Strony

KRFIDG

Zaradna ledwie założyła działalność a już wpadła w oko naciągaczowi :-) KRFIDG wysyła do nowo powstających firm pisma wzorowane na urzędowe, wraz z wydrukowanym blankietem i informacją, że opłata na rzecz Krajowego Rejestru Firm i Działalności Gospodarczych jest obowiązkowa.
Na blankiecie są wszystkie dane łącznie z NIPem, więc niezorientowana osoba, w gąszczu przepisów i opłat daje się nabrać. Oto skan otrzymanego pisma:



W nagłówku są podane dane PREZESA, te same dane są na druku przelewu. Czy płacąc należność do jakiegoś urzędu, wpłacacie to na konto prezesa? Co znamienne, pieczęć, mimo że z podpisem jest anonimowa. Brak na niej informacji kto, na jakim stanowisku wystawił to pismo - każdy urząd, od pipidówka do stolicy ma hierarchię stanowisk i wszystkie te dane są jawne.
A skąd ten naciągacz bierze dane? Z ogólnodostępnych i darmowych źródeł w internecie :-) Zwróćcie też uwagę, na podkreślony fragment - opłata jest obowiązkowa... ale umieszczenie danych w KRFiDG wcale nie :-) Pismo przyszło zwykłym listem a urzędy wysyłają polecone, najczęściej z potwierdzeniem odbioru ;-) Poza masą przepisów, których musi przestrzegać przedsiębiorca jest też masa naciągaczy :-) Ot, życie ;-)




35 komentarzy:

  1. zapewne mozna zglosic to gdzie trzeba. ja bym zglosil

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w związku z tym, że ta osoba działa na granicy prawa jest o niej głośno w internecie. Niestety on wykorzystuje niewiedzę i podobieństwo do spraw urzędowych (nazwa + pismo + druk) w zamian jednak oferuje publikację na stworzonej przez siebie stronie, więc nie łamie prawa.

      Usuń
  2. Pewnie to nie pierwsze tego typu pismo jakie zaradna dostanie... do nas w krótkim okresie czasu dotarło takich kilka :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Też miałam doczynienia z takim pismem!

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze że jesteś taka bystra :) brawo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aj tam bystra - biedna ;-) Budżet mam obliczony niemal co do złotówki, każdy wpis, opłatę itp. Poza tym czytam, czytam i czytam :-)

      Usuń
  5. Ja również miała doczynienia z taki pismem .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez dostałam takie pismo, mnie tez zadziwiła bez imienna pieczatka wiec postanowilam poweszyc w internecie i trafiłam tu:)

      Usuń
  6. Taaa... też dostaliśmy kilka takich pism... Na jednym się nie skończyło. Spodziewaj się też różnych cudownych ofert reklamy i pozycjonowania stron :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dostaję masę telefonów z ofertą zamieszczenia reklamy gdzieś w spisach super hiper przedsiębiorców z pipidówek, wydawanych w nakładzie 5 egzemplarzy ;-)

      Usuń
  7. Jeszcze są takie kwiatki.
    Bardzo często przynosili mi je moi zdezorientowani klienci.
    http://zuch.blox.pl/resource/podejrzany_list.jpg (pożyczone od Zucha)

    A tu komunikat: http://www.krpip.pl/

    Oszustów jest pełno i tylko twardziele w tym świecie przetrwają :)
    Zawsze warto (zanim wyśle się w kosmos te kilka stówek) - dowiedzieć się, czy taka instytucja w ogóle istnieje i czy nie jest zwykłym naciągaczem. Czasem wystarczy jeden telefon do odpowiedniej instytucji.

    Trzymam kciuki.

    Skrzat

    OdpowiedzUsuń
  8. No i oczywiście naciągaczom sprawę ułatwia fakt, ze rejestr przedsiębiorców jest jawny, więc hulaj dusza, pisma lecą jako ten kwietniowy śnieg z nieba :)

    OdpowiedzUsuń
  9. świństwo.... dobrze, że jesteś czujna :))))))

    OdpowiedzUsuń
  10. z drugiej strony... jak to jest, że każda firma może dostać tytuł "solidny przedsiębiorca" jeśli wpłaci podaną kwotę nie zwarzając na to jaką politykę prowadzi... tym chyba powinien się zająć odpowiedni urząd...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no nie, masakra, szyte grubymi nićmi a masa ludzi i tak się nabiera

      Usuń
  11. Też dostałam takie pismo :) Jakiś czas temu nawet w telewizji mówili, że złożono pozew zbiorowy przeciwko tej (bądź podobnej)organizacji, naciągającej przedsiębiorców.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zaradna Mamo brawo za czujność ! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Juz kiedyś o tym słyszałam...

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak wczesniej pisałam też dostałam taki list , a dzisiaj dostała drugi wezwanie jako świadek własnie w tej sprawie .

