Strony

Na przekór postępowi

Zaradna kiedyś wspominała, że pała miłością do telefonu, który jest pancerny. Stosowany w amerykańskiej armii jest niezniszczalny w małych rączkach dzieci. Nawet gdy używają go jako gryzaka, łyżki czy kaczuszki w kąpieli. 
 

Zaradna zakładając firmę, zaopatrzyła się także w nowy numer. Niestety jej ulubieniec nie posiada funkcji 2w1 (wielu innych funkcji też nie, ale to akurat jego plus, bo telefon Zaradnej ma dzwonić a nie być mobilnym centrum rozrywki). Co zrobiła Zaradna? Zaopatrzyła się w drugi taki sam :-) Jeden ma ok 4 lat, drugi rok, różnica jest tylko w długości trzymania baterii. Żeby jeszcze sobie ułatwić życie (wszak damska torebka, jest po to, by w niej wszystko było a nie żeby łatwo coś znaleźć) spięła je jedną smyczą: tadaam :-)


W razie ataku można ich użyć jak nunchaku ;-)


Czy jest tu ktoś, kto jak Zaradna nie znosi telefonów z ekranami dotykowymi? Zaradna najbardziej tęskni za kultową Nokią :-)

I za jej topornością... odpornością znaczy ;-)

27 komentarzy:

  1. Ja nie znoszę dotykowych!! Ostatnio przy kapieli brzdaca takie "cacko" zaczelo mezowi dzwonic w kieszeni. Lekko mokra reka wyciagnelam go i kazalo sie ze jedyne co moge z nim zrobic to wrzucic go do wanienki. Moj maz sie lubuje w nowinkach tech. a ja sie smieje ze jeszcze chwila a wyrosnie mu c*pka bo zamiast miec pancerny meski telefon to ma ciotowaty :D dobrze ze nie w czerwonym kolorze :D

    OdpowiedzUsuń
  2. o tak.... przedstawiona Nokia była moim pierwszym telefonem.

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja kocham dotykowe właśnie :))) I widać mój jest jakoś wyjątkowo trwały na rzucanie, moczenie, ślinienie :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Najlepszym telefonem była nokia ale 3210 ;-)

    I też nie mogę się przekonać do dotykowych. Jeśli dalej będę tkwiła w swym uporze niedługo jedynym możliwym telefonem jaki będę mogła wziąć od operatora w ramach przedłużenia umowy będzie model dla seniorów. Coraz mniejszy wybór jest wśród tych normalnych telefonów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O własnie :) Ostatnio przedłużałam umowę (telefonicznie) i pan się mnie pyta jakie telefony lubię, jakie chcę aplikacje, gry i inne cuda. A ja mu mówię, że chciałabym nowy telefon owszem, ale taki zwykły, nie dotykowy. Żadne smartfony i inne srajfony. A on bardzo zdziwiony odpowiada, że w takim razie może mi dwa modele polecić pasujące do moich oczekiwań. Po sprawdzeniu w internecie okazało się, że jeden to właśnie telefon dla seniorów i to na dodatek przygłuchych :D

      Usuń
  5. A moim pierwszym była Motorolla taka z klapką, miałam ją dłuuuugo 3 razy wymieniałam baterie w końcu wysiadł wyświetlacz. Jak poszłam naprawić wyświetlacz to pan się na mnie popatrzył jak na wariatkę i zapytał sie czy jestem pewna :)

    Próbowali mnie kiedyś przy dworcu w Sopocie okraść podeszło 3 byczków w kapturach i kazali wyskakiwać z telefonu, grzecznie powiedzieli, że kartę SIM mi oddadzą, ich miny bezcenne to było jak zaczęły wchodzić telefony z kolorowymi wyświetlaczami.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam Nokię bez żadnych udziwnień, używam jej głównie do dzwonienia i smsów :) nie chcialabym telefonu z ekranem dotykowym - chociaż może to jest taki strach, niechęć przed nieznanym ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Telefon ma być duży, ale bez przesady i nie może być zbyt lekki, bo go muszę czuć w kieszeni. Ma mieć podstawowe funkcje, z wodotrysków tylko opcja radio i mp3, których używam podczas uprawiania sportu. Ma mieć duży czytelny wyświetlacz, ale broń boże nie dotykowy, bo te doprowadzają mnie do apopleksji :/ A jedyna nowinka która dopuszczam i ostatnio jestem nią zachwycona to klawiatura quwerty ale telefon nie rozkładany,. Dużo sesemesuję i na takim telefonie jest to po prostu łatwiejsze i szybsze.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja pałam do komórkę taka sama miłością jak Zaradna, z tą różnicą, że mój szef był innego zdania i kupują firmowe komórki zapoatrzył personel w dotykowe badziewia.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja się pokusiłam na dotykowy, w sierpniu mam zamiar go wymienić, tylko że w ofertach same dotykowe badziewie...
    ps wygodnie będzie się rozmawiało przez jeden, gdy drugi będzie dyndał przy twarzy? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Średnio wygodnie, ale daję radę :-) W życiu są mniej wygodne sytuacje, np. poród ;-)

