Strony

romantyczne kolacje wyglądają mniej więcej tak

To już tydzień minął od poprzedniego wpisu??? Ale jak, gdzie, kiedy?

Wczoraj Zaradny miał imieniny, Zaradna podarowała mu kupon na 17 mln. Nic nie wygrał, więc z okazji Walentynek dostał kolejny kupon, tym razem na 21 mln (niech żyje lotto). W zamian za to, Zaradny wziął małżonkę na tortillę w McD. No cóż, mieli raptem 30 minut, w trakcie przemieszczania się z punktu A do punktu B, więc nawet wyskok na kawę nie wchodził w grę. W domu romantyczne kolacje wyglądają mniej więcej tak:

Więc bawcie się, pijcie słodkie wino i kochajcie się w blasku świec (póki macie okazję!), Zaradni obejrzą bajkę z dzieciakami i zasną we czwórkę na kanapie ;-)

15 komentarzy:

  1. My też walentynki spedzamy z dziećmi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hehe, czyli powinnam zacząć doceniać każdy miłosny uścisk we dwoje...zanim będzie nas troje... ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj, ale Walentynki z dziećmi też mogą być pełne uroku. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. my zjedliśmy pizzę i graliśmy w wojnę :) heh

    OdpowiedzUsuń
  5. My dorastaliśmy w epoce PRL-u łupanego i u nas się te Walentynki nie przyjęły, choc przyznam, że M. z jakimiś czerwonymi różami wyskoczył, więc uznaję, że Walentynki mamy odpękane.

    OdpowiedzUsuń
  6. hehe, my nawet kolacji nie mieliśmy wspólnej, bo mąż poszedł do pracy na nockę :(

    OdpowiedzUsuń
  7. u nas też pizza...z racji brau czasu na ugotowanie obiadu;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zaradna, u nas Walentynki wyglądałyby podobnie, ale wysłaliśmy berbecie do dziadków i mogło być całkiem romantycznie i wzniośle ale.... męża wypisali na nockę, wrrrr :::)). Także miałaś całkiem nieźle :)
    Zapraszam na mojego bloga
    http://portia34.blogspot.com/
    pozdrówka
    Justyna

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie podobny obrazek... Pozdrawiam. Może kiedyś to się zmieni...

    OdpowiedzUsuń
  10. Wszystkiego dobrego z okazji imieninek dla Zaradnego. Następnym razem jak dasz mu kupon totolotka to nie zapomnij zastrzec że w razie wygranej musi się z Tobą podzielić. :):):)

    OdpowiedzUsuń
  11. Walentynki? A to już były? ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja nie pamietam kiedy ja mialam wieczor romantyczna kolacja :(

    OdpowiedzUsuń
  13. To jakaś Masakra jest !!!! przeczytałam tego bloga od samego początku do końca łącznie z komentarzami i jednogłośnie stwierdzam że nie chce dzieci !!! One zabierają wszystko , Związek porażka ,sexu brak , kasy brak , czasu wolnego brak , wolności brak , prywatności brak. Podziwiam Cię za pogodę ducha i za wytrwałość bo ja dawno strzeliłabym sobie w łeb jakby tak wszystko było na mojej głowie...trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń