Strony

Welcome to Hell

Zaradni mogę sobie wsadzić swój ateizm... głęboko. Przedszkola za złotówkę, zero dodatkowych zajęć, ale religia jest. Ok niech będzie. Rodzice wypełniali deklaracje, Zaradna napisała że Młody nie będzie chodził na te zajęcia. Wszystko było cacy.... do czasu. Religia jest dwa razy w tygodniu. W środku zajęć, bo jakżeby inaczej. Na czas zajęć Młody jest wyprowadzany do innej grupy. Do starszej, bo młodsze (w tym grupa, do której chodzi jego siostra) mają w tym czasie drzemkę. Młody postawiony przed obcymi sześciolatkami, spłakał się, bo nie wiedział czemu ani na jak długo jest odstawiony do obcej grupy. Zaradni przemyśleli sprawę. Pozwolą Młodemu chodzić na religię, żeby nie czuł się wyalienowany z grupy. Do czasu aż przyniesie informację, że będzie smażył się w wiecznym ogniu piekielnym bo jest nieochrzczony. Wtedy będzie ostra jazda bez trzymanki a Zaradni urządzą w przedszkolu prawdziwy armagedon. Na rytmikę i logopedę nie ma pieniędzy ale na straszenie dzieci to i owszem :-(

54 komentarze:

  1. Jestem osobą wierzącą, mój syn chodzi na religię, ale wkurza mnie to, że inni rodzice nie mają wyboru.. Dlaczego tak trudno jest szanować poglądy innych?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie :-( Skoro taka segregacja zaczyna się od przedszkola to się potem dziwić, że każdy kto nie przystaje do ogółu jest szykanowany :-(

      Usuń
    2. Nie ma żadnej segregacji. Rodzice decydują o tym, czy dziecko będzie chodzić na religię czy nie. W przedszkolu córki częśc chodzi, część nie i nikt nie robi szumu wokół religii. A na religii dzieci nikt nie straszy piekłem.
      Co do siedzenia w starszej grupie - to demonizacja problemu. Córka od pierwszej grupy przedszkolenej odmawiała leżakowania. Nauczyciele nie mogli sobie z nią poradzić, więc zaczeli ją wysyłać na czas leżakowania do trzeciej grupy. Wszyscy byli zadowolenie - córka i nauczyciele

      Usuń
  2. Moje dziecko jest ochrzczone, ale chyba na tym zakończy swoją "przygodę" z kościołem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie będzie Wam łatwo, ale trzymam kciuki, żeby jak najmniej przykrości Was spotkało z tego powodu.

      Usuń
  3. A u mnie dla odmiany religi w szkolach,przedszkolach nie ma i mi tego troche brakuje ale to tylko moje osobiste odczucia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym wolała etykę lub filozofię zamiast religii, albo religię jako przedstawienie różnych wierzeń i ich założeń a nie tylko katolicyzmu.

      Usuń
    2. Wlasnie u nas tak jest. Co roku dzieci ucza sie o innych religiachi kulturach. Ma to swoje plusy:)

      Usuń
  4. Niestety, zgadzam się z Tobą Zaradna. Wkurza mnie to okropnie. Na Religię kasę mają, na inne zajęcia już nie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego właśnie nie rozumiem, skoro nie ma kasy na inne zajęcia to solidarnie nie powinno być żadnych... ale może to jeden z cudów, że na religię są fundusze?

      Usuń
    2. Bo religię finansuje kościół a nie państwo ani samorząd. Tak było mówione na zebraniu w naszym przedszkolu jakiś rok temu. Może by tak podsunąć pomysł, żeby kościół finansował rytmikę?

      Usuń
    3. to Kościół coś finansuje poza swoim przepychem? a pomysł z tym żeby finansował inne zajęcia dodatkowe uważam za świetny :)
      gaba

      Usuń
    4. ale to nie kosciol finansuje zajecia z religii, tylko samorzady lokalne. Czyli podatnicy. Czyli Zaradna tez.

      Mi sie to w glowie nie miesci, dlaczego wszystkie dzieci nie moga miec rytmiki czy angielskiego, ale pieniadze dla wybranej grupy religijnej (dominujacej czy nie - bez znaczenia) w PANSTWIE SWIECKIM sa na porzadku dziennym.

