Strony

Kujon indywidualista i rozdarciucha

Zaradna kiedyś opisywała, jak to świetnie przygotowała dzieciaki do przedszkola, jak nie przeżywały stresu, szybko się zaadaptowały do nowych warunków itp. Wszystko pięknie, ładnie, tylko Młody od jakiegoś czasu marudzi, że się w przedszkolu nudzi, że jest za głośno, za dużo dzieci, niepotrzebne drzemki. On najchętniej czytałby książki albo budował z klocków. Chyba Zaradnym rośnie mały kujon indywidualista :-)

Mała natomiast zaskoczyła Zaradną na innej linii. Przy odbieraniu jej z przedszkola, wychowawczyni mówi, że wszystko było ok, ładnie jadła, spała... tylko za cicho mówi.
- ????? Mała za cicho mówi????? - Zaradna zrobiła oczy jak spodki
- No tak, jest taka grzeczna i cicha, że prawie jej nie słychać - odpowiada pani
- Ta rozdarciucha jest grzeczna i cicha? - zdziwienie Zaradnej rosło z sekundy na sekundę
- Rozdarciucha????? Mówimy o tym samym dziecku?
- Toż to diabeł wcielony, zagłusza wszystkich w domu i ustawia starszego brata do pionu - mówi Zaradna
- Ta mała, cicha i spokojna istotka?????
W tym momencie obie popatrzyły na Małą a ta zrobiła przesłodką minkę z uśmiechem za milion dolarów :-)


'No cóż, Mała to prawdziwa kobieta, która ma wiele twarzy ;-)

9 komentarzy:

  1. ot dzieci:) zawsze potrafią zaskoczyć i w każdym miejscu zachowują się inaczej, choć nie zawsze odpowiednio do sytuacji;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie ;) jeśli w przedszkolu maluch jest grzeczny, to w domu szaleje, albo odwrotnie ;)

      Usuń
  2. żuć linkiem do wpisu o tym jak dzieciaczki Twoje przyzwyczajały się do przedszkola. Jesteśmy właśnie na tym etapie i chętnie poczytam :) Jasiek chętnie idzie do przedszkola, przebiera się i wbiega do sali, ale po chwili wraca i ciągnie mamę do zabawy , a ja nawet na sale nie mogę wejść i jest płacz :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam dokładnie tak samo z moją Córką Starszą - w domu diabeł, a w przedszkolu cicha i grzeczna, sprząta, je... Dzieci złośliwe są i już ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że Syn nudzi się w przedszkolu... Może spróbuj porozmawiać z przedszkolankami - może one coś temu zaradzą.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaradna Mamo, należy się cieszyć, że nie jest na odwrót:) przynajmniej skarg nie ma na nią:)

    Zapraszam na konkur do mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Trzyma fason w przedszkolu to potem musi w domu odreagować ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zaradna Mamo, u nas było podobnie - w domu krzykacz, w przedszkolu anioł. Do czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. u mnie podobnie ze starszakiem w przedszkolu anioł w domu diabeł ! raz na 3 lata stał w kącie w przedszkolu pani mnie o tym poinformowała z uśmiechem wielkim informując mnie o tym :P

    OdpowiedzUsuń