Strony

Modele jak z koziej doopy trąbki

Siedzi Zaradna na FB, czyta Zaradna blogi, co otworzy jakąś stronę to wszędzie śliczne, profesjonalne fotki dzieci, zbliżenia na ubranka, zabawki, loczki, smoczki itp. Zachciało jej się zrobić podobne zdjęcia. Ubrała ładnie dzieci, uczesała im grzywy, sprzątnęła tło (czyt. przesunęła manele poza kadr), wzięła swój zupełnie nieprofesjonalny ale sprawny aparat i przystąpiła do dzieła. Efekt? Nie zobaczycie go, bo:
- dzieciakom wyszły czerwone oczy
- błysk lampy obnażył plamy na sukience, kanapie, ścianie a nawet na kaloryferze (?!?)
- dzieciakom daleko do modeli, więc zamiast grzecznie choć minutę zapozować to zaczęły się tłuc, tarmosić i szlag jasny trafił fryzury i prasowane ubranka
- manele przesunięte poza kadr i tak się łapią, trzeba by je całkiem eksmitować z jednopokojowego mieszkania
- Zaradny zaczął marudzić "a długo jeszcze" bo chciałby się walnąć na kanapę i rozprostować gnaty a tu niby plan zdjęciowy
- Zaradną opuściła wena, machnęła na wszystko ręką i stwierdziła, że ma wyjątkowo oporną rodzinę, zdjęć nie biudiet i basta :-(

8 komentarzy:

  1. Dwie rady:
    1. Bez lampy, musi być dobre światło i najlepiej naturalne - słońce, inaczej kicha właśnie
    2. Tryb sport - ruszające się dzieci będą ostre ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Dobra rada nie jest zła :-)

      Usuń
    2. a najlepiej weź dzieci i idzcie do parku niech sie rzucaja lismi, zbierają kasztany czy zrywają jarzębine no i słońce by sie przydało, a zjdęcia na pewno wyjdą super;)

      Usuń
  2. Niech Zaradna się nie denerwuje :) Złość piękności szkodzi! Stali czytelnicy będą się cieszyć ze zwykłych, normalnych zdjęć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Najlepsze zdjęcia wychodzą przypadkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na zewnątrz rób! W domu trudniej ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hehe...ja tez próbowałam...skończyło się że zostałam przy podziwianiu ...innych... mniej stresu jak dla mnie, ;))

    OdpowiedzUsuń
  6. ha ha ha ale sie uśmiałam :) :) hahahah

    OdpowiedzUsuń