Strony

Co Was najbardziej denerwuje w dzieciach?

Odpowiadając na pytanie z poprzedniego wpisu - zdaniem Zaradnej dzieci ma się z egoistycznych pobudek. Chcemy mieć dziecko, chcemy, żeby kogoś kochać, chcemy, żeby ten malutki ktoś kochał nas. Chcemy przekazać światu część siebie, chcemy przekazać maluchowi nasze wartości. Chcemy się cieszyć jego szczęściem, patrzeć jak dorasta a na starość, chcemy mieć w kimś oparcie. 

Zaradna bardzo dziękuje za wszystkie Wasze odpowiedzi i zadaje Wam kolejne pytanie:

Co Was najbardziej denerwuje w dzieciach? Swoich i nieswoich?

21 komentarzy:

  1. w mojej córce najbardziej denerwuje mnie to , że nawet minutę nie posiedzi w ciszy, odkąd nauczyła się mówić non stop zadaję jakieś pytania-niekoniecznie mądre

    ale i tak ją kocham

    w cudzych, najbardziej szwagierki, denerwuje mnie skarżenie , i milion decybeli które wydają.

    OdpowiedzUsuń
  2. W nieswoich dzieciach nic mnie nie denerwuje, bo niby dlaczego? Czasem tylko ich rodzice, gdy widzę jak się zachowują w stosunku do swoich pociech.
    W moim nastoletnim synu denerwuje mnie to, że próbuje kwestionować wszystkie moje polecenia, tak po prostu dla zasady. No i ma focha na zawołanie.
    Córeczka ma dopiero 9 miesięcy więc wszystko przed nami...

    OdpowiedzUsuń
  3. to, że zawsze się upaćka lodem,
    to, że tak wolno ubiera buty jak trzeba szybko wyjść.

    OdpowiedzUsuń
  4. zdjęcie jak moje dzieciaki :)

    denerwuje mnie czasem wybiórcza głuchota gdy się o coś prosi.

    OdpowiedzUsuń
  5. W moich denerwuje mnie wysokość decybeli jaką wydają bawiąc się albo kłócąc :) poza tym są cudowni :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie denerwuje, że Jaśko w ciągu sekundy potrafi zmienić swój nastrój. Z wesołego dziecka nagle staje się płaczliwym i drażliwym, na odwrót to już fajnie :P
    Uparty też jest bardzo, on chce tam iść i koniec, a jak nie to na ziemię i jak kamień nic go nie ruszy.
    A najgorzej jest jak się zaczyna nudzić. Specjalnie zrzuca wszystkie rzeczy z półek i robi wszystko co zakazane, żeby tylko rodzice się ruszyli :P

    OdpowiedzUsuń
  7. hałas, jojczenie, ciągłe domaganie się jedzenia, ciągłe domaganie się komputera, ciągłe domaganie się bajek

    OdpowiedzUsuń
  8. Moje dziecię denerwuje mnie kiedy nie słucha jak coś mówię bo bajkę musi dokończyć i 15 razy muszę coś powtórzyć :D Albo jak proszę żeby był z czymś ostrożny, uważał, a on swoje i zaraz oczywiście jest coś rozlane, wysypane, potłuczone wtedy chyba najbardziej się wściekam :D
    A inne dzieci mnie denerwują kiedy są bardzo głośne, ostatnio właśnie w kolejce po lody taka dwójeczka była strasznie drażniąca - przez ok 2 min darli się, jedno przez drugie, jakie chcą gałki - rodzice zero reakcji, luz totalny, zupełnie jakby nie słyszeli, a ja myślałam że wyjdę, chyba tym brakiem reakcji rodziców najbardziej byłam zszokowana ;)
    A tak ogólnie to od zawsze uwielbiam dzieci :)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie w moim dziecku chyba nic nie denerwuje. Jakoś tak zawsze staram się móc ją wytłumaczyć (bo małym brzdącem jeszcze jest), a ewentualne nerwy wynikają tylko z tego, że ja nie mam czasu, ochoty ani możliwości rozdwojenia się. A inne dzieci? Na razie trafiałam na fajne egzemplarze, a jeżeli trochę popsute to tylko z winy rodziców.