      Usuń
  10. Dokładnie, telefon służy do dzwonienia!
    I do obrony :P

    OdpowiedzUsuń
  11. O tak! Nokia 3310 - jak mi jej brak ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dotykowe są ok-to chyba kwestia przyzwyczajenia. Czasem uzywajac tel bez dotyku miziam paluchem po ekranie i dziwie sie ze nie dziala:)

    Dlugo trzymalam pancerna 3310 ale jednak jesli operator oferuje mi najnowszy model za 60zl... to tylko glupiec by nie wzial chocby po to zeby go sprzedac:)

    Na koniec najwazniejszy wg mnie powod uzywania Smartfona: zastepuje mi kilka urzadzen jednoczesnie-wyjezdzajac na wakacje czy wychodzac z domu nie mysle o tych wszytskich rzeczach. Moge rozmawiac i smsowac, mam kontakt ze swiatem poprzez internet, MP3 i transmiter fm, GPSa, no i oczywiscie moja nokia ma swietny aparat ktory robi zdjecia lepsze niz niejdna kompaktowka plus filmy HD.


    Ale oczywiscie nie kazdemu sie to przydaje wiec mamusi mojej staram sie zawsze wybrac cos co dzwoni i ladnie wyglada i moze jeszcze zeby zdjecia robilo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raz mąż mnie prosił, żebym mu sprawdziła jakiś numer w komórce dotykowej... miałam ochotę ją wyrzucić za okno. Ja placem w jedną stronę, obraz w drugą, ja w menu do kontaktów ona dzwoni do kogoś... masakra. Never again. Jedno jest pewne, nie przeczytam mu smsów od kochanek ;-)

      Usuń
  13. Miałem już duużo telefonów i co? Pierwsze nokie działają do dzisiaj, a wszelkie dotykowe badziewia leżą trupem w szufladzie. Na dzień dzisiejszy użytkuję blackberry i bardzo polecam. Myślę, że jest to dobry kompromis pomiędzy dotykowcami, a nokiami z przed lat.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja chyba jestem z innego pokolenia(bez obrazy kochana Zaradna Mamo i inne...:) )Jakoś nie potrafię już teraz ogarnąć telefonów niedotykowych. Choć ten który mam od 2 lat, jest pierwszym dotykowym jaki miałam. No ale jakby nie patrzeć- kolejna Nokia oczywiście:) Pozdrawiam Zaradna Mamo i zapraszam do mnie.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że się nie obrażam, mam nawet sporo siwych włosów :-)

      Usuń
  15. Ja jestem fanką smartfonów, ale tymczasowo w moim posiadaniu jest bardzo podobny do prezentowanego przez Ciebie Samsung. Jego najwiekszy plus jest taki, że ładuję go raz na tydzień :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. te moje przy nowej baterii można ładować raz na 2 tygodnie :-) teraz jak ciągle gadam to częściej ;-)

      Usuń
  16. Ja wolę zdecydowanie dotykowe, chciaż było dużo śmiechu z moim pierwszym telefonem dotykowym. I mój jest jakiś bardzo wytrzymały, dał rade ślinieniu, milion pięćset sto dziewięćset razy spadł na ziemię i jeszcze wytrzymał raczkowanie po kuchennych płytkach w małej rączce:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo a jaki to model taki wytrzymały?

      Usuń
    2. ja tez nie moglam sie przekonac do dotykowych dluuuugo. az mi wmuszono. teraz uwielbiam. i przeszedl duzo juz bo sie nie cackam i trzaskam az wiory leca, ale nadal zyje i ani rysy na ekranie czy gdzies. jesli Cie podkusi to sprobuj dotykowy Sony Ericsson. sogno

      Usuń
  17. Ja do niedawna używałam Nokii X2 (nie lubię telefonów dotykowych). Przeżyła nawet utopienie w muszli klozetowej :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja do niedawna używałam Nokii X2 (nie lubię telefonów dotykowych). Przeżyła nawet utopienie w muszli klozetowej :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja też byłam przeciwniczka dotykowych telefonów. I kiedy stary się popsuł chciałam zwykły telefon byle nie czarny. Ale wtedy mąż powiedział że jak będę tak postępować, to moje dzieci za kilka lat powiedzą że jestem zacofana. Podziałało na moja ambicje. Kupiłam dotykowy i teraz nie wyobrażam sobie innej opcji! Dzięki temu mogę napisać ten komentarz między przebieraniem małej a jej śniadaniem.

    OdpowiedzUsuń