Strony

Czego to dzieciaki nie wymyślą:


Młoda chce być fryzjerką.
- choć mamo, poczeszę cię - mówi - jak tatuś wejdzie to będziesz mogła mu się pokazać z tyłu a nawet z przodu.

Zaradna widząc Młodą schowaną pod stołem pyta:
- co tam masz?
- śminkę
- szminkę? Skąd?
- leżała sobie
- gdzie leżała sobie?
- no w twojej torebce...

Mamoooooo, pająk! Olbrzym! Ma sto nóg i zęby! Ale jaszczurki to się nie boją....



Ostatnio ulubiona zabawa - hodowla dżdżownic - za dżdżownice robią przerwane gumki recepturki. W pojemnikach mają mięciutkie posłania z podartych na strzępki chusteczek. Mają też okruszki z chleba i klocki do zabawy a "gądzisia" Młodego ma nawet samochodzik.

8 komentarzy:

  1. Pierwszy tekst mnie powalił;)
    Dzieci, cudowne;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Haha;) No tak- dzieci;) Więcej komentować nie muszę, bo się uśmiałam.:P

    OdpowiedzUsuń
  3. Hahaha! Szminka leżała sobie w torebce - niesłychane! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. hehe..warto mieć fryzjerkę w domu :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzieci i ich teksty :) bez tego świat był by szary i nudny . Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. :D
    Szukanie szminki w torebce jest super - ja już sobie wyrobiłam nawyk trzymania torebki na szafie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hehe, to fakt, szczerość i bezpośredniość dzieci czasami po prostu zwala z nóg. Zdecydowanie warto ich stwierdzenia zapisywać. :)

    OdpowiedzUsuń