Strony

smakowe zgadywanki - jak połączyć przyjemne z pożytecznym

Zaradna bierze udział w akcji "Tymbark - szklanka soku do śniadania", postanowiła połączyć wpis promocyjny z zabawą dla dzieci. W tym celu pojechała do sklepu, kupiła kilka soków o różnych smakach i urządziła dzieciom zabawę o poranku. Najpierw zgadywanka jaki to smak a potem dopasowywanie szklanek z sokiem do odpowiedniego kartonu. W zanadrzu Zaradna ma kolejne zabawy: znajdź dwa identyczne smaki oraz smakowe kalambury (jedno dziecko pije sok i opisuje jego smak a drugie odgaduje który to sok).
Dzieciaki mają swoje preferencje smakowe, taka zabawa oprócz dawki witamin zachęca ich do poznawania nowych. Na przykładzie soków widać, że z dzieciakami można bawić się wszystkim, dosłownie wszystkim, owocami, warzywami itp. Nie trzeba drogich zabawek, najnowszych cudów techniki, wystarczy odrobina wyobraźni i chęci. Jak to wyglądało w praktyce?

soki nalane do szklanek czekają na małych testerów

"zespół ekspertów" próbuje każdy z nich i dopasowuje do kartonu :-)
 ostateczna narada i sprawdzenie wyników :-)
słuszna porcyjka witamin dla Zaradnego, niech mu idzie na zdrowie :-)

11 komentarzy:

  1. he he dobre! ale co z otwartymi sokami - zejdzie Wam to w 2-3 dni? bo u mnie soki schodzą raczej powoli... (chyba że jest impreza to do drinków ;-P), króluje jednak wóda... tfu! woda miało być!
    www.usta-usta2.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zejdzie w 2 dni, Zaradny za jednym razem wypił litr :-)

      Usuń
  2. I tak powinny wyglądać akcje promocyjne!Brawo :) Nie razi po oczach, miło się czyta, fajny pomysł na zabawę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :-) Staram się żeby było ciekawie a nie na zasadzie suchej reklamy :-)

      Usuń
    2. Zaradny kazał dodać, że nie na każdą promocję się zgadzamy, tylko tych produktów które nam samym odpowiadają, które lubimy i za które nie będziemy się wstydzić :-)

      Usuń
  3. A jak wyniki tego testu? Dzieciaki odgadły bezbłędnie??

    OdpowiedzUsuń
  4. Zabawa jak najbardziej super i sama pije głównie tymbark, odkąd jako dziecko kilka razy byłam na zwiedzaniu fabryki, ale dla maluchów najlepsze były by soki naturalne wyciskane ze świeżych owoców. Zajmuje to chwilę, ale też nie ma problemu, że zostaje ci otwarte kilka kartonów. A ile zdrowsze. Na początek proponuję cytrynę, pomarańcza, grejpfruta, marchewkę, jabłko można też wycisnąć gruszkę czy winogrona. Fakt do niektórych potrzebna sokowirówka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie znoszę wyciskania owoców. Miałam sokowirówkę, miałam zwykły wyciskacz, zdecydowanie wolę gotowy sok :-) Ale ze mnie leń teraz wyszedł... masakra :-/

      Usuń
  5. Fajny pomysł na promocję. Dzieciaki tylko chyba trochę zaspane :) No a kufel dla Zaradnego daje radę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trochę zaspane i jeszcze w piżamkach ;-)

      Usuń