Strony

Jak się nie ma co się lubi....

Zacznijmy od miski na środku pokoju - była w niej lodowata woda a tuż obok wentylator - klimatyzator stworzony metodą chałupniczą. Wiecie, jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma :-) Zaradnym udało się nie przekroczyć 30 stopni na poddaszu, ale nie było lekko. Na oknach zewnętrzne rolety odbijające promienie, wanna i zlew pełne zimnej wody (konwekcja), do tego hektolitry wypitych zimnych napojów i tony zjedzonych lodów. Dzisiaj niebo zasnute chmurami, ale nikt się nie obraża na taką pogodę :-)
Wróćmy do zmywarki - o wyborze zmywarki zdecydowała ta funkcja:  powłoka antifinger coś tam. Niestety to ściema. Działa jeśli dotyka się obudowy suchym palcem, dziecięce łapki mają funkcję zostawiania śladów everywhere, nawet na tej super - hiper powłoce :-) No ale dobrze, że jedna zmywarka to miała w opisie a druga nie, bo Zaradna nadal boksowałaby się z wyborem. To co najbardziej Zaradnej przypadło do gustu to  Aqua-Sensor w Boschu  / SENSORLOGIC w AEG - czujnik sprawdzający mętność wody i w zależności od jej zabrudzenia albo kończy płukanie wcześniej i oszczędza wodę, albo dodatkowo płucze, żeby wszystko było czyste. Zaradna zauważyła, że jej pralka też to ma i jak zdarzy jej się przedobrzyć z ilością proszku/płynu do prania, to włącza się dodatkowe płukanie a na koniec jeszcze wyświetla się komunikat w stylu - Zaradna, znów przegięłaś ;-)
Zmywarka ma 5 programów, Zaradna używa tylko dwóch - auto i skrócony. Połowy załadunku chyba nie użyje ani razu, bo przy maluchach i ilości brudzonych przez nie garów to nierealne. Aaaa, jest jeszcze coś, co niezmiennie wprawia Zaradną w zdumienie. Poprzednia zmywarka miała standardowy program trwający 1h 40min. W tej analogiczny trwa o godzinę dłużej a pobiera znacznie mniej prądu. Ot, technika :-D Oby po rozliczeniu zużycia wody i prądu na koniec roku, była znów nadpłata.


4 komentarze:

  1. Kiedyś mieszkaliśmy na poddaszu i to był koszmar. Fajnie, że zmywarka się sprawdza.

    OdpowiedzUsuń
  2. U nas niebo też pokrywają chmury, też nikt nie protestuje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo podoba mi się Twój blog i sposób, w jaki piszesz o rzeczach zwyczajnych i tych nieco mniej codziennych :) poruszasz wiele kwestii które co prawda mnie już nie dotyczą (moja córka już dawno została odchowana :) ) to i tak miło je poczytać i powspominać dylematy/uczucia, które kiedyś mi towarzyszyły. Pozdrawiam i zapraszam również do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak sie domyśliłam, że anty fingers na dzieci nie zaradzi...

    OdpowiedzUsuń