Strony

Życie bez kawy

Zaradna od trzech dni nie pije kawy. Zastąpiła ją sokiem z grejfruta. Zaskakujące jest, to, że przez cały dzień ma dużo energii (no dobra, poranki są ciężkie, ale reszta dnia na pełnych obrotach). Nie jest to żadna specjalna dieta, po prostu Zaradna poczuła nagłą niechęć do kawy, a pamiętacie jaką fanką była?
Teraz w drodze do pracy Zaradna kupuje sobie 2 kartony soku a wracając do domu mrożone warzywa - Ninusia, uwielbiam ten parowar, jeszcze raz wielkie dzięki!
Zaradna nie może się już doczekać wiosny, kiedy znów zacznie chodzić na siłownię na wolnym powietrzu. Waga się zepsuła ale po spodniach widać, że doopa urosła tej zimy jak dynia. Nawet Zaradny parę razy coś wspomniał i stękną z bólu, gdy Zaradna wskoczyła mu na kolana :-/ Limit stresów na ten rok już wyczerpany, teraz nic tylko dbać o siebie i żyć pełna piersią :-)

18 komentarzy:

  1. Ja piszę z małą prośbą: chciałabym kupić parowar, ale nie wiem jaką markę wybrać... Mogłabyś coś mi polecić??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdę mówiąc to nawet nie wiem jakiej on jest marki, Ninusia kupiła go w Biedronce :-) Nie mam porównania z innymi markami, to mój pierwszy parowar, ale jestem z niego bardzo zadowolona :-)

      Usuń
    2. A nie wiesz czy jest jeszcze w sprzedaży w Biedronce??

      Usuń
    3. chyba nie, takie sprzęty mają raz na jakiś czas nie w ciągłej sprzedaży. Trzeba polować :-)

      Usuń
  2. Ja nie lubię kawy, nigdy nie lubiłam...
    I też chcę już wiosnę. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ta zmiana nawyku wyjdzie ci na pewno na zdrowie :) życzę ci oby stresów było jak najmniej.

    OdpowiedzUsuń
  4. No to podziwiam, bo u mnie w domu to do rodziców bez kawy rano nie podchodź:)

    OdpowiedzUsuń
  5. ...albo dwiema. (piersiami oczywiście)

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam, mam przyjemnosc poinformowac, ze ten niezwykle ciekawy blog zostal nominowany do The Versatile Blogger Awards.
    Szczegoly tego ekskluzywnego wyroznienia :) na naszym blogu, zapraszamy i mamy nadzieje,ze przylaczycie sie do zabawy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ostatni raz jak się na kawę obraziłam(tzn mnie odrzuciło)to skończyło się rosnącym brzuszkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hmm, są pozytywy tego 3/4 etatu: więcej pobędziesz w domu, będziesz piła mniej kawy, będziesz mieć czas na brzuszki (to od pracy biurowej się tyje). Zawsze są jakieś plusy, nawet minusów. A kaskę sobie - w sposób zaradny, jak to Ty - dorobisz. Są plusy!
    Miłego Święta Pączków :)) tak przy okazji.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mi się marzy parowar (zwłaszcza, że z gotowaniem na parze mam styczność, że tak powiem... służbowo), ale wiem, że szybko bym się pewnie znudziła :P

    OdpowiedzUsuń
  10. oh... aż strach pomyśleć... co by było bez kawy... dzień w dzień 7 ;00 z łóżeczka pobiega dzwięk mojego słodziutkiego budzika... gdyby nie poranna kawa która daje mi kopa na cały dzień chyba bym nie przeżyła ;/
    jak dajesz radę?>

    OdpowiedzUsuń
  11. a ja straszna kawiara wiesz myślę że sok z grejfruta też dobrze pobudza rano i do tego zdrowszy hmm musze pomysleć a moj parowar stoi nieużywany chyba czas to zmienić i zacząć się opychać warzywami i może co uleci z oponek :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnie kawa przestała smakować jak zaszłam w ciążę ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Witam,
    Mamy przyjemność poinformować, że ten niezwykle ciekawy blog został nominowany do The Versatile Blogger Awards.
    Szczegóły tego ekskluzywnego wyróżnienia :) na naszym blogu. Zapraszamy i mamy nadzieję, że przyłączysz się do zabawy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Witam,
    Mamy przyjemność poinformować, że ten niezwykle ciekawy blog został nominowany do The Versatile Blogger Awards.
    Szczegóły tego ekskluzywnego wyróżnienia :) na naszym blogu. Zapraszamy i mamy nadzieję, że przyłączysz się do zabawy :)

    OdpowiedzUsuń