Strony

Wpis zupełnie nie majówkowy.

Wpis zupełnie nie majówkowy. 
W pracy Zaradna dostała opierdziel, bo jak śmiała pójść na urlop (po "docenieniu", Zaradna ma trzech szefów w ramach jednego etatu a urlop uzgodniła "tylko" z dwoma). To nic, że przyszła w trakcie urlopu do pracy, zrobiła wszystko co się okazało być mega pilne i na wczoraj, mimo że dzień wcześniej nie było o tym ani słowa. Zrobiła coś, co osoba za daną sprawę odpowiedzialna określiła jako "niewykonalne w tak krótkim czasie". Zrobiła to wszystko z uśmiechem na twarzy, bo inaczej nie wypada. Na koniec był foch. A o tym, że Zaradna zostawała w razie potrzeby po godzinach, to nikt nie pamięta. Gówniana rzeczywistość.
W ramach majówki Zaradna pierze wykładziny - mimo że sprzęt pierwsza klasa, to jednak po dwóch dniach plery bolą. No ale nie ma zmiłuj albo teraz kiedy maluchy są u dziadków albo... no właśnie kiedy.
Aaaa i był telefon. Tym razem z GUSu, znów sprawa tego błędnego NIPu. Zaradna wszędzie gdzie miała, tam odkręciła urzędniczą pomyłkę. Niestety regionalny oddział nie jest władny i trza odkręcać sprawę w Warszawie.
Księgowa też wkurzyła Zaradną - przepis zmienił się w 2011 roku, Zaradna swoje - księgowa swoje :-/ Nie po to Zaradna płaci księgowej, żeby musiała wyłapywać jej pomyłki.
No i nie ma lekko z przenoszeniem telefonu z osoby fiz na działalność. To nic, że Zaradna ma podpisaną nową umowę, nową stawkę skoro numer został przyblokowany u poprzedniego operatora. Zaradna jako dg nie może przenieść sobie numeru od innego operatora, gdzie jest jako os.fiz. Najpierw musi tam przepisać umowę na dg a dopiero potem numer zostanie przeniesiony do drugiego. Nie może tego zrobić jako os.fiz na os.fiz u nowego i od razu przepisać na dg. Zakręcone ale prawdziwe :-/
I kolejne "wezwania do zapłaty" trafiły do skrzynki Zaradnej. Jedno nawet całkiem w porzo, zawierało słowa - opłata fakultatywna ;-)
W ramach odstresowania Zaradna czasem gra w Literaki na Kurniku. Tja, działało do czasu aż dostała srogi łomot od "blond-błąd" czy innego "pryszczatego_gimnazjalisty". Mowa oczywiście o nickach, bo nigdy nie wiadomo kto siedzi po drugiej stronie kabla.
Jakby było mało, to pożerając kilogramy (gruba przesada) kiełków i po kolejnej wizycie na siłowni, Zaradnej przybyły 3cm, tam gdzie ostatnio straciła 13. Może to sześciopak przebijający przez tłuszcz? ;-) Pytacie o tabletki - Slim Asystor.
Mówicie, co to za problemy? No i racja, nie ma co się nad sobą użalać, tylko trzeba wziąć doopę w troki.

7 komentarzy:

  1. tak tak.. c'est la vie :)..

    OdpowiedzUsuń
  2. Ehhh, ale w końcu na pewno będzie lepiej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, jak sobie ponarzekałam to od razu lżej się na sercu zrobiło ;-)

      Usuń
  3. Zaradna, przenosząc numer od jednego operatora do drugiego można przenieść nr z osoby fizycznej na swoją jednoosobową działalność gospodarczą. Trafiłaś na sprzedawcę, który nie wie jak to zrobić. Zdecydowana większość nie wie. Wiem z doświadczenia zawodowego. :)
    U operatora Biorcy (nowego) muszą wystawić ci dokumenty na przeniesienie (wniosek o przeniesienie nr) na dane takie, jak masz u Dawcy (starego operatora) żeby weryfikacja numeru U Dawcy przeszła poprawnie. Natomiast samą umowę z nowy operatorem podpisujesz już na dane na jednoosobową działalność gospodarczą, najlepiej jak Dawca proces już ci zweryfikuje i wyznaczy datę przeniesienia.
    Trzymam kciuki, żebyś u Biorcy trafiła na bystrego sprzedawcę/handlowca/konsultanta, który ci to zrobi. Bo się da. M.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bądź dzielna, może wkrótce wszystko zmieni się na lepsze!

    Zaradna, ciekawi mnie Twoja opinia o tych tabletkach - czy uważasz, że są skuteczne, czy mają u Ciebie jakiś efekt uboczny - wszystko to, czego nie przeczytam w doskonale opracowanej ulotce od producenta.

    Pozdrawiam
    Po prostu Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością. Po prostu wkurzają mnie takie dopieprzanki z każdej strony. Ja gram fair i tego samego oczekuję od innych. A już szczególnie za moje pieniądze :-)
      Moja opinia o tabletkach - zdecydowanie zmniejszyły łaknienie na słodkie. W zasadzie ze słodkich rzeczy jem teraz jabłka :-) Generalnie łaknienie poszło mocno w dół, bo ostatnio na okrągło zajadałam stres. Efektów ubocznych nie mam. Do tabletek przekonał mnie ich skład i efekt dziewczyny, która po 2 tygodniach straciła 12cm, co wydawało mi się szczytem marzeń. Ja straciłam 13cm w tydzień, oczywiście nie dzięki samym tabletkom, bo poćwiczyłam na siłowni i jem same zdrowe rzeczy, głównie warzywa z parowara.
      Aha nie kierujcie się samymi centymetrami, ja miałam w pasie ponad metr, jak ktoś ma 80, to straci relatywnie mniej, bo ma mniej tłuszczu na sobie :-)
      Tabletki jem dopiero drugi tydzień, jak zauważę coś niepokojącego to oczywiście podzielę się wrażeniami a jak nie, to będę się chwalić zrzuconymi centymetrami.

      Usuń