Strony

Test ciążowy....

Test ciążowy... robić czy nie robić, oto jest pytanie, które od rana zaprząta głowę Zaradnej. Wszystkie znaki na ziemi i niebie wskazują na to, że wkrótce pojawią się na blogu tematy pieluszek, kolek, wózków, smoczków....

Trzeci raz?!?!  Łooo matko.... znacie, dowcip jak kobieta podchodzi do swojego pierwszego, drugiego i trzeciego dziecka?
Twoje ubrania:
Pierwsze dziecko: Zaczynasz nosić ciążowe ciuchy jak tylko ginekolog potwierdzi ciążę.
Drugie dziecko: Nosisz normalne ciuchy jak najdłużej się da.
Trzecie dziecko: Twoje ciuchy ciążowe stają się Twoimi normalnymi ciuchami.

Przygotowanie do porodu:
Pierwsze dziecko: Z namaszczeniem ćwiczysz oddechy.
Drugie dziecko: Pieprzysz oddechy, bo ostatnim razem nie przyniosły żadnego skutku.
Trzecie dziecko: Prosisz o znieczulenie w 8. miesiącu ciąży.

Ciuszki dziecięce:

Pierwsze dziecko: Pierzesz nawet nowe ciuszki w Cypisku w 90 stopniach, segregujesz je kolorystycznie i składasz równiutko w kosteczkę.
Drugie dziecko: Wyrzucasz tylko te najbardziej zabrudzone i pierzesz ze swoimi ubraniami.
Trzecie dziecko: A niby czemu chłopcy nie mogą nosić różowego?

Płacz:
Pierwsze dziecko: Wyciągasz dziecko z łóżeczka jak tylko piśnie.
Drugie dziecko: Wyciągasz dziecko tylko wtedy, kiedy istnieje niebezpieczeństwo, że jego wrzask obudzi starsze dziecko.
Trzecie dziecko: Uczysz swoje pierwsze dziecko jak nakręcać grające zabawki w łóżeczku.

Gdy upadnie smoczek:

Pierwsze dziecko: Wygotowujesz po powrocie do domu.
Drugie dziecko: Polewasz sokiem z butelki i wsadzasz mu do buzi.
Trzecie dziecko: Wycierasz w swoje spodnie i wsadzasz mu do buzi.

Przewijanie:
Pierwsze dziecko: Zmieniasz pieluchę co godzinę, niezależnie czy brudna czy czysta.
Drugie dziecko: Zmieniasz pieluchę co 2-3 godziny, w zależności od potrzeby.
Trzecie dziecko: Starasz się zmieniać pieluchę zanim otoczenie poskarży się na smród, bądź pielucha zwisa dziecku poniżej kolan.

Zajęcia:
Pierwsze dziecko: Bierzesz dziecko na basen, plac zabaw, spacerek, do zoo, do teatru itp.
Drugie dziecko: Bierzesz dziecko na spacer.
Trzecie dziecko: Bierzesz dziecko do supermarketu i pralni chemicznej.

Twoje wyjścia:

Pierwsze dziecko: Zanim wsiądziesz do samochodu, trzy razy dzwonisz do opiekunki.
Drugie dziecko: W drzwiach podajesz opiekunce numer swojej komórki.
Trzecie dziecko: Mówisz opiekunce, że ma dzwonić tylko jeśli pojawi się krew.

W domu:

Pierwsze dziecko: Godzinami gapisz się na swoje dzieciątko.
Drugie dziecko: Spoglądasz na swoje dziecko, aby upewnić się, że starsze go nie dusi i nie wkłada mu palca do oka.
Trzecie dziecko: Kryjesz się przed własnymi dziećmi.

Połknięcie monety:
Pierwsze dziecko: Wzywasz pogotowie i domagasz się prześwietlenia.
Drugie dziecko: Czekasz aż wydali monetę.
Trzecie dziecko: Odejmujesz mu z kieszonkowego.

32 komentarze:

  1. w przypadku dwójki dzieci sprawdza się idealnie!

    Zaradna testuj i dawaj znać!!

    OdpowiedzUsuń
  2. gratulacje
    a w tym tekście coś jest

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzymam kciuki, by wynik testu był taki, jakiego naprawdę oczekujesz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No przecież, że robić! Jak wyjdzie pozytywny, to będziemy mieć rówieśników :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaradna nie jest żle...zobaczysz a tekst...niemal w 100% się sprawdza przy trzecim:)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Rób test i daj znać :) ja ze smoczkiem, płaczem i przewijaniem robie tak jak przy 3 choc mam jedno :D

    OdpowiedzUsuń
  7. ja jestem przy drugim i prawie wszystko się zgadza (trzeciego nie dożyję bo pozostała dwójka zdąży mnie wykończyć ha ha)

    OdpowiedzUsuń
  8. ..czekam na wynik!!!nie stresuj się ;).. tekst powyżej to 100% prawdy!..