    OdpowiedzUsuń
  10. W moim wspaniałym synku denerwuje mnie ostatnio nigdy nie kończące się pytanie "DLACZEGO". Na jakiekolwiek pytanie nie ma odpowiedzi, która by go zadowoliła. Każda moja odpowiedź kończy się kolejnym " a dlaczego"
    Przykład dzisiejszej rozmowy:
    - co robisz mamusiu?
    - obiad
    - dlaczego?
    - żebyśmy mogli go zjeść.
    - a dlaczego?
    - żebyśmy mieli siłę bawić się i chodzić na spacery i robić inne fajne rzeczy
    - a dlaczego ?
    - co dlaczago?
    - dlaczego musimy mieć siłę do zabawy?
    - bo jak nie mamy siły to nie chce nam się bawić
    - dlaczego?
    - bo nie mamy siły?
    - a dlaczego ?
    - bo jak się nie je to nie ma siły. Jedzenie jest jak paliwo do samochodów. Jak auto nie zatankuje to nie będzie jechać a ty bez jedzenia nie będziesz miał siły się bawić?
    - a dlaczego ?
    - no przecież przed chwilą wyjaśniłam ci dlaczego.
    - dlaczego?
    - bo mnie pytałeś
    - no ja właśnie nie wiem dlaczego skoro ty to wszystko wiesz
    - dlaczego wszystko wiem?
    - bo już ci to kilka razy tłumaczyłam
    - dlaczego?
    - bo pytałeś?
    - a dlaczego pytałem?
    - bo chyba chciałeś wiedzieć?
    - dlaczego?
    ..........

    itd... itp... i tak całe dnie od rana do nocy :/ chwilami mam dość choć zawsze staram się na pytania odpowiadać zwłaszcza te normalne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj odwrócić sytuację i zapytaj "a jak myślisz? dlaczego?" Dzieci często mają własną odpowiedź

      Usuń
  11. Mnie najbardziej dobija jak z Toli robi się maruda "mamo pobaw się" "mamo siku" "mamo pić" mamo to i tamto... I to wszystko pod rząd, Co gorsza okazuje się,że wszystko czego pragnie ma pod nosem,a i tak woła mamo :/

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak mnie doprowadzaja do takiej furii ze liczenie do tysiaca nie pomaga i musze sie zamknac w łazience i jak sie tłuka bez przerwy mnie denerwuje. Cudze dzieci raczej sa ok jak sie tłuka tez :)

    OdpowiedzUsuń
  13. W mojej Córce denerwuje mnie to, że tak szybko rośnie :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Zaradna, po blogosferze krążą różne takie nominacje, ja średnio do tego podchodzę, acz miłe to jest, że ktoś tam mnie wskazał. I tak Ciebie chciałam "umilić" i nagrodzić -bo lubię tu zaglądać i czytać. Nie namawiam, ani nie zmuszam do zabawy- poprostu informuję, że Cię u siebie na blogu NOMINOWAŁAM :) i podlinkowałm, co by inni tu trafili :)
    http://tominowo.blogspot.com/2013/08/wyroznienia-liebster-blog-i-liebster.html

    pozdrawiam serdecznie
    Gosia

    Ps. Nie musisz publikować tego komentarza -bo on tu nie na temat :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Mamo daj mi to, albo nie daj to. Tego nie chcę ale zjem tamto. Szybkość z jaką moja córka zmienia zdanie jest powalająca. I wkurza mnie to, że w tygodniu śpi do 7.30 a w wolne dni zwleka się już przed 6 :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Co mnie w córeczce wkurza? chyba nic, jak coś wkurza to wina jest moja- moje niezorganizowanie, brak czasu czy lenistwo ;)
    W cudzych dzieciach? hmmm... brak odpowiedniego wychowania - to wina rodziców. Powinno być pytanie - czego nie lubimy w innych rodzicach :D było by więcej do pisania :D
    Ps. przypomniało mi się co mnie denerwuje w córeczce, jest jedna rzecz- woła bajkę, ok- włączę ją (i tak zaraz zajmie się czymś) ale czasami sama nie wie jaką, tzn mówi że chce o zjeżdżalni, więc taką włączam- jej ulubioną a ona że nie tą ;p a wiem, ze innych nie lubi i po 4 odświeżeniu strony albo po przejściu początku się uspokaja...;p

    OdpowiedzUsuń
  17. Jojczenie na pierwszym miejscu

    OdpowiedzUsuń
  18. Najbardziej denerwujacy jest niemal powszechny brak szacunku dla starszych, a co za tym idzie wszystkich innych. Jest jak zaraza - niestety sama obserwuje go rowniez na mojej 5-latce i nie wiem jak z nim skutecznie walczyc.

    OdpowiedzUsuń
  19. Krzyk i pisk, płacz i wymuszanie. Mój :/

    OdpowiedzUsuń
  20. w obcych jęczenie, marudzenie, zamiast po prostu o coś poprosić

    OdpowiedzUsuń