Strony

Życie erotyczne Zaradnych

Dzisiaj miało być na poważnie, ale nie da się. Normalnie nie da się zachować powagi, w  takiej sytuacji:

Środa wieczór, dzieciaki zasnęły wyjątkowo szybko. Zaradna przytula się do męża i szepcze mu na ucho:
- może wskoczymy pod kołderkę pomiętosić się chwilkę?
Zaradny stuka się w czoło i mówi:
- środa wieczór, zaraz gra Dortmund kontra Real a ty chcesz się miętosić?!?!?! Skąd ty się urwałaś kobieto????

Więc dzieciaki śpią, chłop ogląda mecz a Zaradna stuka w klawisze....


32 komentarze:

  1. my właśnie też oglądamy, ale u nas to ja męża namawiam na mecz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie piłka nożna może nie istnieć :-)

      Usuń
  2. Moj maz wlasnie wyszedl do baru na mecz. Z mietoszenia nici^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha, mój jak Al Bundy - piwko, kanapa i pilot od TV :-)

      Usuń
  3. Mój D to by od razu tv wyłączył :) Ale teraz siedzę sama bo On jeszcze w pracy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakieś 5 lat temu mój pewnie też, ale teraz mecz ważniejszy ;-)

      Usuń
  4. Mój mąż też mecz ogląda ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi, faceci przy meczyku, babki po blogach latają :-)

      Usuń
  5. buahahaha my jeszcze młodzi małżonkowie, mój by jeszcze nie odmówił miętoszenia :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi, kiedyś to by w przerwie się pomiętosił, teraz już nie jest taki "romantyczny" :-)

      Usuń
  6. Jejku Zaradna to jak wy tę dwójkę spłodziliście???? :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakbym męża swojego słyszała. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli jednak, wszystkie chłopy są takie same :-)

      Usuń
  8. Moglas pomyslec przed meczem tak jak ja:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dało rady przed meczem, maluchy jeszcze nie spały ;-)

      Usuń
  9. Hahahaha no tak, szara rzeczywistość :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Euro sreuro, potem jakieś ligi śmigi i z pożycia nici :-(

      Usuń
  10. oj zaradna zaradna uwielbiam cię :*
    u mnie podobnie nie mam co liczyć na małe co nieco bo mężul ogląda mecz

    OdpowiedzUsuń
  11. Niech tylko Zaradny będzie czegoś chciał...

    OdpowiedzUsuń
  12. Zaradna, trzeba było go w przerwie meczu wymiętosić :D

    OdpowiedzUsuń
  13. jak dobrze, że nie mam telewizora :) U nas właśnie tego dnia chyba było przyjemnie ;)

    OdpowiedzUsuń