Strony

Prezent na 5 rocznicę ślubu

Zaradni mieli piątą rocznicę ślubu :-) Bez szaleństw, bo ani zdrowie ani finanse nie pozwalają, ale było całkiem miło. Zamiast prezentów, Zaradni zrobili sobie osobiste vouchery - bileciki z takimi hasłami jak np. "wolny wieczór", "wyjście z kolegami/koleżankami", "obiad na zamówienie", "masaż" aż po bardziej intymne ;-)
Z jednej strony to zupełnie bezkosztowy upominek, z drugiej bardzo sympatyczny prezent. Zaradna dawno temu podpatrzyła to na jakimś blogu i raz na jakiś czas wykorzystuje. W związku nie chodzi o to, żeby zasypywać się drogimi drobiazgami, przysłowiowymi skarpetami/kapciami czy jakimiś kurzołapami. Chodzi o bliskość i oddanie drugiej osobie, nie da się tego kupić a jest bezcenne :-)
Z każdym rokiem Zaradna bardziej kocha swojego chłopa, życiowe trudności zamiast osłabiać tylko cementują ich związek a świadomość, że mogą na sobie polegać w każdej sytuacji jest najlepszym afrodyzjakiem :-)

7 komentarzy:

  1. Michał Szafrański o tym pisał :) Świetny ten pomysł, bo jak się ma wspólne finanse, to jakoś tak dziwne zawsze mi się wydawało kupowanie prezentów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czytałam o tym u jakiejś babeczki, ale pomysł jest świetny i warty polecania dalej :-)

      Usuń
  2. U nas to bardo częste rozwiązanie prezentowe :) Zwłaszcza, że ja nie zarabiam, to dziwnie by mi było kupowac prezent dla Męża za pieniądze zarobione przez Niego.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystkiego najlepszego dla Was! Jeszcze wielu wielu wspólnie przeżytych lat w zdrowiu, miłości, szczęściu. By wiatr zawsze wiał Wam w plecy :) :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spóźnione, ale wszystkiego dobrego :) A pomysł na takie bileciki przedni!

      Usuń
  4. Gratuluje i w końcu wróciła Stara Dobra Zaradna - bez reklam i komercji :) A pomysł super , mam nadzieje, że bileciki intymne poszły na pierwszy ogień ;)

    OdpowiedzUsuń