Strony

Bartek i o to biega

Przyszła pora na kilka słów o butach Bartka, które Maluchy od niedawna noszą. Zaradna wspomniała o nich TU i TU. Oto dowód, że są namiętnie przez nie używane:




Dzieciaki chodzą w nich do przedszkola, na plac zabaw, na wieś do Dziadków. Zero oszczędzania czy trzymania na specjalne okazje. Chodniki, trawniki, piaskownice, zjeżdżalnie, stodoły, kurniki, rowerki, traktorki - buty wiele przeżyły. Oprócz widocznych śladów nic im nie dolega. Nic się nie odkleiło, nie odkształciło. Nie obtarły nóżek. Są wygodne i łatwe do założenia (3,5 letnia córa Zaradnych wkłada je sama). 
Do tych czterech par, Zaradna ma tylko jedną uwagę - pasek w czarnych sandałkach (ten przy paluszkach) mógłby być o 1-2cm dłuższy. Nawet przy najciaśniejszym zapięciu, nie dochodzi do końca rzepa, w liliowych sandałkach jest ok. Widać to także na TYM zdjęciu. Natomiast na zdjęciu katalogowym wygląda na dłuższy, może więc Zaradna trafiła na taką parę. Oprócz względów estetycznych, nie wpływa to w żaden sposób na wygodę ich noszenia. A Bartki są wygodne, nie zdarzyło się, żeby dzieciaki marudziły nawet na długim spacerze. W pełnych butkach nie zapociły im się stopki.
Jeżeli jesteście ciekawi, co inne (znane) mamy sądzą na ich temat, zajrzyjcie TU . Znajdziecie tam też informacje o akcji „BARTEK i o to biega” – promującej aktywność fizyczną z dzieckiem. 

P.S. Na dniach u Zaradnej pojawi się konkurs z nagrodą ufundowaną przez Bartka :-)

12 komentarzy:

  1. sama młodszej kupuje Bartki i nigdy się na nich nie zawiodłam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mojej córeczce często w butach pocą się stópki może musimy wypróbować Bartki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są też same wkładki skórzane Bartka. Kupiłam najmłodszemu trampki z taką wkładką za ok 30 zł, noga wcale się nie poci.

      Usuń
  3. Bartek jest rewelacyjny..dziewczynom moim udało się wygrać kupony w gazecie a właściwie dzięki temu,że brały udział w konkursie zamieszczonym w tej gazetce. Były przeszczęśliwe i my też bo za buty płaciliśmy tylko 100 zł za 2 pary a nie 200. Bartek jest suuuper ale przy trójce dzieci nierealne by móc zaopatrzyć je w te buty wszystkie trzy.Tak czy inaczej polecam:)))

    OdpowiedzUsuń
  4. my mamy sandałki z Bartka i na razie się sprawdzają

    OdpowiedzUsuń
  5. my też lubimy buty bartka, wygoda przede wszystkim, ubrania mogą być używane,ale buty zawsze nowe i ze skóry.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja kupuję butki Młodej w Deichmannie i CCC. Nie płacę więcej niż 70 zł (nie licząc zimówek) i też nie mamy żadnych problemów. Jakoś trudno mi się przekonać do butów za 200 zł na kwartał dla dziecka (szybko wyrasta a i jedna para nie wystarczy). Chyba nie stać mnie na takie ekstrawagancje. A butów, których paski nie zakrywają w całości rzepów bym nie kupiła. Tym bardziej za taką kasę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam dodać, że osobiście cenię sobie obuwie Elefanten i Lasocki Kids.

      Usuń
  7. Faktycznie ten pasek jest za krótki... My mamy sandały z bartka (a raczej mieliśmy, bo już są za małe) i wszystko było ok...

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiem,że nie na temat ale nie mam rozeznania gdzie i jak się wpisuje komentarze do profilu,bloga ... Nie mam bloga,niedawno podczytywałam se blog znajomej i tak od blogów jej znajomych przez inne blogi dotarłam tutaj i tu zostaję :D Super blog,super Zaradna :) Czytałam trochę od końca,trochę od środka a teraz zaczynam od początku i jak tylko pozwoli mi czas (troszkę w przerwach w pracy , tylko ciii ;) troszkę w domu) będę sobie czytać. Pozdrawia mama także dwójki dzieciaków z Warmii i Mazur :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Aaaaa zapomniałam dodać...żeby było też na temat to dzieciaki me używały bucików firmy Bartek i były bardzo zadowolone i ja także,teraz podrosły ( 8l.i 12l.) i już nie mają takich wymagań ;) Kupują co "modne" w szkole ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja się przymierzam do Bartków, ale jak na razie co 2 miesiące buty kupuję to mi trochę szkoda 2 stówki wydac...

    OdpowiedzUsuń