Strony

Damska torebka

Zaradna Mama w porannym szale przepakowywała rzeczy z jednej torebki do drugiej (wiadomo kolory, wzory itp - nadrzędna sprawa, żeby torebka pasowała do bluzeczki ;-) ), przerzuciła wszystkie niezbędne drobiazgi:
- 2 portfele (bo jak jeden zgubi, to będzie miała drugi i nie zginie z głodu)
- dokumenty wszelakiej maści, swoje, dzieci, firmowe
- zapas chustek, tamponów i podpasek (niezbędnik każdej kobiety)
- zapas leków (na gardło, alergię, uspokojenie, pobudzenie, na ból, sraczkę, brak tylko na padaczkę itp.)
- zapasowe rajstopy (2 pary - wiadomo oczko pójdzie w najmniej sprzyjającym momencie a w pośpiechu przy wkładaniu nowych, gnieżdżąc się w ciasnej toalecie, trzymając torbę w zębach, i wykonując szereg akrobacji nad obszczaną deską, łatwo jest porwać drugie, gdy ktoś znienacka szarpnie za klamkę i otworzą się niedomknięte drzwi, bo akurat pan Miecio miał wolne i nie naprawił zamka....)
- błyszczyk i szminka ochronna (Zaradna wychodzi z założenia, że będzie cała śliczna od samego noszenia ich w torebce)
- krem do rąk
- pinik
- lakier do paznokci
- chustki nawilżane
- pęk długopisów (w potrzebie i tak nie umie znaleźć ani jednego)
- ładowarkę do telefonu (na szczęscie ma dwa takie same telefony, więc nosi jedną ładowarkę a nie dwie :-) )
- wodę minerlaną
- gumy do życia


Nie zdziwiła się więc, że torba ciut ciężka, zarzuciła ją na ramię i pognała do pracy. Tam na spokojnie postanowiła to sobie wszystko poukładać. Jakież było jej zdziwienie, kiedy oprócz wyżej wymienionych rzeczy, znalazła jeszcze:
- kredki
- obrazki z bazgrołami
- klocki 
- kasztany
- 2 samochodziki
- gołą lakę barbi
 Jak się okazuje, kiedy Zaradna nie korzystała z torebki, dzieciaki ją wzięły we władanie (w związku z tym, że były i autka i lalka, trudno jednoznacznie określić płeć małego podbieracza).
A Wy, jakie najdziwniejsze rzeczy znalazłyście w swojej torebce?

47 komentarzy:

  1. ha, ja znalazłam w torebce która leżała w szafie pół roku telefon mojej koleżanki która telefon zgubiła :D a jak się u mnie znalazł to nie wiemy obie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie dzwonił przez ten czas ani razu? Tzn zanim się rozładował?

      Usuń
  2. Ja jakoś nie mam zwyczaju, ale w spodniach często zapomnianych albo kurtkach znajduję po kilku miesiącach kasę ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też, ale to są zwykle same miedziaki :-(

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. oo, to mi przypomniało, że kiedyś nosiłam majtki Młodego, które Pani mi dała w przedszkolu... posikane... dobrze, że nie noszę jedzenia w torbie :-D

      Usuń
  4. W mojej torebce (oprócz tych rzeczy, które wymieniłaś) znajdziesz jeszcze:
    - słuchawki do telefonu (teoretycznie w celu słuchania muzyki, co wychodzi mi wcale, kiedy jeżdżę samochodem :) )
    - laptopa
    - wizytownik
    - milion walających się karteczek z teoretycznie-bardzo-ważnymi-zapiskami-na-cito
    - tysiącpińcet pendrive'ów (nie pytaj)
    - sznurówki
    - zapasowe kolczyki (2 pary, bo często zdarza mi się wylecieć z domu bez)
    - milionpięćsetstodziewięćset kluczy.

    Z dziecięcych, to standardowo: kamienie, patyki, kasztany, łebki stokrotek...

    W tej chwili jak zajrzałam do "torebki" (TORBY raczej) to najdziwniejsze może się wydać teraz... pudełko ze śrubkami komputerowymi.

    Powinni w Allegro wprowadzić nową kategorię w torebkach: "mieszczące co najmniej słonia". Myślę, ze się przyda. Na starość będziemy garbate, jak nic :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooooo byłabym stałą klientką takich toreb!

      Usuń
  5. zawsze się znajdzie parę zł na spodzie,jakieś spłaszczone batoniki,pilot od tv,który się zgubił...

    OdpowiedzUsuń
  6. ja zazwyczaj znajduję w torebce "coś" co było potrzebne kiedys. Potem jak znajdę w nieruszanej torebce mam tego 2 szt. Ale post czyta sie wspaniale. Też miewałam cały bazarek w torebce, ale od dłuższego czasu noszę tylko to co potrzebuję na prawdę, bo dbam o swój kręgosłup:)i o dziwo udaje się

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja co jakiś czas robię remanent w torebce, ale po kilku dniach znów dźwigam masę "przydasi"

      Usuń
  7. Najdziwniejsze? Chyba scyzoryk i pieluchy (choć z perspektywy matki to wcale nie jest dziwne ;)) Za to notorycznie w torbie brakuje mi rajstop i podkolanówek na zmianę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. scyzoryk i pieluchy to nic dziwnego, tym bardziej w torbie matki :-D

      Usuń
  8. Ja notorycznie znajduję: resztki jajek kinder (tak, to czekoladowe dziadostwo, najczęściej przyklejone do portfela lub kluczy), różne części nigdy nie złożonych zabawek z w/w jajek. A ostatnio wygrzebałam jakąś torebkę z pomadką ochronną, której data przydatności minęła 4 lata temu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to znaczy, ze masz ponadczasowy fason torebki, skoro nosisz ją od 4 lat :-)

      Usuń
  9. hehehe goła lalka barbi mnie powaliła :P Ja po miesiącu narzekania, że mnie ramię coś pobolewa wyjęłam z torebki wielki klucz francuski.. A mąż na to "O, a ja się zastanawiałem gdzie on się podziewał" :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmmm,klucz francuski... pokusiłabym się o komentarz, gdyby to był blog "tylko dla doroslych" :-D

      Usuń
  10. Kamienie prosto z Norwegii, które kolega przekazał mi przez mojego chłopa, a ten cichaczem wrzucił mi je do torebki.