    OdpowiedzUsuń
  9. gratuluję !!!! ach jak ja bym chciala być w takiej sytuacji :)

    OdpowiedzUsuń
  10. rozbawił mnie ten tekst, ale on jest prawdziwy:)

    OdpowiedzUsuń
  11. no wiesz co !! Sama prawda :P czekamy na wieści...<3

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja bym cos napisala o podejciu do czartego dziecka ale wole sie ugryzc w jezyk;) Czekamy na wiesci:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wygląda na to, że jestem matką 3 dzieci... No ale u mnie od początku wszystko było na opak ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pomyśl jak blog się dzięki temu rozwinie ;)
    Tekst o dzieciach fajny no i sprawdza się :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zaradna czy myślisz ze my się stresujemy mniej od Ciebie?
    Pisz szybciutko bo paznokbcie do kości zgryziemy...

    OdpowiedzUsuń
  16. Cóż... Jako mama 3-ki potwierdzam ;) ale fajnie jest!

    OdpowiedzUsuń
  17. No to ten teges... Chyba pasuje list z gratulacjami szykować ;)
    Testuj!

    OdpowiedzUsuń
  18. Czekam na wynik testu! Ja mam czworke i daje rade :-)
    A koniec tego testu brzmi - wnuki - nagroda za to ze nie udusilo sie wlasnych dzieci ;-)

    OdpowiedzUsuń
  19. kochana zaradna mamo!jesli jestes naprawde w ciazy to gratuluje ci z calego cerca!nie martw sie jesli z 2 maluchami dałas rade to i nastepnego nawet nie odczujesz:)ale osobiscie,jesli byla bym w twojej sytuacji wylalabym rzeke łez...widzisz jedne kobiety wiedza,ze chca miec dzieci drugie niestety nie,ja własnie jestem tą druga grupa.Mam juz coreczke i szczerze mówiac jest mi tak wygodniej,moze to troche egoistyczne ale nie chcem znowu przechodzic pieluszek,zupek itp...;p coz i nie wyobrazam sobie siedziec w domu caly dzien z maluchem,dodam ze jestem pracujaca mama na calym etacie:)ale Zaradna MAMO ROB TEST I DAWAJ ZNAC POWODZENIA:))))

    OdpowiedzUsuń
  20. Popłakałam się ze śmiechu czytając ten tekst :)
    A w kwestii testu: jeśli chcesz żeby był pozytywny to tego Ci życzę :) Pozdrawiam serdecznie, Magda (http://mateuszkowy-blog.blogspot.com/ )

    OdpowiedzUsuń
  21. czekamy na wyniki....natomiast dowcipy rewelacja. wlasnie z mężem czytaliśmy i popłakaliśmy sie ze smiechu. moj ulubiony to w domu:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Zaradna! Od południa czekam, co chwilę zaglądam, że może coś napisałaś. Daj znać kobieto, bo zanim 25 lat skończę to całkiem osiwieję :P

    OdpowiedzUsuń
  23. Łzy leciały mi czytając te teksty:)dobre rady przy takim podejściu moze pomyśle o trzecim dziecku;)podobno trzecie potomstwo wychowuje sie samo;) Mimo wszystko i wielu poświęceń dzieci to szczęście;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Buahaha!!!
    Jestem mamą trójcy i wiem coś o tym :-)))) Nasz najmłodszy często zakłada różowe skarpetki po siostrze:-) Z monetami świetne!!
    Tobie życzę nadal optymizmu, jestem u CIebie po raz pierwszy i zostaję:-)
    pozdrawiam!

    malachitowa-laka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetne.... umarłam ze śmiechu:).... trafiłam na ten blog szukajac rady jak umyć porządnie okna;)...ale po przeczytaniu kilku postów dodałam natychmiast do ulubionych. Gratulacje dla Zaradnej... super teksty, lekkie,zabawne a zarazem bardzo trafne spostrzeżenia i przydatne porady:) Dzieki;)....

    OdpowiedzUsuń
  26. Tekst po prostu mistrzowski! Rozwaliłaś mnie całkowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Samo zycie. ..

    OdpowiedzUsuń