Strony

wpis jakich mało - PLUS dla ZUS

Zaradna zeszła na zawał. Reanimowała się, zeszła ponownie. Osiwieć nie osiwiała, bo już dawno się stało. Zaradna z racji prowadzenia własnej dg odprowadza składkę zdrowotną do ZUSu. Co miesiąc, do dnia 10, za miesiąc poprzedni. 
Bierze się za płacenie w sierpniu za lipiec. Szuka nr deklaracji z poprzedniego miesiąca, żeby wpisać kolejny w przelew. 
Szuka. 
Nic. 
Szuka na firmowym koncie. 
Nic. 
Na prywatnym. 
Nic. 
Na mężowskim. 
Nic. 
Szuka we wszystkich wydrukach. 
Nic. 
Dawaj od nowa po wszystkich kontach. 
Nic. 
Drżącymi rękami wystukała nr infolinii w ZUSie, odsłuchała miliona komunikatów, łącznie z informacjami, "przed tobą jest pierdyliard interesantów na linii, zrób sobie kanapkę i długą kąpiel, bo miną lata świetlne zanim się połączysz z konsultantem." Czekała Zaradna cierpliwie na linii aż się doczekała. Z duszą na ramieniu poprosiła o sprawdzenie czy opłaciła składkę w lipcu za czerwiec. Musiała podać milion danych, na szczęście nikt o wagę nie zapytał ;-) Składki nie ma. Zaradna kładąc się do trumny spytała cichutko co teraz? Ile będzie odsetek i na ile ją wsadzą do paki, bo ona ma dzieci małe a firmę dopiero rozkręca. 
Konsultantka przemiłym głosem powiedziała, że należy wejść na stronę ZUSu, tam jest kalkulator odsetkowy dla przeterminowanych płatności. Podaje się kwotę zaległej składki, termin jaki minął oraz datę kiedy będziemy ją wpłacać. Kalkulator oblicza odsetki i uwaga, uwaga - mega zonk, olbrzymie zaskoczenie na PLUS dla ZUS: jeżeli odsetki wynoszą mniej niż 6.60zł to się ich nie płaci. WCALE! Zaradnej wyszło 2zł z hakiem za miesiąc spóźnienia, więc zapłaciła normalną stawkę, bez odsetek :-)
Opłaciła zaległą składkę, aktualną składkę i od razu założyła sobie profil na stronie ZUSu, żeby mieć stały dostęp do swoich danych i móc takie sprawy załatwiać w przyszłości przez internet.
A czemu Zaradna nie zapłaciła poprzedniej składki? Wcale o niej nie zapomniała. Zalogowała się w terminie na konto, utworzyła płatność... i wylogowała się bez kliknięcia "wykonaj przelew".... sierota nie Zaradna....

 DOPISEK:
Zaradna musiała aktywować swoje onlinowe konto w ZUSie pokazując dowód osobisty w tradycyjnym okienku. Pojechała tam z dzieciakami. Zanim obczaiła co wcisnąć na automacie z bilecikami do odpowiednich kolejek, dzieciaki z okrzykiem radości pobiegły do kącika zabaw. Drugi plus dla ZUS - mikroskopijny, ale świetnie zaaranżowany kącik dla dzieci. Zero nudy, marudzenia, ciągnięcia za nogawkę. Wychodząc maluchy pytały kiedy tu znów przyjedziemy? Coraz więcej urzędów ma podobne kąciki, widać zmiany na lepsze! I nie jest to wpis sponsorowany :-D

7 komentarzy:

  1. To matka odetchnęła, hehe...
    raz mi się zdarzyło...ominąć ratę kredytu...oj, nie było tak słodko....

    OdpowiedzUsuń
  2. Hehe, ja do zusu chodzę z moim 3-latkiem i on najbardziej lubi wodę do picia sobie nalewać a kącik jest na 2 miejscu

    OdpowiedzUsuń
  3. hehe, jak miło z ich strony :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hehe. Ostatnie zdanie bardzo mnie rozbawiło:D Dobrze,że nie dorabiają się na przepracowanych mamach ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. No to brawa dla ZUS-u. Nareszcie jakiś pozytyw :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo pozytywne zmiany widać z tymi kącikami. Nawet mój ulubiony sh się w taki wyposażył

    OdpowiedzUsuń