Strony

Pomóżcie podjąć decyzję

Uwaga, uwaga - kto zaglądał na dziecioodporne.pl ręka do góry. No dobra nie ręka tylko komentarz. Być może zauważyliście, że dziecioodporne było publikowane na stronie www, a nie na platformie blogowej. Zaradna właśnie otrzymała fakturę proformę na kolejny rok (pierwszy był w promocji) i ma zgryza. 
Projekt nie okazał się takim sukcesem jak zakładała, bo niestety większość produktów / zabawek / urządzeń nie spełnia wymagań "dziecioodporności". Te co Zaradna zna i z czystym sercem może polecić, to robi, bubli nie opisuje. No i w tym sęk. Kilka firm się obraziło, bo uważały, że skoro dają zabawkę, to reklama należy im się jak psu buda. Nie tędy droga - Zaradna wyraźnie zaznaczyła, że strona służy do promowania porządnych produktów. Jak coś psuje się po godzinie, to Zaradna wysyła opis wad, zdjęcia i propozycje na co zwrócić uwagę podczas produkcji.
I teraz pytanie do Was - czy jesteście za tym, żeby prowadzić projekt dalej, licząc na lepszą koniunkturę czy dać sobie spokój i zaoszczędzić kilka stówek? Jeśli prowadzić, to macie jakieś sugestie żeby ożywić stronę? Piszcie w komentarzach, tylko szczerze, bo opłacenie strony to prawie pół pensji Zaradnej.

27 komentarzy:

  1. Zaradna, jestem na TAK, ale może rozważ w takim razie przeniesienie strony na bloga albo zmień domenę, np na .info - jest tańsza!
    Bo jeśli koszty są tak duże, to może należy zmienić formę i tyle.
    Mi np ta strona pomogła - kupiłam kuchnię dla Młodej m.in. po przeczytaniu Twojej notki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomysł z tańszą domeną jest super. Chciałam mieć krótki i chwytliwy adres, ale to droga impreza.

      Usuń
    2. no właśnie to samo miałam napisać :) ja tam czasem zaglądam, ale jak Ci się to nie opłaca, to szkoda bulić kasę...lepiej zmienić adres na coś tańszego, bądź darmowego :) ustawisz sobie przekierowanie i już :)

      Usuń
  2. A może by właśnie pisać o tych które się psują? Dzieciodporne są fajne ale skąd mamy maja wiedzieć co testowałaś i dzieciodporne nie jest? Tylko to by zmieniało trochę znane założenie strony. Piszesz tylko o dobrych rzeczach-a ja bym chciała wiedzieć czego nie kupować szczególnie jeśli coś jest drogie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też o tym myślałam, ale jest ryzyko, że dana firma będzie mnie ciągać po sądach za czarny PR. Dlatego wybrałam bezpieczniejszą opcję pisania tylko o porządnych rzeczach :-)

      Usuń
    2. Hmm... no ale jakbyś po prostu pisała szczerze o danej zabawce? bez etykietek, typu "bubel", ale po prostu opis: "po dwóch dniach urwało się kółko itp"
      Możesz też przyznawać punkty zabawkom - jak coś jest fajne to 10/10, jak masz jakieś uwagi to odpowiednio mniej punktów.

      Usuń
    3. Chciałam pisać tylko o tych 10/10, ale jak widać mało ich :-/
      Pomysł z punktacją jest niezły, dzięki :-)

      Usuń
    4. no ja bym chętnie o "bublach" poczytała.

      Usuń
    5. Jaki "czarny PR"? Przecież każdy ma prawo wyrażać swoją opinię na temat jakiegokolwiek produktu! A i ja chciałabym wiedzieć co nie jest dziecioodporne... Bo skąd mam wiedzieć czy dany produkt jest beee, czy po prostu nie miałaś go w rękach ;)

      Usuń
  3. Dokładnie! Zgadam się z obiema paniami. Po pierwsze możesz przejść na tańszą domenę, po drugie, możesz opisywać też buble, ale oczywiście nie w superlatywach, tylko szczerze. No i tak jak kiedyś pisałam do Ciebie usuń Czesia z logo;)
    Ten projekt mi się podoba, jest przydatny. Trzymam kciuki i życzę powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Juz kilka razy miałam zabrać się za Czesia, ale ciągle czasu brakowało. Chyba ogłoszę konkurs na nowe logo :-)

      Usuń
    2. No, dobry pomysł! Konkursy u Ciebie są chodliwe, bedziesz miala w czym wybierać:)