    OdpowiedzUsuń
  15. Zaradna, mój mąż dostał również to pismo. Zresztą nie tylko. Może miesiąc po założeniu działalności zaczęły nas nachodzić lisy z banków itp, w których było coś w stylu
    "Witamy nowego przedsiębiorcę... Weź u nas kredyt na start"
    Ale takich listów od wyłudzaczy też było kilka, również od firm zajmujących się sprzedażą domen internetowych. Że niby domenę mu utworzyli i tylko musi zapłacić. Zapewne znalazły się osoby, które myślały, że muszą i zapłaciły... Trzeba uważać, bo naciągacze są wszędzie!
    Pozdrawiam i zapraszam w wolnej chwili do mnie, na aromatyczną kawę o poranku!;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mnie w skrzynce pocztowej się nie zmieściły..

    OdpowiedzUsuń
  17. Brawo zaradna!
    Niestety na młodych przedsiębiorców czekają liczne pułapki. Są nękani mailowo, listownie i telefonicznie. Płatne wpisy do przeróżnych rejestrów, obowiązkowe płatne wpisy do różnej maści katalogów, groźby przejęcia domen.
    Trzeba uważnie czytać wszelkiej maści pisma i być bardzo ostrożnym kiedy ktoś do nas dzwoni.

    OdpowiedzUsuń
  18. dobrze wiedzieć takie rzeczy :) dzięki, że się tym podzieliłas

    OdpowiedzUsuń
  19. dla mnie to pismo ma przede wszystkim błędy gramatyczne: na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej a nie "na terytorium Rzeczpospolitej Polski" a i forma "nie prowadzących działalności gospodarczych" też mi nie pasuje, napisałabym nie prowadzących działalności gospodarczej. Pisze tam też, że to jest jedynie oferta, a opłata jest obowiązkowa, rozumiem, że po skorzystaniu z oferty.Widać brak profesjonalizmu pomimo starań aby brzmiało baaardzo mądrze. Gratulacje za czujność.

    OdpowiedzUsuń
  20. też to dostałam ale u mnie kwota była mniejsza:) Widać się rozkręcili - pasożyty jedne

    OdpowiedzUsuń
  21. Mąż dostał to badziewie przeszło rok temu. Śmierdzi przekrętem na kilometr. Niestety gro ludzi na pewno naciągnęli...

    OdpowiedzUsuń
  22. Sorry, ale gdzie jest napisane, że opłata jest obowiązkowa? Jest obowiązkowa wtedy, gdy chcesz by Twoja firma znalazła się w ich rejestrze, jeśli nie chcesz- to nic nie musisz, a za darmo, to nikt nie będzie reklamował..
    (pomijam resztę zawartości pisma)
    ale czujnym trzeba być :-), pozdrawiam
    Basia

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo niepokojące jest też, że takie złodziejstwo wysyła swoje pisemka stylizowane na urzędowe do ludzi, którzy dopiero co założyli firmy! Czy oznacza to, że mają wgląd w urzędowe dokumenty - rejestr firm lub coś innego?
    Proszę - wyświetl to, gdy już staniecie przeciwko sobie w sądzie: Ty i pan Tomek.

    OdpowiedzUsuń
  24. wygrzebałam stary wpis, żeby podziękować :) bo My też dostaliśmy właśnie takie pismo, i gdyby nie Zaradna to kto wie czy nie dałabym się naciągnąć ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. witam do mnie przyszły już trzy listy ale żadne z nich nie opłaciłam bo od razu jak zaczęłam czytać to nie podobało mi się ich naliczanie mnie teraz z KRFIDG przyszło żeby zapłacic 3 fakturę za 235zł dlatego apeluje do wszystkich ludzi zebyśmy nie płacili oszustom !!!!!!!!! ja juz bym zapłaciła oszustom ok 500zł do roboty niech się wezmą uczciwej a nie naciąganie ludzi. pozdr

    OdpowiedzUsuń
  26. Teraz kwota wpłaty została podwyższona i wynosi 245,00 zł.Dziwię się , że pan Zabilski Tomasz nie trafił jeszcze w ręce prokuratora .Postaram się zainteresować tym panem odpowiednie władze . List otrzymałam 12.02.2014 r

    OdpowiedzUsuń
  27. wlasnie dziś 07.03.2014 dostałam te pismo hahaha od razu widać ze cos jest nie tak!
    bardzo mnie to rozbawilo bo firme zakladalam 2 dni temu! widze za facet szybko działa!szkoda mi ludzi korzy zapłacili dzięki nim ma na opłaty pocztowe dla następnych nieświadomych!!!
    mamy ogolnie dostępny internet LUDZIE czas sprawdzać co się placi!!!!!!!!!!!
    sa 3 zasady:
    CZYTAC
    CZYTAC
    SPRAWDZAC
    pozdrawiam wszystkich

    OdpowiedzUsuń
  28. A co jeśli zarejestrowałam się na stronie tego zacnego Pana?

    OdpowiedzUsuń