Strony

Na poważnie

Teraz będzie na poważnie. Zaradna była na służbowym szkoleniu dot. obrony cywilnej i zagrożeń terrostycznych. I jest w szoku. Szkolenie jak szkolenie, trochę drętwe, ale obfitowało w istotne informacje. Tymczasem wiele osób po podpisaniu listy obecności (szkolenie było obowiązkowe)... nawet nie weszło do sali. Ci którzy weszli, z każdą minutą się wykruszali. Szkolenie przeprowadzone było w godzinach pracy i choćby z tego powodu wypadałoby wziąć w nim udział. Niestety część osób uznała to jako pretekst do bumelki :-/
Wracając do szkolenia, Zaradną zdziwiło parę informacji. Otóż w sytuacji face to face z agresorem, należy:
- spełniać wszystkie jego żądania
- zachować spokój, nie kłócić się, nie grozić mu
- zapamiętać jak najwięcej szczegółów z jego ubioru/zachowania
- zapamiętać miejsca w których stał i przedmioty, których dotykał (zebranie śladów DNA)
- pozwolić mu uciec

Czemu Zaradną to zdziwiło? Bo w sytuacji zagrożenia, największym dobrem pracodawcy Zaradnej są pracownicy. Nie mienie, nie informacje w komputerach, ale właśnie pracownicy. Rzeczy materialne można odkupić, informacje są systematycznie archiwizowane, a jak agresor skrzywdzi zabije/okaleczy człowieka, to szkoda jest nie do naprawienia.

Z jednej strony abstrakcja, bo życie to nie amerykański film, gdzie co druga osoba biega z bronią w ręku, z drugiej strony czytając newsy np. o Breiviku, to trzeba mieć świadomość, że wariaci są wśród nas.

10 komentarzy:

  1. w chwili zagrożenia ciężko niemniej jest jednak zapamiętać jakieś szczegóły dotyczące agresora. nie ma co ukrywać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadza się, ale jak masz świadomość, że nie masz niczego ratować, walczyć itp., to pozostaje obserwowanie :-)

      Usuń
  2. Ńo, jak było obowiązkowe to wypadało by iść...

    OdpowiedzUsuń
  3. mama nadzieję, że nikt nigdy się nie znajdzie w takiej sytuacji:/

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie ma co bohatera zgrywać. Życie jest najważniejsze, a kto wie co człowiekowi do głowy strzeli...

    OdpowiedzUsuń
  5. 55030 :D już niedługo :D a co w sytuacji, gdy nikt nie ustrzeli? strzelać jak będzie blisko? ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. są wariaci wśród nas...wolę aż o tym nie myśleć:(

    OdpowiedzUsuń
  7. Miło usłyszczeć, że jest się największym dobrem ... :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobrze słyszeć, że firma ceni Ciebie a nie np komputery czy zawarte w nich informacje :)

    OdpowiedzUsuń