Strony

Lekcja życia

Internet płacze po śmierci Ani Przybylskiej. Zaradna też. Nie dlatego, że była fanką Złotopolskich, bo nie była. Ślepo zapatrzona w Anię tez nie, chociaż trzeba przyznać, że urodę miała ponadprzeciętną i była bardzo inteligentna. Zaradna nie znała jej osobiście a tylko jej wykreowane role, trudno więc napisać coś więcej. Czemu więc płacze po niej? Bo ta śmierć przyszła za wcześnie, bo Anka nie zagrała jeszcze swojej największej roli, ale przede wszystkim dlatego, że ta śmierć pokazała, że nie liczy się sława, pieniądze, znajomości. Są choroby których pokonanie nie zależy od posiadanego majątku czy władzy. Są choroby, które zbierają śmiertelne żniwo bez względu na wiek czy status społeczny. To przeraża Zaradną najbardziej, bo od ponad roku walczy z chorobą męża. Walczy ale jak zakończy się ta walka, tego nikt nie wie, nawet lekarz. Zaradny nie cierpi na to samo co pokonało Anię, ale od ponad roku bierze chemię i jak na razie końca nie widać :-( Tak na smutno dzisiaj, ale warto czasem oddać się refleksji nad życiem, zacząć doceniać to co się posiada i mieć świadomość tego co w życiu jest najważniejsze. 
 
Nie sława, nie pieniądze a rodzina - Ania dała nam wszystkim cudowną lekcję życia i za to jej dziękujemy!

6 komentarzy:

  1. to bardzo przykre gdy odchodzi matka.. nie ważne czy znana czy nie :(:(



    wytrwałości dla zaradnego !

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja do tej pory nie mogę uwierzyć. Zdrówka dla męża.

    OdpowiedzUsuń
  3. Życzę zdrowia Zaradnemu. Ogromnie szkoda mi dzieci Anny, przecież to jeszcze nie czas dla nich na żegnanie mamy. :(

    OdpowiedzUsuń
  4. ..dobrze powiedziane, napisane.. zdrowia dla Zaradnego..

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdrowia dla Za radnego i sił wam w walce..ale także radości z każdej codziennej chwili!

    OdpowiedzUsuń