Strony

Jak NIE częstować szefa

Zaradna to jednak zdziadziała siedząc w domu i teraz nie nadąża za postępem cywilizacyjnym :-/
Kupiła sobie pudełko cappucino w saszetkach do pracy. Chciała odwdzięczyć się szefowi, za tak cudowne traktowanie i poczęstowała go.... zalaną posypką do kawy.
Na całe pudełko, ileś tam saszetek, jedna była z posypką i akurat tą (nie)Zaradna podała szefowi. Do tej pory nie wie, czy się zorientował czy nie, ale podziękował ze słowami "pyszna ta czekolada" :-)

22 komentarze:

  1. zaradna Ty to jesteś THE BEŚCIAK

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja chyba nie rozumiem o co chodzi, jaśniej Zaradna bo ja w nowinkach się nie orientuję ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest Capuccino, gdzie w pudełku oprócz saszetek z kawą jest saszetka z posypką, że niby można wzorek na piance z niej "usypać". I ja zamiast capuccino to zalałam szefowi całą torebkę tej cholernej zasypki :-/ A on to wypił :-DDD
      Dopiero później zorientowałam się, że moja kawa ma inny kolor, myślałam, że padnę jak zobaczyłam napis na tamtej saszetce :-)

      Usuń
    2. Coś mi się przypomniało ;) Ile razy mój instruktor nie pił kawy kupionej/zrobionej przeze mnie była ochydna w smaku, a on nic nie mówił ;D

      Usuń
  3. zorientuje się, gdy przeczyta ten wpis ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. No pomyśl, a może on w skrytości ducha marzył o czekoladzie, ale wstydził się przyznać :-) I teraz myśli sobie "Anioł ta Zaradna".

    OdpowiedzUsuń
  5. ..ale się uśmiałam :) haha..Ty to masz pomysły i odwagę żeby się nam przyznać.. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba mieć dystans do siebie :-) Kiedyś bym podobne gafy przez tydzień przeżywała, teraz się z tego śmieję i daję pośmiać innym :-)

      Usuń
  6. Może faktycznie smakowało jak czekolada ;)

    OdpowiedzUsuń