Strony

Marzenia się spełniają!

Marzenia się spełniają :-) Dzięki Wam!
Pamiętacie TEN wpis Zaradnej? Minęły raptem 2 tygodnie i oto dumnie na blacie stoi i łagodnie szumiąc paruje obiadek:



A tak wygląda obiadek:


Zaradna jest posikana z radości - dzięki Karolina, jesteś wielka!!!!!!!

P.S. Info dla spostrzegawczych - nie, ten parowar nie zmienia fasolki w schaboszczaka ;-)

14 komentarzy:

  1. Niech Wam na zdrowie wyjdzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakiś czas temu u siebie na blogu też się chwaliłam parowarem - kocham to urządzenie :D

    OdpowiedzUsuń
  3. No to będzie zdrowo i kolorowo:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super niespodzianka :) Mam nadzieję, że będzie działał dobrze i długo. Ostatnio też się nad identycznym zastanawiałam bo był w promocji ale jakoś zawsze są ważniejsze sprawy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zazdroszczę, ale mnie przeraża kolejny zajmowacz miejsca w kuchni :) Pozdrawia i zdrowych i smacznych posiłków życzę :) Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja dziś rybę z parowaru na obiad jadłam :) A jaki apetyt zrobiłaś mi z fasolką...

    OdpowiedzUsuń
  7. Zastanawiałam się kiedyś nad tym urządzeniem... hm hm...

    OdpowiedzUsuń
  8. super, tez mi się marzy parowar:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zostałaś nominowana do nagrody Versatile Blogger Award na moim blogu http://natalie-kate.blogspot.com/2013/01/zima-i-nominacja.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Smacznego:)
    A już myślałam że on jest magiczny ;) I fasola staje się mięskiem ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. parowo, czyli smacznie i zdrowo, ja mam taki specjalny wkład do garnka i też daje radę;)

    OdpowiedzUsuń
  12. To gdzie znaleźć takiego mikołaja (Karolinę?)

    OdpowiedzUsuń
  13. No nie ma jak z pary! Sam przepadam za gotowanymi w ten sposób rzeczami, chociaż my mamy model na gaz... Tz. wielopoziomowy garnek z "sitkami" - efekt w sumie ten sam ;)

    OdpowiedzUsuń