Strony

my tu często pitu-pitu o błahych sprawach, czasem jednak trzeba zewrzeć szeregi

Dzisiaj nie będzie planowanego wpisu o weekendowych podróżach. Dzisiaj będzie na poważnie -  na samej górze jest widget ze strony Się pomaga. Justyna nie ma czasu. Przez ponad dwa lata była błędnie zdiagnozowana i nieodpowiednio leczona. Wreszcie udało się znaleźć przyczynę i rozwiązanie, niestety nasz kraj jest... sami wiecie jak jest. Operację można przeprowadzić w Wiedniu, kosztuje kupę kasy, jeśli brać pod uwagę możliwości finansowe jednej rodziny, ale znów nie tak wiele, jeśli zebrać ziarnko do ziarnka. Zaradna najpierw sama wpłaciła swoje ziarnko, ale potem pomyślała, że poprosi Was o pomoc. Wiecie, my tu często pitu-pitu o błahych sprawach, czasem jednak trzeba zewrzeć szeregi, jak w przypadku akcji dla Joli. Zaradna zadeklarowała, że uda się jej zebrać z Waszą pomocą 500zł. Co Wy na to, dołączycie do akcji? Można to zrobić oficjalnie, można zupełnie anonimowo. Można przelać dowolną kwotę, wpłaćcie chociaż piątaka, nie zbiedniejecie a zwiększycie szanse Justyny. Ona ma małą córeczkę, popatrzcie na swoje dziecko, pomyślcie co by czuło, gdybyście nagle zniknęły z jego życia.... no właśnie... a teraz pomyślcie, że los Justyny jest również w Waszych rękach.
Zaradna nie bierze udziału w żadnej zorganizowanej akcji w tym temacie, nie zna osobiście Justyny ani nie była nigdy harcerką jak ona, ale ma dzieci i nie wyobraża sobie bólu jakim jest strata mamy z tak beznadziejnego powodu jak brak kasy czy brak podpisanej przez Polskę umowy z Eurotransplantem, którą mają inne kraje, dając swoim obywatelom szanse na przeszczepy w całej Europie. Akcja czysto spontaniczna na dobry początek nowego tygodnia!

Dopisek:
więcej o Justynie przeczytacie TU - jej mama i siostra będą dawczyniami płuc dla niej.

Boziu, w jedną noc wpłaciliście 60% sumy, którą Zaradna postanowiła z Wami uzbierać, jesteście cudowni!

Dopisek 2:
Właśnie udowodniliście, że blogowanie ma sens a w "zwykłych" ludziach drzemie ogromna siła! Zaradna założyła cel - zebranie na blogu 500zł do 14 lipca a WY wpłaciliście tyle w jeden dzień! Masakra! Cel Zaradnej zrealizowany, jeśli jednak, ktoś jeszcze może wspomóc Justynę niech przeleje, nawet kilka zł, pełna kwota nie została jeszcze zebrana. Można nadal pomagać przez widget u Zaradnej (procenty dalej będą rosły), można ze strony głównej Się pomaga, można umieścić taki widget u siebie. Jeżeli prowadzicie blogi, macie swoje strony, to warto oprócz różnych innych gadżetów czy reklam wrzucić taką pomagajkę. Po zakończeniu zbiórki dla Justyny, Zaradna zostawi na stałe takie okienko i Was też gorąco do tego namawia :-)

28 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Wielkie dzięki dobra Kobieto :-)

      Usuń
    2. Przez moje gapiostwo wpłaciłam bezpośrednio, a nie przez Twoją zbiórkę :/ ale przecież to nieważne, ważne że dotrze :)

      Usuń
    3. Nie ważne, przez czyją zbiórkę (kilka osób dla niej zbiera), ważne żeby zdążyć. 1 lipca ma się zgłosić w szpitalu, wierzę, że uda się zdobyć potrzebną kasę.

      Usuń
    4. Ja też wierzę. Trzymam kciuki i jestem z nią myślami. Nie chcę sobie nawet wyobrażać, co ona czuje... :(

      Usuń
  2. ..done!..mam nadzieję, że jej się uda, trzymam kciuki..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też. O wiele gorzej wygląda sprawa, jak nie ma diagnozy, dawców, zgodności tkankowych itp. Ona spełnia wszystkie warunki, tylko potrzeba kasy.

      Usuń
  3. Zaradna- jesteś wieeeelka! i to komplement jest! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rumienię się, dzięki!
      P.S. Każdy z nas może być tym "wielkim" - można wybrać cel, zaplanować kwotę do zebrania a potem umieścić info o niej gdzie się da (zaspamowałam masę grup parntingowych na FB, ale w tym wypadku cel uświęca środki) :-)

      Usuń
    2. mnie to akurat szczególnie wzruszyło, http://tominowo.blogspot.com/2013/06/puca-dla-justyny.html
      i też spamowałam, miałam Cię na liście na dziś, ale mnie uprzedziłaś postem :P
      pozdrawiam

      Usuń
  4. Poszło ziarenko.
    Się musi udać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musi! Tym bardziej, że ona ma dawców z rodziny, przeszła kwalifikację do zabiegu, pozostała tylko zas... rana kwestia pieniędzy!

      Usuń
  5. Trzymam kciuki:) a przelew poszedł:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Już :) Trzymam kciuki za powodzenie akcji!

    OdpowiedzUsuń
  7. Juz jest 100% :)) chyba u siebie tez zrobie taka akcję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Założona przeze mnie kwota, została dzięki Wam zebrana, ale można wpłacać nadal, bo do operacji brakuje jeszcze. I gorąco namawiam do wrzucenia takiego gadżetu u siebie. Czy to na Justynę czy na inny cel, warto wykorzystać swoje miejsce w sieci do pomagania.

      Usuń
  8. I ja dorzucę kilka groszy. Nie zbiednieję a pomogę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziekuje ci za ten wpis. Juz wplacilam od siebie, zawsze bliezej do celu bedzie. Oby sie udalo!

    OdpowiedzUsuń
  10. kurcze,a ja mam zagraniczne konto;/patrzylam ale nie moge...

    OdpowiedzUsuń
  11. Oglądałam o tej kobiecie program i ciesze się, że dzięki Tobie mogłam jej choć troszeczkę pomóc. Kwota niewielka ale liczę, że uda się zebrać pieniądze!

    OdpowiedzUsuń
  12. Justyna uzbierala juz 100% kwoty

    OdpowiedzUsuń
  13. Cieszę się, że tutaj trafiłam. Justyna porusza wiele serc! Pierwsza walka wygrana i wierzę, że następne również. Zapraszam do mnie http://mamamirona.blogspot.com/. Pozdrawiam,

    MM

    OdpowiedzUsuń