      Usuń
    5. do bekat: Chwila moment... jak Kościół? Przecież to szkoła płaci katechecie za zajęcia, a nie kościół. Sugerujesz, że sami sobie płacą za wykonaną pracę? W takie cuda to ja nie wierzę!

      Usuń
  5. Zajęcia powinny być albo na początku albo ka końcu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo całkiem poza przedszkolem, jak kiedyś w domach katechetycznych. Nie wszyscy Polacy to Katolicy, przecież są Świadkowie Jehowy, Zielonoświątkowcy, wyznawcy innych odłamów religii - oni (jak ateiści) nie mają alternatywy dla zajęć z religii w przedszkolu.

      Usuń
  6. to jest kochani własnie POLSKA !! wiec o czym my tu rozmawiamy... jest po prostu gorzej, nawet najmłodszym już zabraniają się rozwijać intelektualnie!!! :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najbardziej mnie wkurza brak rozdzielności Kościoła od polityki, Kościoła od nauki. Wiara wiarą, ale czemu wszyscy muszą być w to angażowani? Kto chce niech chodzi do kościoła, niech przyjmuje sakramenty a kto nie to nie. Niestety ciągle innowiercy i ateiści są skazywani na społeczny ostracyzm :-(

      Usuń
  7. Przedszkole to czas zabawy i nauki, wg mnie niekoniecznie religii....
    Szkoda dziecka, bo takie wyalienowanie z grupy może mieć gorsze skutki dla niego niż religia....
    Kiedyś dorośnie - sam wybierze....
    Dostaliście niezłą nauczkę...
    A za rok powtórka z drugim dzieckiem....współczuję...
    Może faktycznie ktoś pomyśli i takie zajęcia zrobi pod koniec....albo i nie, bo może wtedy zbyt wielu rodziców odbierało by dzieci wcześniej....a tak to każdy się boi, że zrobi własnemu dziecku krzywdę właśnie przez takie wyobcowanie, a dzieci są mądre, spostrzegawcze i czasami okrutne wobec siebie....
    Trzymam kciuki za maluchy, bo wy to jakoś sobie z tym problemem poradzicie.....
    A tak chwaliłaś Zaradna to przedszkole... widać nie do końca jest tam wszystko tak super... skoro w tak banalnej sytuacji nikt nie zajął się dzieckiem na tyle dobrze, aby nie odczuło tego boleśnie.... jestem laikiem w tych sprawach, ale chyba można było z dzieckiem porozmawiać, aby poczuło się w tej sytuacji wyróżnione, a nie płakało przerażone w obcej sali i wśród innych kolegów....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Było super i sądziliśmy, że uda nam się "bezboleśnie" przejść ten etap. Niestety :-( Kolejny kryzys będzie w podstawówce, jak dzieciaki będą szły do I Komunii. Musimy przygotować siebie i Maluchy na to. Ale cóż, nikt nie mówił, że będzie łatwo.

      Usuń
    2. I komunia...Pamiętam, gdy dzień po, poszliśmny do szkoły, nauczycielce nie chciało się prowadzić zajęć to postanowiła, żebyśmy usiedli na krzesłach w kole i opowiadali każdy kto, co dostał i gdzie miał wyprawianą uroczystość(!!!), a o tym, że jeden uczeń niewierzący do Komunii nie podszedł nie pomyślała. Siedział, słuchał i nie wiedział, co ze sobą zrobić. Genialny pomysł. O rozmowie, co dało nam to wydarzenie nie było mowy. Ja wierzę, że Bóg jest, ale nie utożsamiam się z żadną konkretną religią. Tylko z tym chrztem dziecka mam problem, bo gdzieś we mnie jest strach pod tytułem "A jak umrze takie nieochrzszczone?". Jednak wiem, że ateiści również mają prawo do zbawienia i to nie od papieża (chyba coś jakiś czas temu takiego powiedział). Kiedyś latałam po kanałach i chyba trafiłam na Religia.tv, a tam ksiądz odpowiadał na pytania przechodniów i właśnie tak powiedział. Nie liczy się tylko wiara. Przede wszystkim to jakim jesteś człowiekiem. Nie wszyscy księża są źli. Znam takiego, co powiedział załamanej matce, której córka przeszła do Świadków Jehowy, że nie ważne w co, ale ważne, że wierzy. A tak w ogóle religia w przedszkolu? Chociaż, co ja się dziwię. W liceum w maturalnej klasie było już mało przedmiotów, ale religia trzeci rok musiała być ;) Też jestem za etyką, poznawaniem różnych kultur, filozofią. Pozdrawiam :)

