Strony

And the winner is.....

Zaradna czytając komentarze pod ostatnim wpisem doszła do wniosku, że albo w Waszych związkach brakuje zabawnych sytuacji albo wręcz przeciwnie i spędzacie weekend pod hasłem Dnia Kobiet zdala od komputera. Oby to było to drugie, małą ilość komentarzy macie wybaczoną ;-)

A zwycięzcą jest. Autorka komentarza:


Pewnego letniego wieczoru, poszłam z chłopakiem na spacer. Byliśmy za miastem, bezchmurne niebo, żabie rechoty znad jeziora - pełny romantyzm. Patrz pierwsza gwiazdka - mówi - pomyśl sobie życzenie to się spełni. Gdzie, gdzie ona jest - pytam wypatrując jej. Po chwili widziałam całe morze gwiazd..... przy drodze był rów, zapatrzona do góry go nie widziałam, chwila nieuwagi i nakryłam się w nim nogami. Śmiechu było co niemiara, mimo że skręciłam kostkę. Od tamtej pory wszelkie gwiazdy mam jednak w głębokim poważaniu :-)

Przy tym wpisie Zaradni autentycznie uśmiali się do łez, bo bardzo podobna sytuacja przydarzyła się także im. A może nawet wygrzmociły się lookając za tą samą gwiazdką? Na szczęście Zaradna bez skręcenia kostki i spadła z krawężnika na ulicę a nie do rowu, ale również chodziło o życzenie do pierwszej gwiazdki a brudne ciuchy średnio nadawały się na kontynuację randki. Kto to w ogóle wymyślił, producent gipsu / proszku / kul ortopedycznych? Idzie taka zakochana sierota z głową chmurach, zmrok, wypatruje oczy za jakimś punkcikiem lata świetlne od ziemi i bach, nieszczęście gotowe. Niestety stłuczony tyłek Zaradnej niczego nie nauczył, bo nadal wypatruje pierwszej gwiazdki na spacerach ;-) 

Wracając do sedna, droga Autorko prześlij namiary do siebie na zaradna.mama@op.pl a paczuszka z kosmetykami wkrótce zawita pod Twój dach :-)

2 komentarze:

  1. Pierwsza "gwiazdka" to najczęściej jest Wenus :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No to autorka komentarza przeżyła romantyczny wieczór :) Też się ubawiłam.
    Zapraszam do mnie http://maniamamowania.pl/sposoby-na-udany-dzien-kobiet/

    OdpowiedzUsuń