Strony

Zagadka rozwiązana

Zagadka naburmuszonych biurw w urzędach rozwiązana. Okazuje się, że w naszych realiach lepiej jest być aspołecznym babonem, który robi wszystko na piechotę, zamiast korzystania z baz w excelu liczy z kalkulatorem i zapisuje wyniki w notesiku, zamiast korespondencji seryjnej adresuje ręcznie każdą kopertę a każdego interesanta wita słowami "czego?". 
Zaradna chciała przełamać stereotyp, była miła, pomocna, korzystała ze zdobyczy techniki, żeby usprawnić i przyśpieszyć pracę. Jej wysiłki zostały zauważone i docenione. W ramach nagrody zmniejszono jej etat, bo przecież ona tak świetnie sobie ze wszystkim radzi.... Czy Zaradna pisała, że zarabia minimalną krajową? Już nie :-/

Zaradnej ręce i cycki opadły ale przynajmniej zrozumiała postępowanie nadąsanych i ślimaczących się urzędasów.

34 komentarze:

  1. Nie mam pytań. I wszystko jasne w tym chorym kraju.

    OdpowiedzUsuń
  2. no to zaje ***** tu wykropkuje bo szkoda słów na takie działanie, no cóż zaradna teraz trza wrzeszczeć na wszystkich, obijać się to w ramach nagrody dostaniesz zn ów cały etat

    OdpowiedzUsuń
  3. No dobra zmniejszenie etatu bym zrozumiała, ale za taka samą kase a nie za mniej... W koncu masz robic tyle samo tylko, że w krótszym czasie

    OdpowiedzUsuń
  4. Dlatego w naszym kraju lepiej nie pokazywac swoim przelozonym swojej "prawdziwej" twarzy lepiej byc burkliwym, milczkiem, absolutnie nie chwalic sie posiadanymi talentami bo... bo cie obgadaja, wykorzystaja i zwolnia!!!

    Kochana trzymaj sie i nie daj się, moze bedzie lepiej choc z doświadczenia wiem ze... no ale to moje doświadczenie

    OdpowiedzUsuń
  5. ..niesamowite! można by przypuszczać, że dobra organizacja pracy to atut a tu takie coś! i bądź tu mądrym! ale przynajmniej już wiem, dlaczego niektórzy podchodzą tak a nie inaczej do swojej pracy :(..

    OdpowiedzUsuń
  6. ja pierdziele:/ I weż tu normalnie żyj człowieku w tym kraju :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Czemu ja ci tego wczesniej nie powiedzialam? sama jestem przykladem sprawnej i szybkiej Pani z poczty... i dzieki temu to co innym zajmuje 2 dni ja robie w 4 godziny-i dzieki temu pracuje tylko tyle...niestety pensja nie zalezy od ilosci pracy tylko od ilosci godzin...

    a najgorsze ze nie potrafie inaczej pracowac:/

    OdpowiedzUsuń
  8. o kurcze.............. Brak mi słów!
    Wygląda na to, że nie ma się co starać, bo zamiast nagrody dostaniesz batem....

    OdpowiedzUsuń
  9. ale szef to potrafi docenić matko:(

    OdpowiedzUsuń
  10. To chyba żart :( Zamiast nagrodzić jeszcze ukarali - porażka po prostu :|

    OdpowiedzUsuń
  11. A to Polska wlaśnie...dlatego trzeba myśleć o własnym biznesie ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Niezupełnie na temat,ale wciąż o tym samym kraju...We wtorek lekarz zwolnienia wypisać mi nie mogła,bo jak to ujęła"jest na opiece nad dzieckiem",w rejestracji każą przyjść w środę po południu.W środę odsyłają na czwartek rano.Czwartek-pani w rejestracji po prostu wyjęła bloczek,pieczątkę,zwolnienie w 3 minuty załatwione."Wyskoczył"mi dysk,do przychodni mam kilkanaście km.Musiałam się wygadać....

    OdpowiedzUsuń
  13. Przykre!!! Zaradna nie daj się !!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. To tylko polska... brak mi słów...

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak kiedyś popędzałam opieszałego pracownika, usłyszałam, że nie potrafię sobie zorganizować pracy. Bo robiłam sprawnie. Po prostu, a nie dla pośpiechu. Nie zredukowano mi etatu, tylko dołożono tyle roboty, że fizycznie nie można było wyrobić dniówki nawet nie robiąc przerw. Witamy w polskich realiach.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja już się nauczyłam że w pracy nie ma co wychodzić przed szereg, później tylko jest się wykorzystywanym bo "przecież ona sobie z tym poradzi"...
    Brak słów...

    OdpowiedzUsuń
  17. Moze to czas na zmiane pracy? Wspolczuje bardzo takiego noza w plecy:(

    OdpowiedzUsuń
  18. Kurna... Cycki opadają, faktycznie... Z tej perspektywy każda korpo to anielsko dobry pracodawca, bo za usprawnienia nagradza...

    OdpowiedzUsuń
  19. ja też się w swojej pracy przekonałam, że wychylanie się nie wychodzi na dobre.

    OdpowiedzUsuń
  20. I mnie rzetelna praca nie popłaciła bo po 1,5 roku pracy i robienia więcej niż powinnam dostałam kopa w rzyć i tyle.

    OdpowiedzUsuń
  21. A u nas jest tak, że jak robisz coś szybciej niż założono... to w kolejnym harmonogramie dowalą tyle zadań, że brakuje doby by wszystko ukończyć w terminie :) W efekcie dostajesz etykietkę "obibok" (tj. siedzi całymi dniami w robocie i nic nie robi) Ciężko już wówczas wybudować sobie dobrą opinie..
    Dlatego lepiej nie wyróżniać się z tłumu ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Zaradna. Ja jednak proponuję usilnie: idź gdzie trzeba - najpierw do szefa swego, potem wyżej (gdyby nic nie zrobił) i wytłumacz. Być może w tych realiach oni jeszcze takiego dziwoląga nie spotkali i dlatego tak dziwnie zareagowali. Trzeba wyłuszczyć, wytłumaczyć, poprzeć przykładami - i być może dotrze. Może to nie ewidentnie zła wola spowodowała taką durną decyzję, tylko dysonans poznawczy wynikający z różnic kulturowych. Jak wytłumaczysz, jakim gatunkiem jesteś, to może się wycofają ze złej decyzji.
    No chyba że zmniejszenie etatu za tę samą pensję - to przyjęłabyś chyba?

    OdpowiedzUsuń
  23. Jak to mowia w polsce "nie szanowałaś pracy" i masz konsekwencj

    OdpowiedzUsuń
  24. Myślę, że to znak żeby rozejrzeć się za nową pracą. Bez pośpiechu, ale jednak. Wierzę, że znajdzie się takie miejsce, gdzie wydajność będzie doceniona.

    OdpowiedzUsuń