    Aha, i jeszcze kilkutygodniowe rzodkiewki w woreczku, które wzięłam do pracy w celach konsumpcyjnych i o nich zapomniałam...

    :]

    OdpowiedzUsuń
  11. Pilot od telewizora :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Z babskich rzeczy brakuje mi jeszcze parasolki. A ja np. mam płyn do robienia baniek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nosiłam parasolkę ale uznałam że jest zbyt ciężka... na drugi dzień po wyjęciu jej z torby lało jak z cebra :-/

      Usuń
  13. Kiedyś jak jechałam autobusem i była kontrola biletów, pani zażyczyła sobie, żebym jej jeszcze pokazała legitymację, a miałam ją w portfelu. Sięgnęłam do torebki, żeby go znaleźć, ale zamiast portfela w rękę wpadły mi: 2 grzechotki, grająca żyrafa, którą przez przypadek włączyłam, milion opakowań chusteczek higienicznych, chusteczki nawilżane do pupy dla dziecka, zapasowy sweterek dla dziecka, mój sweterek, woreczek z chrupkami kukurydzianymi, które się rozsypały i pokruszyły, klucze, milion długopisów i błyszczyków. Pani powiedziała, żebym sobie darowała i nie szukała... Ludzie siedzący obok patrzyli na mnie jak na kosmitkę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bym Ci odpuściła szukanie legitymacji :-) A widok dziwił chyba tylko bezdzietnych ;-)

      Usuń
  14. Nie wiem dlaczego, ale uwielbiam posty o torebkach :D może dlatego, że kocham torebki, mam ich ok 20 szt ;) Ja ostatnio znalazłam tycie-mini skarpetki mojego synka, ale takie na noworodka, a mały ma 4 lata ;) No i oczywiście papierki po słodyczach i splaszczony batonik, nie nadający się już raczej do jedzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też lubię torebkowe wpisy :-) jak go opublikowałam, to znalazłam konkurs dot. zawartości torebek ale nie biorę w nim udziału, bo moje dzieciaki są już za duże na nagrody :-)

      Usuń
  15. Odpowiedzi
    1. bleee, ale były już zapomniane rzodkiewki :-)

      Usuń
  16. A ja ostatnio znalazłam 3 wkręty i klucz taki do dużych śrubek ;P A to się zdziwiłam i skąd to ??

    OdpowiedzUsuń
  17. U mnie tylko tony paragonów (oczywiście tych co można wyrzucić ,bo te potrzebne ,które wypadało by zachować lądują w koszu natychmiast... :/)
    Szanujcie Kobiety kręgosłup ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. kupon lotto z trafnie wytypowaną szóstką, przeterminowany ::((
    i sznur, żeby się z miejsca powiesić :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O rany.... pewnie od tej pory masz idealny porządek w torebce ;-)

      Usuń
    2. Zaradna, żartowałam ;)

      Usuń
  19. Witam, jestem nowa:)
    .......
    Znalazłam dwa placki ziemniaczane.Całkiem świeże.
    .....
    Wydaje mi się, ze wygrałam w konkursie na najdziwniejszą rzecz w torebce.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta - jasne....okoliczności były też ciekawe - u notariusza dużą rzecz przejmowałam....dziecię mi wrzuciło, dzień wcześniej bo widziało, ze nie jadłam kolacji:)

      Usuń
  20. Ja kiedyś nosiłam w torbie piastę od koła do roweru:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najpierw chciałam napisać, że pasta to nic dziwnego, ale na szczęście wygooglałam sobie piastę od roweru :-D

      Usuń
  21. Ja jako nauczyciel szukałam w torebce długopisu i wyjmowałam klucze, telefon , pieluchę zapasową małej i młotek . Oczywiście długopisu brak, ale ciszę do końca zajęć w zawodówce miałam. ........

    OdpowiedzUsuń
  22. Swoją drogą kochana to same potrzebne rzeczy nosisz. :)
    Ja chyba nic zaskakującego nie miałam. Podobnie jak Ty mam milion pięćset różnych tabletek i często plastikowe nakrętki. Zbieram dla pewnej dziewczynki więc jak gdzieś mi się napatoczy owa to ją myk do torebki :)

    OdpowiedzUsuń
  23. A ja noszę jeszcze miarkę(może przydać się w Castoramie) i małą latarkę

    OdpowiedzUsuń
  24. To ja jestem jakaś dziwna. Mam małą torebkę, a w niej - dokumenty, mała kosmetyczka, chusteczki higieniczne, klucze, wazelina, perfum i krem do rąk. Oprócz tego pełno paragonów. Nic więcej.

    OdpowiedzUsuń
  25. Nigdy nie zrozumię,po co nosić ze sobą perfumy???Psika się taka po każdym skorzystaniu w toalecie czy co?A potem się człowiek dusi w autobusie...

    OdpowiedzUsuń