      Usuń
  8. jak dotknie was bieda i trwoga to zamiast na blogu pisać- pobiegniecie do tego "be" kościoła...oby nie było za późno...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie raz dotykała nas bieda i trwoga ale nie jesteśmy hipokrytami, jesteśmy niewierzący bez względu na to czy jest nam w życiu dobrze czy źle. A było źle, bardzo źle.

      Usuń
    2. zastanowila mnie ta anonimowa wypowiedz powyzej - bardzo symptomatyczna i przypominajaca mi, dlaczego odeszlam od kosciola (a z czasem stalam sie ateistka).

      ps Nawet gydby tak bylo, nawet jezeli pobiegna do tego kosciola (nie do Pana Boga - tak, to wlasie pokazuje, w co sie czesto w Polsce wierzy), to na co moze byc za pozno? Co, Pan Bog, przepraszam, kosciol, karze takich nawracajacych sie? Ludzie, czy wy wogole wiecie, jaka religie wyznajecie? polecam zapoznanie sie z Ewangelia, szczegolnie Łukasza 15, 1-10.

      Usuń
  9. Ja tam twierdzę, że religia powinna byc w formie szkółki niedzielnej, katechezy dodatkowej, a nie w szkołach i przedszkolu. Chodziłyby dzieciaki któryh rodzice by serio tego chcieli i korzyśc byłaby obustronna. Niewierzący mieliby spokój, a na zajęcia chodzili by Ci co serio czują tego potrzebę, a nie z musu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie myślę tak samo :-)

      Usuń
    2. Też tak uważam...
      Tylko nie jest tajemnica poliszynela jaka byłaby frekwencja...I to Kościoł boli... Więc mają swoje sposoby.
      Wybór jest taki że ...nie ma wyboru...
      SzafaSkrajnej

      Usuń
  10. Ja jestem wierząca ale rozumiem, że każdy ma wybór. Tylko twoje dziecko jeszcze nie rozumie więc dobrze zrobiliście posyłając go na religię. Będzie starszy to sam wybierze czy chce wierzyć czy nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też chciałabym żeby sam wybrał jak będzie starszy. Niestety teraz on nie ma wielkiego wyboru - albo idzie ze wszystkimi, albo jest traktowany jak wyrzutek :-(

      Usuń
  11. "Młody postawiony przed obcymi sześciolatkami, spłakał się, bo nie wiedział czemu ani na jak długo jest odstawiony do obcej grupy." - dlaczego zaistniała taka sytuacja? Nie powinien płakać. Czy rodzice dowiedzieli się wcześniej od Pani jak będzie zagospodarowany czas dziecka? Czy rozmawiali z dzieckiem o sytuacji, albo czy dowiedzieli się, czy w przedszkolu zadbano o to, żeby z dzieckiem odpowiednio porozmawiać, przygotować je? Czemu rodzice nie interweniowali tylko stulili uszy po sobie i zmienili zdanie w sprawie religii? To jest dopiero mącenie dziecku w głowie. Teraz dziecko chodzi, ale "Do czasu aż przyniesie informację, że będzie smażył się w wiecznym ogniu piekielnym bo jest nieochrzczony" i co wtedy kolejną zmianę mu rodzice zaserwują?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jako rodzice zostaliśmy zapewnieni, że dziecko będzie otoczone opieką w tym czasie. Opieka była fakt, ale przeniesienie dziecka do starszej grupy, w której nikogo nie zna nie zdało egzaminu :-( Nasze stulenie uszu to wybranie mniejszego zła, nie chcemy walczyć przeciw ludziom wierzącym, nie chcemy też żeby Maluch był skazywany dwa razy w tygodniu na "religijną" banicję.
      Skoro do przedszkola przychodzi osoba z zewnątrz i prowadzi zajęcia z religii, to dziecko powinno być w tym czasie pod opieką swojej pani a nie oddelegowane do innej grupy :-(

      Usuń
  12. Religia powinna być w kościele w formie katechezy dla dzieci przed lub po mszy.