      Usuń
  4. Według mnie, Zaradna, firmy mają mieć prawo do pretensji. Jeżeli ja bym wzięła zabawkę i nawet by mi się rozpadła po godzienie to i tak bym ją opisała, bo takie było założenie. Zaznaczyłabym tylko, że NIE JEST DZIECIOODPORNE i tyle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie mogą, bo na stronie jest wyraźnie napisane:
      "Możemy przetestować Wasz produkt i jeśli dziecięce rączki go nie rozbroją na kawałki, nie rozpadnie się po lądowaniu z łóżka piętrowego, oraz przeżyje podtapianie w wannie, zamieścimy jego rekomendację na blogach (TU i TU) , FB oraz NK.W tym miejscu przedstawiamy tylko i wyłącznie produkty dziecioodporne, żadnych bubli."
      Moją pracą jest przetestowanie danej rzeczy i podzielenie się pozytywną opinią na stronie lub negatywną z producentem/dystrybutorem. Wszyscy o tym wiedzą i godzą się na takie warunki. Niestety w blogosferze jest sporo pochwalnych peanów za przysłowiowy pęczek pietruszki (zwiędniętej w dodatku) i kiedy ja odmawiam zamieszczenia wpisu o lalce, której odpadła głowa, autku, któremu wykrzywiają się koła!!!! to zbieram gromy.

      Usuń
    2. A Ty dostajesz wynagrodzenie nawet za niezrecenzowanie bubnej zabawki na blogu?

      Usuń
  5. Cześć. Tak, jak Ty miałaś kontakt z wieloma zabawkami, tak ja miałam sporo ciuszków i postanowiłam zrealizować osobny projekt dla tego tematu. On też nie spełnił moich oczekiwań. Możesz zrobić kilka rzeczy, np. opłacić co masz do opłaty i podpiąć tą domenę pod platforme blogową, żeby pozyskać nowych czytelników a to co masz obecnie pozostawić i podlinkować pod to jakiś bannerek np. na tej stronie i na tym nowym blogu. Możesz kontynuowac projekt dalej, ale wymyślić jakąś większą jego promocję. Możesz przenieść projekt i włączyć go w szeregi tego bloga. Pomysł jako taki kontynuuj, bo jest bardzo dobry! Pozdrawiam. Lena

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaradna, moim zdaniem przede wszystkim powinnaś mieć na blogu jakiś konkretny odnośnik do strony. I podpisuję się pod pomysłami innych- inna domena i ocena bubli też. Może być bezpieczna i konkretna same fakty bez oceniania, ale fajnie by było jakby była.

    OdpowiedzUsuń
  7. dzieciooporne są dobrym pomysłem - nawet \'ta nazwa weszła do mojego słownika :) czytam czasami i biorę pod uwagę opinie. powinnaś pomyśleć o przeniesieniu na darmową strone - albo bloga. coś wymyślisz bo w końcu jesteś "zaradna" :)


    OdpowiedzUsuń
  8. Może przenieś stronkę na bloga aby uniknąć opłat?

    OdpowiedzUsuń
  9. Właśnie, może przeniesienie strony na bloga lub inną, darmową domenę rozwiązałoby problem?

    OdpowiedzUsuń
  10. Podpisuję się pod powyższymi postami! Zmień platformę na tańszą i opisuj każdą zabawkę systemem punktowym :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja równie chętnie poczytam o bublach, chyba każdy ma prawo wypowiedzieć swoje zdanie?

    OdpowiedzUsuń
  12. ja zagladam czasem i powiem ze warte kontynuowania ale może w falmie blogowej by taniej a nagłośnić się możesz na fb no i od czego masz nas wstawimy po banerku na bloga hahaha :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Opisuj rzetelnie, tak jak to robisz i albo zmień platformę, albo zrób drugi blog :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak się dobrze rozejrzysz, to znajdziesz nawet darmową domenę z dobrym adresem. Albo tym razem niech Ci mąż wykupi i on będzie mieć znowu rok "za tanio".

    OdpowiedzUsuń
  15. Przenieś stronę na tańszą domenę. Krótka nazwa jest ważna, ale ważniejsza jest reklama.
    Jak mam być szczera, to muszę Ci przyznać, że osobiście nawet nie zauważyłam, że dzieciodporne są na stronie www, byłam przekonana, że na blogspocie. A przekonanie to zapewnił mi wygląd strony (nawet nie spojrzałam na nazwę). Może przydałby się jakiś banerek i konkursy?
    A propozycja o pisaniu o bublach też mi się podoba:) Lubię czytać o dobrych produktach, ale przestrogi chyba nawet bardziej. Wymagałoby to zmiany nieco konstrukcji i zamysłu strony, ale skoro dotychczasowa forma nie przyniosła oczekiwanego rezultatu, to może warto się nad tym zastanowić?
    Pozdrawiam, mam nadzieję, że znajdziesz zadowalające rozwiązanie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja tak zupełnie nie na temat, pamiętam że kiedyś pisałaś że można sprawdzić kim jest anonimowy komentator, bardzo proszę napisz mi jak to zrobić annabilewska65@gmail.com

    OdpowiedzUsuń