Strony

Z życia wzięte

Zaradna dostała ofertę. Nie jakieś tam testowanie wacików czy innych solniczek ale temat z grubej rury. Poważny klient, nowoczesna aplikacja, ekipa filmowa. Co zrobiła Zaradna? W odpowiedzi napisała te słowa: Jeżeli chodzi o wpisy/filmiki itp. wszystko jasne, ale mam jedną uwagę - jestem technologiczną lebiegą, mam pancerny nic niemający telefon i brak wszelkich nowoczesnych dupereli uważam za jego największą zaletę. Teraz przeżywam katusze obczajając windowsa 8. Moi czytelnicy o tym wiedzą.
Jak myślicie, ma Zaradna szanse na udział w projekcie? 
Co do Windowsa 8 - niechęć jest obustronna. Zaradna wykasowała mu 3/4 niepotrzebnych jej aplikacji ale spodobała jej się funkcja aparatu. Kiedy już uczesała się, ustawiła monitor tak, żeby nie było widać bałaganu w kadrze, ustawiła sobie jasność, kontrast i zrobiła klasyczny dziubek do aparatu, co zajęło jej sporo czasu, komputer zgasł. Ot tak, bo bateria się skończyła.
Ja nie lubię Ciebie, ty nie lubisz mnie....

9 komentarzy:

  1. A tam zara nie lubi :) zgasł bo się zawstydził ze Zaradna go całować będzie jak dziubek zrobiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Komputer to mężczyzna, jak przychodzi co do czego - to nogi za pas!

    OdpowiedzUsuń
  3. haha zaradna no widzisz komputerek stwierdził, że może zrobi ci psikusa i zgaśnie bo przecież zdj ci nie potrzebne :P

    OdpowiedzUsuń
  4. ewidentnie Windowsowi pomógł tutaj sprzęt!

    OdpowiedzUsuń
  5. Windowsa 8 i ja nie oswoiłam...

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaradna jest zaradna i rade sobie da! w razie czego czytelniczki pomoga ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie na darmo jestes zaradna i zawsze znajdziesz wyjście z sytuacji:)

    OdpowiedzUsuń
  8. złośliwość rzeczy martwych :P uwielbiam gadżety ale jak mi coś nie działa to mam ochotę polać benzyną i podpalić!

    OdpowiedzUsuń
  9. trzeba sobie troszkę wjechać na ambicję i jakoś to będzie :) ostatecznie zostaje pan mąż czy właśnie czytelnicy :) #mama

    OdpowiedzUsuń