    OdpowiedzUsuń
  13. Moim zdaniem dobrze zrobiliscie. W Polsce, poniewaz wszyscy ludzie sa katolikami i posylaja swoje dzieci na religie, powinnas dac swoim dzieciom wybor, w ten sposob, ze nie oddzielasz ich od innych. Czyli nie alienujesz. Jak dorosnie, samo zdecyduje. Bedac alienowane teraz, narzucasz mu jakby swoj wybor i konfrontacje juz teraz. Na to dziecko jest zbyt male.
    Ciekawam swoja droga, kiedy ty sie na inna wiare lub bycie ateistka zdecydowalas, zapewne nie jako dziecko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieci wychowywane w katolicyzmie też mają narzucane zdanie rodziców a kiedy zapragną w wieku nastoletnim zmienić wyznanie są piętnowane. Znam wile osób, które są ateistami z pokolenia na pokolenie i nie zapragnęły zmienić zdania tylko dlatego, że społeczeństwo tego "wymaga" albo narzuca "szablon" życia.

      Usuń
    2. "W Polsce, poniewaz wszyscy ludzie sa katolikami i posylaja swoje dzieci na religie, powinnas dac swoim dzieciom wybor, w ten sposob, ze nie oddzielasz ich od innych"

      jestem Polką, jak moja rodzina i nie jestem katoliczką - więc gdzie ci WSZYSCY ?
      Posyłając na religię nie dajesz wyboru - to pranie mózgu w jednym kierunku i wpajanie jako by tylko to wyznanie było naj naj a reszta się nie liczy.

      Usuń
    3. W ramach tych "wszystkich Polakow" ja tez nie jestem katoliczka, ba, moje dziecko nie jest ochrzczone.

      Usuń
  14. Szkoda, że nie wierzycie, bo to wspaniała Łaska... Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na religię nie chodzą też inne wyznania - nie tylko ateiści. Czas się zapoznać z tym a nie wywyższać tylko katolicyzm jako coś jedynego i słusznego.

      Usuń
    2. Ależ ja nie powiedziałam nic o żadnej konkretnej religii. Wiara jest Łaską i tylko tyle! Pozdrawiam:)

      Usuń
    3. "Zaradni mogę sobie wsadzić swój ateizm... głęboko. " A Zaradna określiła swój stosunek do wiary:) Więc jeśli o to Ci chodzi Anonimie to sytuacja jest jasna.

      Usuń
  15. Ja będę posyłać na religię bo jesteśmy wierzący. Uważam jednak, że ateiści czy też wyznawcy innych religii powinni mieć wybór nie tylko teoretyczny czy dziecko posłać na takie zajęcia... Powinno to być tak zorganizowane aby dziecko nie czuło się gorsze od innych nie idąc na religię :|

    OdpowiedzUsuń
  16. a mój syn już drugi rok nie będzie chodził na religię w przedszkolu. w czasie religii czasami siedzi w tej samej sali, ale z boku przy stoliczku rysuje, bawi się itp z innymi dziećmi, które na religię nie chodzą. czasami słucha, co katechetka opowiada, czasami w domu o to dopyta. generalnie jestem zadowolona i młody też. a co do pierwszej komunii, to (poza wytłumaczeniem) zabiorę go na jakąś fajną wycieczkę (może legoland?), żeby też mógł "zaszpanować". w końcu w dzisiejszych czasach pierwsza komunia sprowadza się w większości przypadków do prezentów - znajome dzieciaki na komunię podostawały po około 4 tys!!

    OdpowiedzUsuń
  17. Nic dodać nic ująć ... Nasza kochana polska rzeczywistość :/

    OdpowiedzUsuń
  18. Głupota, piszę to ja matka wierząca... No nie miesci mi sie to w głowie i sama siebie pytam gdzie kurde odeszły dawne czasy w których ja chodziłam np do zerówki i miałam koleżankę niewierzącą. U nas takiej sytuacji nie było nigdy... Z postep[em czasu szkolnictwo chyba głupieje zamiast sie rozwijać.

