Strony

Sposób na sierotę ;-)

Czy Zaradna Mama musi wszystko umieć, być alfą i omegą? Nie, nie musi. Ale musi sobie dawać radę w najróżniejszych sytuacjach. W pracy, w ramach kolejnego "docenienia" została zaangażowana do prowadzenia spraw administracyjnych kolejnych działów. Nie ma to żadnego przełożenia na zarobki, tylko na liczbę obowiązków. Siedząc przy jednym biurku obsługuje różne poczty, różne telefony, różnych interesantów. Choćby Zaradna wyszła z siebie i stanęła obok, to coś musi przecież pójść nie tak. W związku z różnymi zabezpieczeniami, hasłami, certyfikatami bezpieczeństwa współpracy odmówił program pocztowy. Zaradna próbowała go zmusić do współpracy, prosiła, groziła ale jak to w życiu bywa, on pozostał niewzruszony. Co zrobiła Zaradna? Wysmarowała takiego oto maila do informatyków:

"Dzień dobry, 
piszę w związku z kontami mailowymi xxxx i zzzz.
Ze wstydem przyznaję, że jestem sierotą informatyczną. Mimo wielokrotnych prób konfiguracji ich wg wskazówek na Waszej stronie, jedno konto działa jak chce (raz wysyła pocztę, raz nie), drugie nie działa w ogóle. Kłaniam się nisko i proszę o instrukcje typu "konfiguracja konta dla opornych". Optymalnym rozwiązaniem, które zaoszczędzi wszystkim nerwów byłoby zrobienie tego przez fachowców. Wówczas jest gwarancja, że poczta zadziała a ja nie sp..., znaczy nie rozstroję jedynego działającego konta.
Oczywiście nie omieszkam odwdzięczyć się pyszną kawą
P.S. Czy zdziwi Was, jeśli napiszę, że zgubiłam kartkę z hasłem...?
Pomocy"

Oczywiście Zaradna nie jest aż taką informatyczną sierotą jak to opisała, ale czasem zrobienie z siebie idiotki w oczach fachmana, rozbudza w nim poczucie litości, wyższości i chęci pokazania "beze mnie byś zginęła". Wsiada wtedy taki rycerz z krainy loginów na swego rumaka i pędzi do wieży królewny w potrzebie ;-) On się czuje potrzebny i ważny, ona ma problem rozwiązany od ręki. Poczta działa. Wszyscy są szczęśliwi :-) The end

13 komentarzy:

  1. W życiu niestety trzeba tych wszystkich facetów głaskać, mówić o ich wspaniałościach, o osiągnięciach, chwalić na prawo, na lewo, a nawet na wprost, bo inaczej, tenże książe oleje nas, a my z problemem zostaniemy same.
    Jak zwykle Zaradna jesteś ZARADNA!!

    OdpowiedzUsuń
  2. sposób "na sierotę" przeważnie bywa skuteczny :) a maila pięknego wysmarowałaś :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie ma jak połechtać ego, o ile informatyk to mężczyzna :)

    OdpowiedzUsuń
  4. haha dobra jesteś :) uśmiałam się do łez

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj tak, panowie to lubią :). A my wykorzystujemy.... prawidłowo :)

    OdpowiedzUsuń
  6. W mojej pracy to samo - ego informatyka ponad wszystko;)

    OdpowiedzUsuń
  7. O, nie tylko informatyka:)ego wszystkich mężczyzn trzeba czasem połechtać i zamiast kija użyć marchewki. Podziała?tak. zdecydowanie.
    I jaka była reakcja informatyka w pracy po przeczytaniu maila?wolna czy szybka?:)

    OdpowiedzUsuń