Strony

lekka jak piórko ;-)

Zaradna dostała w prezencie wagę. Chciała, żeby za każdym razem był komunikat - jesteś lekka jak piórko. Niestety jak tylko na niej stanęła, pojawiły się rysy na szkle, dziwne pipkanie i napis error :-/
No dobra z tymi rysami to przesada ale Zaradna z chęcią nawiązałaby współpracę z producentem jakiegoś odchudzającego cuda. Najlepiej takiego, co się leży i chudnie ;-) Albo kąpie, ogląda film i chudnie :-D Albo... no dobra, po prostu chudnie :-) 
Zaradna ma nadwagę emocjonalną - zajada stres, zajada sukces. Stres na słodko, sukces na wszystko jedno, byle dużo. Masakra. Paradoksalnie zdrowe odżywanie źle się odbiło na wadze. Im więcej Zaradna jadła surówek, owoców, warzyw na parze itp., tym częściej pozwalała sobie na kulinarne grzeszki, koło się zamyka. 
Dodajmy te cholerne dowody wdzięczności w pracy. Tu czekoladka, tam bombonierka.... ludzie, to nie prl nie trzeba wyjmować nic zza pazuchy! I znów - Zaradna słodyczy nie kupuje ale nie potrafi zwalczyć pokusy, kiedy czekoladki patrzą na nią błagalnie - zjedz nas, zjedz! Zresztą nie tylko interesanci przynoszą słodkości, ale i przełożeni, koledzy - bo Zaradna taka miła, bo zawsze z uśmiechem, bo załatwia od ręki, bo aż miło się do niej wchodzi.... Kolejna zagadka naburmuszonych bab w urzędach rozwiązana - one dbają o figurę i za nic nie chcą dostać czekoladek w podzięce ;-)


14 komentarzy:

  1. To warto chodzić do tych grubszych bo one milsze i szybciej pomogą ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj, pewnie nie jest tak tragicznie. Ale waga faktycznie może grać na nerwach. Ja w ciągu trzech miesięcy przytyłam i nie wiem jakim cudem bo nie jem więcej. Ale na wiosnę będzie lepiej i tak powtarzam co roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ważę tyle co w dniu porodu... jest tragicznie :-/

      Usuń
    2. Zaradna, ja teraz ważę więcej niż pod koniec ciąży :P

      Usuń
  3. Ja się też muszę zabrać za siebie bo śniegu nie ma, a zimową coroczną nadwagę juz mam :P

    OdpowiedzUsuń
  4. I wszystko jasne-musisz byc mniej mila i problem z glowy. Pisze to ja,nie wchodzaca od jakiegos czasu na wage, zajadajaca beztrosko tabliczke czekolady;) Pozdro!

    OdpowiedzUsuń
  5. Proponuje cwiczenia, codziennie 30min :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym tylko miała siłę i czas... często padam przy usypianiu dzieci lub nawet przed nimi :-(

      Usuń
  6. U mnie poszło 10 kg w 3 miesiące i jest git. Chciałabym więcej, ale właśnie włączyło mi się zażeranie stresu - porażka :/

    OdpowiedzUsuń
  7. ja nawet nie wspomnę ile ważę masakra normalnie więc tulam bo sama zjadam smutki

    OdpowiedzUsuń
  8. A no widzisz to te baby naburmuszone specjalnie takie sa, aby nikt im czekoladek nie przynosił ;P

    OdpowiedzUsuń
  9. To ja polecam zieloną kawę, ale nie taką co sprzedają przez internet za kilkaset zlotych. Ja kupuje w sklepie z kawami i herbatami, na wagę, 7,49 za kg. Kolosalną różnica w cenie, a efekt ten sam ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja polecam sex, dużo sexu. zbędne fałdki znikną, humor się poprawi, a słodyczy zdecydowanie się odechce :) praktykuje od 3 lat codziennie,a nawet kilka razy dziennie i działa !!!!

    OdpowiedzUsuń