Strony

Dlaczego dobrze jest jeździć na zakupy w długim płaszczyku a nie w krótkeij kurtce?

Dlaczego dobrze jest jeździć na zakupy w długim płaszczyku a nie w krótkeij kurtce?
Bo jak się kobicie trochę przytyje (albo nawet więcej niż trochę) a i tak na chama wciśnie się w swoje ulubione (mocno sprane) jeansy i pojedzie w nich buszować po markiecie, to mogą jej pęknąć. Jak to zwykle bywa, towary objęte promocją są w widocznym miejscu sklepu. Baba nie chce przebranego towaru z góry, więc kuca bądź wypina doopsko i myszkuje na dolnej półce. W tym miejscu dochodzą do głosu bezwzględne prawa fizyki - naprężenie spranego materiału, pod wpływem napierającej masy mięśniowo-tłuszczowej z wypiętych pośladków i traaachhhh. Ku uciesze gawiedzi, wzorzysta faktura majtasów wygląda na światło dzienne. I na nic pokerowa mina, czy szybkie oddalenie się z miejsca wypadku. Majtasy jak się objawiły tak nie mają zamiaru zniknąć, nawet po maksymalnym ściśnięciu pośladków. 
Dlatego właśnie warto jeździć na zakupy w długim płaszczyku a nie w krótkiej kurtce :-)


16 komentarzy:

  1. czyżby się tobie coś przytrafiło :D i licznik ci szaleje :D

    OdpowiedzUsuń
  2. hehehe dobre ;] dobra rada Zaradna ;]

    OdpowiedzUsuń
  3. zdarzyło się??? :D
    a ja wczoraj przeklinałam moja długą kurtkę.. pod pod tyłkiem w samochodzie się marszczy i poprawiam się zawsze z 5 minut :P a i tak jest źle..

    OdpowiedzUsuń
  4. Racja, racja :)

    Zapraszam do dyskusji na temat usprawnień w poszukiwaniach zaginionych dzieci http://szukamy-was.blogspot.com/2012/12/system-poszukiwan-dzieci-child-alert.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam nadzieję, że to nie opis Twojej przygody ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. O matko ! Nie ciekawa sytuacja :D
    Ale na pewno nikt nie widział ;P cii ;P

    OdpowiedzUsuń
  7. ..haha Tobie się przydarzyło?! Mnie kiedyś też, jak mierzyłam zimowe buty nachylałam się, zapinałam i nagle trach poziome pęknięcie tuz pod tyłkiem, zima, mróz a ja w kusej kurteczce, przemarsz główną ulicą miasta.. wrażenia - bezcenne :)..teraz się z tego śmieję ale wtedy to myślałam, że się zapadnę pod ziemię..

    OdpowiedzUsuń
  8. zaradna no wiesz ty to jednak masz szczęście :)

    OdpowiedzUsuń
  9. łihihihi ale sie uśmiałam :D
    Jak się świątecznie zrobiło u zaradnej :D

    OdpowiedzUsuń