Strony

1 września - mistrzostwo w dziedzinie logistyki

Wpis miał być długi i szczegółowy, z fotkami wyprawki, kącika do nauki, tornistra, krzesła itp., ale nie będzie. Zaradna pada na twarz, gdyż jako mama przedszkolaka i początkującego ucznia osiągnęła dzisiaj mistrzostwo w dziedzinie logistyki. Lekko nie było. Wyszykowanie dwójki maluchów, dopilnowanie żeby w czystych i nie pomiętych strojach galowych choć progi szacownych instytucji przekroczyli, wytłumaczenie czemu on już nie do przedszkola, a ona jeszcze nie do szkoły iść musi, czemu on bez tornistra a ona nie ma go wcale, wyprowadzenie z domu, pilnowanie w okolicach kałuż (czyt. przez całą drogę, bo wiecie - sorry taki mamy klimat), znalezienie nowej szafki (i ten ryk, bo zamiast słodkiego zwierzątka jest jakaś abstrakcja z kropek na obrazku), zaliczenie apelu i pasowania Młodego, pogadanki z wychowawczynią, zakupy na pocieszenie (część dzieci jednak miała tyty), odebranie Małej, wysłuchanie ryku bo trzeba przynieść strój na gimnastykę (a przecież planuje zostać akrobatką... zaraz po byciu pielęgniarką, fryzjerką i rainbow dash...).
 Pozostaje zaliczenie zebrań, opłacenie składek wszelakich i będzie można ... zresztą zobaczcie sami (koniecznie włączcie głośniki!). Matki wszystkich dzieci dajemy na luz i oto chwila dla nas :-D


P.S. Elementarz objeżdżany w mediach, wcale nie jest taki zły jak go malowali ;-)

1 komentarz:

  1. ja będę mieć za rok taką logistykę. Teraz jeden jest w zerówce, a drugi w czterolatkach. Kurcze nie wyobrażam sobie rozdzielenia ich :)

    OdpowiedzUsuń