Strony

Szlachetna Paczka

Kochani, szykując prezenty dla najbliższych, looknijcie na stronę Szlachetnej Paczki

http://www.szlachetnapaczka.pl/wybor-rodziny

Można tam wybrać rodzinę z określonego rejonu, przeczytać opis ich sytuacji i najpilniejszych potrzeb. Jeżeli macie możliwość to przygotujcie paczkę. Można ją zrobić wspólnymi siłami całej rodziny, grupy przyjaciół lub znajomych z pracy. Kiedy kilka osób się zbierze, można przygotować świetną paczkę i poczuć się jak prawdziwy Mikołaj :-)
Trzeba szybko podjąć decyzję, dokonać wyboru i zabrać się do roboty, bo paczki muszą być gotowe na przyszły weekend. Jeżeli nie macie możliwości przygotowania paczki, możecie zrobić przelew na dowolną kwotę lub wysłać smsa. 
W ten sposób wesprzecie rzeszę cudownych ludzi, wolontariuszy zajmujących się weryfikacją rodzin i koordynujących proces dystrybucji paczek.
W poprzednich latach Zaradna była mocno zaangażowana w przygotowywanie paczek. W tym roku kłopoty zdrowotne Zaradnego sprawiły, że mimo pracy, prowadzenia firmy i kilku wpisów sponsorowanych na blogu, wciąż jadą na debecie. Z pustego nawet Salomon nie naleje. Niemniej Zaradna o akcji pamięta, wspiera ją na miarę swoich możliwości i gorąco namawia Was do tego samego. Wiecie, w grupie siła :-)

5 komentarzy:

  1. Wole inne inicjatywy WIOSNY, ale szlachetna też jest warta uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. http://radosciismutkidniacodziennego.blogspot.com/2013/11/593-czyszczenie.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Na UO robili zrzutkę produktów do szlachetnej paczki. Ja akurat dałam dużo swoich nieużywanych za często ubrań, większość przynosiła produkty spożywcze. Jak zaczęłam przeglądać to wyszło, że zapakowałam dwa kartony. W jednym dodatkowo adidasy, dwie pary balerinek i sandałki na lato, bo nie chodzę w nich już, bo mnie po ciąży zaczęły obcierać. Nie wiem czy wszystko co dałam dziewczynie ode mnie z roku poszło do tej rodziny co mówiła, ale liczę na to, że dostanie to ktoś potrzebujący, bo niektóre rzeczy to były prawie nowe (oryginalne Adidasy kilka razy założone, które mnie obcierają albo płaszczyk jesienno-wiosenny kupiony pod wpływem impulsu i nigdy nie założony). Do tego dorzuciłam trochę kolczyków i wisiorków, kosmetyki, bo w tej rodzinie były trzy kobietki ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie w sobotę dopadła Pani w Biedronce i oddałam jej cały makaron. Dostałam naklejkę i podziękowania. A w niedzielę zabrakło makaronu na obiad :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cel szlachetny i świetnie, że go popularyzujesz. Gratuluję i może też wspomnę o tym na swoim blogu.

    OdpowiedzUsuń