Strony

Zwycięzcy konkursu + Zaradna zdradzi Wam kilka swoich grzechów

Zaradna wróciła z Warszawy. Tu słowo do Matki Sanepid - prokok jaki czy co?????? Napisała na FB, że Zaradna nie pozna tam nikogo ciekawszego od niej..... BINGO Zaradna nie poznała tam nikogo, oprócz przemiłej obsługi Boscha, bo dojechała, kiedy ostatni uczestnicy opuszczali budynek (to jednak historia na osobnego posta, bo Zaradnej do tej pory trzęsą się nogi z emocyj wszelakich).  Ale zaradna pochwali się Wam, że popróbowała Waszych przepysznych sałatek a nawet dostała wyprawkę do domu i teraz siedzi i wcina pyszną zieleninkę Waszej roboty! 
 A teraz wcześniej przygotowany wpis o nagrodach:



 Zaradna dziękuje wszystkim, którzy wzięli udział w konkursie dot. uczenia dzieci oszczędzania energii. Oto dowód, że temat jest bliski Zaradnej - to jest skan aktualnego rozliczenia za prąd:


Zaradna przez lata przy każdym rozliczeniu miała niedopłatę (rekordowa wyniosła 500zł!). Ale przyszły chude czasy i trzeba było zacząć zwracać baczniejszą uwagę, na to, którędy uciekają pieniążki z domowego budżetu. To drugi raz, kiedy Zaradna ma nadpłatę. Drugi ale nie ostatni. Oto sposoby Zaradnej na oszczędzanie prądu:
- wymiana standardowych żarówek na ledowe
- pranie w temperaturze 40 stopni, w lecie wirowanie na najniższych obrotach, bo pranie i tak schnie w oka mgnienu
- dzielenie naczyń do zmywarki na lekko brudne (kubki, szklanki, talerzyki), które idą na krótkim programie i mocno brudne (garnki, zaschnięte talerze, sztućce), które idą na długim i gorącym programie
- lodówka na najmniejszym chłodzeniu
- gotowanie na płycie tylko kilka minut na maksymalnej temperaturze, potem potrawy dochodzą na wyłączonym palniku, który trzyma bardzo długo ciepło + garnki z grubym dnem, które też długo trzymają temperaturę
- z gaszeniem światła nie ma problemu, bo po pierwsze są ledy, po drugie Zaradni mieszkają w kawalerce, więc świeci się jedna lampa, jeden tv, jeden komputer

A teraz Wasze propozycje dot. uczenia dzieci oszczędzania energii, które Zaradnej najbardziej przypadły do gustu:

Oszczędności w pokojach:gasimy światła w pomieszczeniach gdzie nas nie ma, zakładamy żarówki energooszczędne, urządzenia elektryczne podpinamy do przedłużacza z włącznikami dla każdego urządzenia oddzielnie(np. nie oglądamy Tv to pstryk wyłączamy a jednocześnie radio gra). Oszczędności w kuchni: robimy np.pieczone mięsko to ziemniaczki też pieczemy w piekarniku (za jednym zamachem), dbamy o to by zamrażalnik nie był oblodzony (zużywa więcej prądu), wody w czajniku gotujemy tylko tyle ile potrzebujemy nie cały dzbanek, naczynia myjemy w zmywarce (oszczędzamy prąd, wodę i ręce). Łazienka: pierzemy gdy bęben jest pełny w ilości ok 3/4, w temp. 20-40 stopnie (dobry płyn i niska temp. daje taki efekt jak pranie w 60-90 stopni)

u mnie sprawdza się taka metoda:
oszczędzając prąd zbieramy pieniążki do skarbonki a za zaoszczędzone pieniążki jedziemy na wymarzone wakacje.Od wielu lat działa nawet syn mnie czasami pyta jeśli nie zgaszę światła czy chcę jechać na wakacje.pozdrawiam kasia bulekh@interia.pl
 
U nas w domu rachunki za prąd są w sumie najmniejsze ze wszystkich rachunków. Nie robię nic szczególnego. Małżonek powymieniał wszystkie żarówki na energooszczędne, oszczędzamy wodę więc junkers pobiera mniej prądu. W telewizji lecą non stop bajki ale chłop stwierdził, że mamy też jakiś oszczędny tryb włączony więc też mało pobiera. Pralka nawala non stop ale w programie szybkie trzydzieści. Zagonić męża do odkurzania ciężko więc odkurzać nie pożera za dużo :) Gasimy światło gdzie tylko popadnie i chodzimy wcześnie spać :) Pozdrawiam gorąco:) KateP80@interia.pl
 
