Strony

Przyzwyczajenie drugą naturą człowieka

Przyzwyczajenie drugą naturą człowieka

W pierwszych dniach nowej pracy, Zaradna rozmawiając przez telefon, musiała ciągle gryźć się w język. Przedstawiając się, ciągle chciała mówić nazwę poprzedniej firmy w której pracowała, a następnie jeszcze wcześniejszej (nazwa jest bardzo podobna do obecnej). 
Wyglądało to mniej więcej tak:
- Dzień dobry, tu Zaradna z firmy X, znaczy Y, to znaczy Z. Tak tu Zaradna z firmy Z :-)

12 komentarzy:

  1. OMG jaka długa formułka, ja jak odbieram telefon to mówię tylko" Firma G**** słucham." i to by było na tyle. Dopiero gdy gdzieś dzwonie przestawiam się " Witam, Firma G**** Anna L." i mówię po co dzwonie.

    OdpowiedzUsuń
  2. A zapomniałam dopisać że na poczatku pracy, gdy dzwoniłam do klienta zapomniałam jak się nasza firma nazywa:-p i nastała głucha cisza:-p

    OdpowiedzUsuń
  3. heh no i po co zmieniać nazwę ;) same problemy potem

    OdpowiedzUsuń
  4. HAHAHA! Ile ja miałam podobnych sytuacji, dobrze, że nie ponosisz tego konsekwencji :)

    Uwielbiam tu wchodzić, zawsze się głośno uśmiechnę!

    OdpowiedzUsuń
  5. :) Ludzie musieli być z lekka skołowani po takim przywitaniu ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. heheheh :-) ja miałam podobnie ;-)

    powodzenia :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zaradna, to nic. Ja kiedyś wsiadam do taksówki i mówię: Dobry wieczór, pada nazwa firmy, w czym mogę pomóc. Uśmiałam się z Panem taksówkarzem :p

    OdpowiedzUsuń
  8. Nieźle. Tylko żebyś potem nie motała się tak przy domofonie, jak blogerka zimno do listonosza "to ja, przy telefonie" :).

    OdpowiedzUsuń
  9. Też tak miałam jak w pierwszych dniach nowej (już byłej) pracy, tylko że ja jeszcze w międzyczasie zmieniłam nazwisko, to dopiero były jazdy :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Zaradna - jak widać nie jesteś sama :) ale ja się zawsze zastanawiam co myśli osoba po drugiej stronie słuchawki ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Też tak miałam :)a jak odbieram prywatny telefon to też formułkę z pracy klepię :)

    OdpowiedzUsuń