz tamtego zabiegu,ale bolalo,siku nie chcial zrobic.

    OdpowiedzUsuń
  13. a nam pediatra przepisala tá masc dla mojej córeczki,bo jej się nie rozkleja dziurka,i nigdzie nie widze wpisu odnośnie stosowania tej masci u dziewczynek

    OdpowiedzUsuń
  14. a co ze stosowaniem tej masci u dziewczynek takze w tym miejscu,nigdzie nie mogę znaleźć zadnego wpisu

    OdpowiedzUsuń
  15. moja siostrzenica też mila problem z dziurka została dosłownie rozdarta przez lekarza bez żadnych masci wczesniej

    OdpowiedzUsuń
  16. a jak smarowac siusiaka ??

    OdpowiedzUsuń
  17. u nas nikt nie proponowal masci, tylko naciaganie w latach 1998--99, potem doszlo do tego ze przy sikaniu napletek robil sie jak balon i mocz kapal a nie lal sie, wiec i tak byl zabieg chirurgiczny

    OdpowiedzUsuń
  18. Mi lekarz (Chirurg dzieciecy ) zalecila smarowac diprolene synkowi 4letniemu przez 6 tygodni. Po 2 tygodniach dopiero bylo widac ze masc cos pomaga. Faktycznie napletek daje sie zsunac ale jeszcze robi sie taka smieszna trąbka na koniuszku. Dopiero teraz wyszlo ze napletek jest przyklejony do czubeczka. Smarowac trzeba czubek do okola dziurki, nie pakowac masci w cewke

    OdpowiedzUsuń
  19. Aha I tez mowila zeby nie odklejac na sile, Sam odejdzie I do 14 r.ż. nic nie robic. Pozdro dla mamuś

    OdpowiedzUsuń
  20. Filmik świetny, ogromnie nam pomógł w podjęciu decyzji co robić ze stulejką. Warto go obejrzeć. Dzięki:-)

    OdpowiedzUsuń