W pomieszczeniach, w których nie przebywamy, wyłączamy światło.
Ponieważ dzieci są jeszcze małe (3-6 lat), dużo czasu spędzamy w salonie połączonym z kuchnią, więc staramy się korzystać z jak najmniejszej ilości źródeł światła i wyłączać nieużywany sprzęt typu telewizor, ładowarki do telefonu/laptopa itp.
Żarówki stosujemy energooszczędne, któe mają długą żywotność.
Tłumaczę dzieciom, że jeśli będziemy świecić światła wszędzie w domu, to zapłącimy bardzo dużo pieniążków i nie będziemy mieć na... (jedzenie, kolorowanki, lody-zależy, co akurat jest na topie i najbardziej przemówi do dzieci).

Najskuteczniej przez swoje zachowanie-dawanie dobrego przykładu, dzieci lubią naśladować dorosłych więc jest to dobry sposób na naukę oszczędzania, można również przez zabawę i tłumaczenie-opowiadanie :)
 
Prześlijcie swoje dane adresowe (z nr telefonu dla kuriera), na zaradna.mama@op.pl,  żeby Bosch mógł przesłać Wam nagrody. Kto ma ochotę, może również spróbować szczęścia w konkursie na stronie Boscha, tam są do wygrania nagrody większego kalibru ;-)

- nie dopuszczenie do oblodzenia zamrażalnika... pięta achillesowa Zaradnej. Zamrażalnik jest mały, zapchany do oporu i wiecznie oblodzony :-( 
- przedłużacz z wieloma wyłącznikami, Zaradna jeszcze nie widziała takiego cuda, ale się rozejrzy za nim
- odkładanie nadpłat za prąd na jakąś fajną niespodziankę dla całej rodziny - niby tu stówka, tam kilkadziesiąt zł, ale zamiast wydać te pieniądze, można odłożyć na coś ekstra
- oszczędny tryb w telewizorze - niestety model Zaradnych jest mocno wiekowy, jeszcze z ery telewizorów kineskopowych (jest większy od komódki, na której stoi), więc takiej funkcji na próżno w nim szukać, ale warto o tym pamiętać kupując nowy sprzęt
Żeby jednak wpis nie był w stylu, och i ach jacy to mistrzowie oszczędzania z nas, to Zaradna zdradzi Wam kilka swoich grzechów z tej dziedziny:
- zostawianie ładowarki w kontakcie (bez telefonu)
- zasypianie przy włączonym TV (to grzech Zaradnego)
- pranie 2 razy tego samego prania... to najgorszy grzech Zaradnej. Najbardziej energooszczędna pralka nie pomoże, jeśli zrobi się pranie, padnie ze zmęczenia i zapomni o rozwieszeniu go a na drugi dzień znów się je pierze, żeby było świeże.... Parametry sprzętu to jedno, ale to czy korzystamy z niego z głową, to drugie... 
A Wy też macie podobne grzechy na sumieniu?

11 komentarzy:

  1. ojej wygrałam ale fajnie :)
    my takich grzechów nie mamy i nic nie przychodzi mi do głowy :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. komputer u mnie jest zbyt długo włączony :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Przedłużacz z przełącznikiem na każde gniazdo znajdziesz w biedronce za ok. 12 zł. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładowarka w kontakcie to i moja zmora!

    OdpowiedzUsuń
  5. ja jak zapomnę rozwiesić rania to na drugi dzień wlewam płyn do płukania i tylko płuczę :) po co drugi raz prać...

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj!!!, co za ulga myślałam, że tylko ja piorę dwa razy;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Taki przedłużać będzie w Biedrze od 1 lipca :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Widzę swój wpis ale poranek po wieczorze z koleżankami spowodował mocny ból głowy i nie kontaktuje :) Zaradna Mamo czyżbym coś wygrała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kate wygrałaś zestaw dla małego rycerza, prześlij namiary na siebie dla kuriera na maila zaradna.mama@op.pl

      Usuń
  9. O! Dzięki za podpowiedź z wirowaniem!
    Swoją drogą mam w domu miernik poboru prądu i zamierzam sprawdzić ile faktycznie jest różnicy między wirowaniem na 400 a 1200 obrotów.

    OdpowiedzUsuń
  10. ja trochę grzeszę z ładowarką :(
    ale pracuje nad tym

    OdpowiedzUsuń