Strony

Pomysł na nudę

Zaradni lubią gazetki reklamowe, przeglądają je i zaznaczają produkty w obniżonych cenach, które warto kupić. Dzieciaki podłapały zainteresowanie promocjami i z wielkim zaangażowaniem oglądają je i przekrzykują się, kto co chciałby dostać. Pewnego dnia dorwały nożyczki i postanowiły powycinać to co im się najbardziej podoba. Od tej pory Zaradni, kiedy nie mają pomysłu/siły/chęci na zabawę, dają dzieciakom po gazetce i urządzają np. wyścigi - kto wytnie najwięcej czerwonych/okrągłych przedmiotów, albo kto wytnie więcej pań/panów. Albo kto z pamięci wytnie te rzeczy, które mamy aktualnie w lodówce, itp. Modyfikacji zabawy jest nieskończenie wiele. Dzieciaki mają zajęcie na min. pół godziny a rodzice spokój :-)

Oczywiście trzeba zerkać co dzieciaki robią, bo Zaradnym zdarzyło się, że Młody wyciął siostrze połowę włosów z czubka głowy a Mała wycięła dziurę w sukience i pocięła Zaradnej kąpielówki (jedyne!).

10 komentarzy:

  1. Bo ona Ci chciała życie ułatwić, żebyś nie musiała kąpielówek ściągać jak do kibelka pójdziesz. :D
    PS. Zaradna ja już w Opolu mieszkam, bój się bo będę cię wypatrywać jak paparazzi :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Ps2. Zaradna to żart był. Żebyś się nie bała z domu wychodzić albo mnie nie chciała o nękanie posądzać jak zwariowaną fankę :D

    OdpowiedzUsuń
  3. taaa... dałam nożyczki, wyszłam dosłownie na chwilę zrobić sobie herbatę, a nowa poduszka w tym czasie została pocięta ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. Można z tych wycinanek tworzyć fajne pejzaże. Julcia lubiła wycinać osobno głowy, ciuchy i buty i później tworzyć kreacje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To jest baaardzo dobry pomysł na wykorzystanie tony śmieci jakie wrzucają mi codziennie do skrzynki, bo ja nawet twego nie przeglądam nie nadają się nawet żeby palić nimi w kominku. A zakupy przywozi mi tesco zamawiam przez internet- od razu widze konkretne promocje- taka oszczędność czasu dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapraszam na moje pierwsze CANDY. Do wygrania gra edukacyjna CYFERKI PLUS i zabawka dla niemowlaka. Agnieszka

    http://superdzieciaczki.blogspot.com/2013/09/candy-candy.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam w szafie nowiutki pajacyk polarowy bez stópek...

    OdpowiedzUsuń
  8. tez ostatnio dałam bliźniakom gazety i nożyczki aby w spokoju obiad ugotować i życie skończył koń dmuchany- ot stracił ucho i zeszło powietrze, a że był dłuuuuugo opłakiwany przez właściciela to mi się czasowo nie opłacało...teraz trwają wojny o tego co się uchronił przed śmiercią...

    OdpowiedzUsuń