    OdpowiedzUsuń
  19. Jestem ateistką, ale nie zabroniłam dziecku chodzić na religię. Wczoraj jednak przeczytałam artykuł w Polityce i.... zaczynam się bać. Bo z jednej strony nie wiem, co moje dziecko będzie porabiało podczas zajęć religii, jeśli nie będzie na nią chodziło, z drugiej, nie wiem na kogo trafi, czy ten ktoś nie będzie córki rozliczał z tego, że nie chodzi do kościoła.

    OdpowiedzUsuń
  20. Powiem tak.. nie taki diabeł straszny jak go malują :) Ja chodze do kościoła i jestem osobą wierząca, więc moje dzieci chodziły. Ale tak jak i Ty nie lubie straszenia i przedstawiania Boga jako karzącego Pana bezwzględnego. Trochę sama sobie interpretuje pewne rzeczy:) Ale nie o tym.. Nie martw się, bo z mojego doświadczenia wynika że ta religia z przedszkola polega na kolorowaniu pięknych obrazków i śpiewaniu wesołych piosenek. a dziecko pozna coś innego przynajmniej :) Także będzie dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  21. Masakra, powinni jakieś zajęcia odpowiednie dla jego wieku znaleźć...

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie jest tak, jak ktoś wyżej napisał, że za lekcje religii płaci kościół. Pensje katechetom ( i świeckim i tym w sutannie/habicie) płaci szkoła, czyli samorząd, czyli państwo, czyli także ateiści czy innowiercy.

    I nie jest tak, że w przedszkolu to tylko kolorowanie. To także tworzenie i przekazywanie, nawet przez kolorowanki, pewnej/katolickiej/ wizji świata,
    która choć nie jest zła, dla mnie jako ateistki jest jednak nie moją wizją świata.

    Ten brak wyboru, i pobłażliwie wypowiadanie słów w stylu: ale to nic takiego...Nic się dziecku nie stanie, potem sobie może inaczej wybrać...to hipokryzja i niesprawiedliwość, oraz brak poszanowania dla ludzi innej wiary, oraz dla niewierzących. Oraz niestety dowód kompletnego braku zrozumienia. Dzieci ateistów to nie są przedmioty, którym można zresetować mózg, i wymazać katechezę. Długo by pisać.... Ech Zaradna, pozdrawiam Was gorąco, i proszę, przemyślicie jeszcze raz sprawę uczestnictwa młodego na religii. Może da się jeszcze coś zrobić...

    OdpowiedzUsuń
  23. moje dzieci nie chrzczone, nie chodzą i nie będą chodzić na religię, którą narzuca się już od przedszkola... córka ten czas spędzała również w innej grupie. Teraz chodzi na świetlicę ale na szczęście te zajęcia są jako ostatnie.

    OdpowiedzUsuń
  24. Szkoda że ta religia jest w środku dnia a nie na końcu. Ja religię miałam od pierwszej klasy. Z drugiej strony nie słyszałam jeszcze o 'straszeniu' to chyba zależy kto prowadzi zajęcia.

    OdpowiedzUsuń
  25. no z ta religia nieporozumienie. niestety. rodzice powinni mieć wybór, we wszystkim.

    OdpowiedzUsuń
  26. Oj, Zaradna wsadziłaś kij w mrowisko......
    Nie powinno być tak, że z powodu wiary dziecko w jakikolwiek sposób odczuwa źle traktowanie go przez innych, choćby było to "tylko" przeniesienie do innej grupy......
    Czy nie jest tak, że konstytucja gwarantuje nam równość???.....
    A personel przedszkola chyba nie pierwszy raz spotkał się z takim problemem....
    i rozwiązania powinny być dostosowane do wieku i psychiki dziecka..... przecież oddajemy dzieci w ręce specjalistów po pedagogice, psychologii....

    OdpowiedzUsuń
  27. Niestety najpierw rodzice chcą mieć przedszkole za "złotówkę" a potem się dziwią że nie ma zajęc dodatkowych. Curów nie ma jak się mało płaci to się dostaje ochłapy.

    OdpowiedzUsuń